Ulubione/Ciekawe Misje - Wspomnienia ;)
-
gligorax
- Posty: 116
- Rejestracja: 7 mar 2009, o 17:49
- Imię Postaci: Sitrian Vo'
- Xfire: gligorax
- GaduGadu: 9948516
Ulubione/Ciekawe Misje - Wspomnienia ;)
Postanowiłem założyć ten temat, bo w samym GoSW przeprowadzonych zostało mnóstwo misji czy ciekawych "wolnych RP", mamy więc o czym dyskutować i wspominać. Jaka była wasza ulubiona misja? Dlaczego właśnie ona?
Ja osobiście, z uwagi na to, że przeprowadziłem większość misji w ciągu tych dwóch lat , pamiętam naprawdę wiele świetnych klimatycznych spotkań.
Z tych ostatnich, jakoś szczególnie w głowie mi utkwiła " Ciemności nad Urtar".
Informacja o samej planecie, pojawiła się parę dni przed misją na naszej GoSWiańskiej stronie, w informatorze galaktycznym.
Nadało to takiego większego klimatu - jakoby , że Jedi odpowiadali na galaktyczne wyzwania.
Misja miała naprawdę głęboki, ciężki klimat. Badanie ciekawej, innej, niemal metafizycznej cywilizacji, błąkanie się po opuszczonych zamczyskach, szukanie śladów i winowajców odpowiedzialnych za masakrę Urtryan. Sposoby porozumienia się z duchami, no i samo zaangażowanie graczy do misji było świetne. Czuło się , że samych odgrywających ciekawi, co się tu naprawdę stało.
Sama misja, miała taki klimat Sherlok Holmowski, w klimatach jakiegoś Thrillera. Z pewnością, nie była to najlepsza misja w GoSW, ale wspominam ją bardzo dobrze.
Ocenił bym ją w skali dziesięciostopniowej może i na jakieś 7-.
Ja osobiście, z uwagi na to, że przeprowadziłem większość misji w ciągu tych dwóch lat , pamiętam naprawdę wiele świetnych klimatycznych spotkań.
Z tych ostatnich, jakoś szczególnie w głowie mi utkwiła " Ciemności nad Urtar".
Informacja o samej planecie, pojawiła się parę dni przed misją na naszej GoSWiańskiej stronie, w informatorze galaktycznym.
Nadało to takiego większego klimatu - jakoby , że Jedi odpowiadali na galaktyczne wyzwania.
Misja miała naprawdę głęboki, ciężki klimat. Badanie ciekawej, innej, niemal metafizycznej cywilizacji, błąkanie się po opuszczonych zamczyskach, szukanie śladów i winowajców odpowiedzialnych za masakrę Urtryan. Sposoby porozumienia się z duchami, no i samo zaangażowanie graczy do misji było świetne. Czuło się , że samych odgrywających ciekawi, co się tu naprawdę stało.
Sama misja, miała taki klimat Sherlok Holmowski, w klimatach jakiegoś Thrillera. Z pewnością, nie była to najlepsza misja w GoSW, ale wspominam ją bardzo dobrze.
Ocenił bym ją w skali dziesięciostopniowej może i na jakieś 7-.
Nieodżałowanej pamięci Favcia. [*]
Favciu, czekamy.[*]
Favciu, czekamy.[*]
-
Scar Beal
- OPJ - Mistrz Jedi

- Posty: 158
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 21:07
- Imię Postaci: Scar Beal
- Xfire: Dahu07
- GaduGadu: 11118742
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Ulubione/Ciekawe Misje - Wspomnienia ;)
Ja najbardziej jaram się treningiem na rozwalonej świątyni na Yavin IV, coś niezwykłego. Gracze wiedzieli że każdy dzień w tej świątyni mógł być ostatni. Najbardziej ciekawym zdarzeniem było jak Xarthes wstąpił w nasze umysły i nas zabijał xd. Świetny klimat, dobrzy gracze, oceniam na 9!

"Nie chce patrzeć jak GoSW się odradza, Chce patrzeć jak żyje."
Scar Beal
"Gdyby Bóg nie istniał, koniecznością stałoby się wynalezienie go. " Voltaire- KameLeon
- Maskotka

