Strona 1 z 1

Ulubione/Ciekawe Misje - Wspomnienia ;)

: 25 lip 2009, o 15:16
autor: gligorax
Postanowiłem założyć ten temat, bo w samym GoSW przeprowadzonych zostało mnóstwo misji czy ciekawych "wolnych RP", mamy więc o czym dyskutować i wspominać. Jaka była wasza ulubiona misja? Dlaczego właśnie ona?

Ja osobiście, z uwagi na to, że przeprowadziłem większość misji w ciągu tych dwóch lat , pamiętam naprawdę wiele świetnych klimatycznych spotkań.

Z tych ostatnich, jakoś szczególnie w głowie mi utkwiła " Ciemności nad Urtar".
Informacja o samej planecie, pojawiła się parę dni przed misją na naszej GoSWiańskiej stronie, w informatorze galaktycznym.
Nadało to takiego większego klimatu - jakoby , że Jedi odpowiadali na galaktyczne wyzwania.
Misja miała naprawdę głęboki, ciężki klimat. Badanie ciekawej, innej, niemal metafizycznej cywilizacji, błąkanie się po opuszczonych zamczyskach, szukanie śladów i winowajców odpowiedzialnych za masakrę Urtryan. Sposoby porozumienia się z duchami, no i samo zaangażowanie graczy do misji było świetne. Czuło się , że samych odgrywających ciekawi, co się tu naprawdę stało.
Sama misja, miała taki klimat Sherlok Holmowski, w klimatach jakiegoś Thrillera. Z pewnością, nie była to najlepsza misja w GoSW, ale wspominam ją bardzo dobrze.
Ocenił bym ją w skali dziesięciostopniowej może i na jakieś
7-.

Re: Ulubione/Ciekawe Misje - Wspomnienia ;)

: 26 lip 2009, o 10:18
autor: Scar Beal
Ja najbardziej jaram się treningiem na rozwalonej świątyni na Yavin IV, coś niezwykłego. Gracze wiedzieli że każdy dzień w tej świątyni mógł być ostatni. Najbardziej ciekawym zdarzeniem było jak Xarthes wstąpił w nasze umysły i nas zabijał xd. Świetny klimat, dobrzy gracze, oceniam na 9!

Re: Ulubione/Ciekawe Misje - Wspomnienia ;)

: 26 lip 2009, o 12:23
autor: KameLeon
Ja nie mam pamięci do miejsc i nazwisk, jedyne co mi utkiwło w pamięci dobrego to zebranie Sith i Jedi w świątyni przed zabiciem Koubelagha. Tam Sitrian i Xarthes nam wyjawnili wszystko i Exarius wypaśnie rozegrał swoją postac :P. Jeszcze idealna była wtedy muzyka. Ja to oceniam na 9

Cóż, ja mam pamięć ;) Było to podczas cyklu misji " Ścieżkami Kuobelagha", chwilę po zniszczeniu Resta. Akcja działa się na jednym z jej spalonych księżyców. - Gligorax

Re: Ulubione/Ciekawe Misje - Wspomnienia ;)

: 26 lip 2009, o 14:21
autor: Faveks
Nie byłbym sobą, gdybym sie tu nie wypowiedział, ponieważ ogółem w GoSW rozegrałem chyba 40 misji, a wolnych RP dwa razy tyle. Więc może po kolei:

Wolne RP


Myślę, że tutaj WSZYSTKIE wolne RP na Resta (Jedi Pyramid- nigdy tej mapy nie zapomne) mogą być ocenione na 10. Genialny klimat, konflikty między Jedi i Sith podczas sojuszu. Ta aura niepewności, wrogośći i wątpliwości była naprawde widoczna. Do dziś uważam i myślę, że wielu się ze mną zgodzi, że jeśli chodzi o poziom odgrywania, aktywność, frekwencje to czasy ''Resta'' są najlepszym okresem w GoSW.

Na pewno muszę jeszcze wspomnieć o Wolnych RP w ŚM. Gligorax sam niedawno miał okazje tego doświadczyć, że u nas na RP klimat jest niesamowity, każdy odgrywa na wysokim poziomie, nigdy nie jest to ''chodzenie po akademii'', ponieważ zawsze mamy wątek, który odgrywamy. Pamiętam Wolne RP w NGI, na których żeby sie czasem nie nudzić, trzeba było odgrywać trening i walczyć, bo można było zasnąć. W ŚM po prostu NIE MA NA TO CZASU, ponieważ akcja jest naprawdę interesująca. Ode mnie kolejne 10

Misje


Tyle tego było, że naprawdę trudno wybrać takie najlepsze, ale pokuszę się o to:
(kolejność przypadkowa)

Misja III-Rewolucja - To była chyba pierwsza misja w GoSW, w której z czystym sumieniem mogliśmy powiedzieć ''Erpiliśmy nieźle''. Dobry klimat, fabuła, ciekawy wątek no i mam sentyment do tej misji, bo po niej dostałem mój pierwszy awans. ;)

Misja X-Najwyższy Czas
- Kolejna świetna misja w GoSW. Genialny klimat, fabuła, poznawanie przeszłości Kuobelagha no i pierwsza z moich 1929832173288013128349893 śmierci. Przyznam się szczerze, że już wtedy wiedziałem, że Favcio kiedyś wróci.

Misja XVII-Ścieżkami Kuobelagha - Dla mnie jedna z najlepszych misji w GoSW. Udział w niej wzięło chyba 14 osób, najsilniejsi przedstawiciele Ciemnej i Jasnej Strony. Pamiętacie to? Walka z mutant rancornem i niewidzialnymi na arenie? Rozmowa z ojcem Kuobelagha w grobowcu? Pamiętacie? No to powiedz mi któryś teraz, że to było słabe. ;)

Misje w ŚM - Tu było naprawde wiele świetnych misji, które nie odstawały klimatem od wyżej wymienionych, ale...nie zapamiętałem ich. Naprawde nie miałem jeszcze w ŚM misji, która została by mi w pamięci na tyle, żebym mógł ją sobie wspominać. Mam nadzieje, że to nastąpi w najbliższym czasie.

Finały Kampanii - Podchodze do nich z troche mniejszą pamięcią, ponieważ oba było do siebie baaaardzo podobne. Klimat na obu był świetny (na pierwszym czułem się jakbym oglądał film, a na drugim jakbym w filmie grał) , poziom odgrywania naprawde super tylko, że...no właśnie, praktycznie mnie na nich nie było. ;) Na pierwszym sekunde przed rozpoczęciem ostatecznej walki Xarthes zrzucił na mnie głaz (We love Game Master). Do końca życia będe przeklinał ten dzień. Na drugim natomiast grałem nie swoją postacią, a sami dobrze wiecie jak nie lubię rozstawać się z Favem.


Ogólnie wszystkie misje, które były w Kampani Wrześniowej, w I i II Kampani w ŚM można zaliczyć do topowych. Zaznaczam oczywiście, że jest to mój subiektywny ranking. Wymieniłem misje, na których mi grało się najlepiej i mnie zapadły głęboko w pamięć. Dlatego z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie Kampanii Wrześniowej 2009, mając nadzieje, że dorzuce do tego rankigu jeszcze kilka misji.