- Posty: 104
- Rejestracja: 30 cze 2009, o 15:06
- Imię Postaci: Khan
- Xfire: siwylisek
- GaduGadu: 6945259
Re: Ulubione/Ciekawe Misje - Wspomnienia ;)
Ja nie mam pamięci do miejsc i nazwisk, jedyne co mi utkiwło w pamięci dobrego to zebranie Sith i Jedi w świątyni przed zabiciem Koubelagha. Tam Sitrian i Xarthes nam wyjawnili wszystko i Exarius wypaśnie rozegrał swoją postac
. Jeszcze idealna była wtedy muzyka. Ja to oceniam na 9
Cóż, ja mam pamięć
Było to podczas cyklu misji " Ścieżkami Kuobelagha", chwilę po zniszczeniu Resta. Akcja działa się na jednym z jej spalonych księżyców. - Gligorax
Cóż, ja mam pamięć
Re: Ulubione/Ciekawe Misje - Wspomnienia ;)
Nie byłbym sobą, gdybym sie tu nie wypowiedział, ponieważ ogółem w GoSW rozegrałem chyba 40 misji, a wolnych RP dwa razy tyle. Więc może po kolei:
Wolne RP
Myślę, że tutaj WSZYSTKIE wolne RP na Resta (Jedi Pyramid- nigdy tej mapy nie zapomne) mogą być ocenione na 10. Genialny klimat, konflikty między Jedi i Sith podczas sojuszu. Ta aura niepewności, wrogośći i wątpliwości była naprawde widoczna. Do dziś uważam i myślę, że wielu się ze mną zgodzi, że jeśli chodzi o poziom odgrywania, aktywność, frekwencje to czasy ''Resta'' są najlepszym okresem w GoSW.
Na pewno muszę jeszcze wspomnieć o Wolnych RP w ŚM. Gligorax sam niedawno miał okazje tego doświadczyć, że u nas na RP klimat jest niesamowity, każdy odgrywa na wysokim poziomie, nigdy nie jest to ''chodzenie po akademii'', ponieważ zawsze mamy wątek, który odgrywamy. Pamiętam Wolne RP w NGI, na których żeby sie czasem nie nudzić, trzeba było odgrywać trening i walczyć, bo można było zasnąć. W ŚM po prostu NIE MA NA TO CZASU, ponieważ akcja jest naprawdę interesująca. Ode mnie kolejne 10
Misje
Tyle tego było, że naprawdę trudno wybrać takie najlepsze, ale pokuszę się o to:
(kolejność przypadkowa)
Misja III-Rewolucja - To była chyba pierwsza misja w GoSW, w której z czystym sumieniem mogliśmy powiedzieć ''Erpiliśmy nieźle''. Dobry klimat, fabuła, ciekawy wątek no i mam sentyment do tej misji, bo po niej dostałem mój pierwszy awans.
Misja X-Najwyższy Czas - Kolejna świetna misja w GoSW. Genialny klimat, fabuła, poznawanie przeszłości Kuobelagha no i pierwsza z moich 1929832173288013128349893 śmierci. Przyznam się szczerze, że już wtedy wiedziałem, że Favcio kiedyś wróci.
Misja XVII-Ścieżkami Kuobelagha - Dla mnie jedna z najlepszych misji w GoSW. Udział w niej wzięło chyba 14 osób, najsilniejsi przedstawiciele Ciemnej i Jasnej Strony. Pamiętacie to? Walka z mutant rancornem i niewidzialnymi na arenie? Rozmowa z ojcem Kuobelagha w grobowcu? Pamiętacie? No to powiedz mi któryś teraz, że to było słabe.
Misje w ŚM - Tu było naprawde wiele świetnych misji, które nie odstawały klimatem od wyżej wymienionych, ale...nie zapamiętałem ich. Naprawde nie miałem jeszcze w ŚM misji, która została by mi w pamięci na tyle, żebym mógł ją sobie wspominać. Mam nadzieje, że to nastąpi w najbliższym czasie.
Finały Kampanii - Podchodze do nich z troche mniejszą pamięcią, ponieważ oba było do siebie baaaardzo podobne. Klimat na obu był świetny (na pierwszym czułem się jakbym oglądał film, a na drugim jakbym w filmie grał) , poziom odgrywania naprawde super tylko, że...no właśnie, praktycznie mnie na nich nie było.
Na pierwszym sekunde przed rozpoczęciem ostatecznej walki Xarthes zrzucił na mnie głaz (We love Game Master). Do końca życia będe przeklinał ten dzień. Na drugim natomiast grałem nie swoją postacią, a sami dobrze wiecie jak nie lubię rozstawać się z Favem.
Ogólnie wszystkie misje, które były w Kampani Wrześniowej, w I i II Kampani w ŚM można zaliczyć do topowych. Zaznaczam oczywiście, że jest to mój subiektywny ranking. Wymieniłem misje, na których mi grało się najlepiej i mnie zapadły głęboko w pamięć. Dlatego z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie Kampanii Wrześniowej 2009, mając nadzieje, że dorzuce do tego rankigu jeszcze kilka misji.
Wolne RP
Myślę, że tutaj WSZYSTKIE wolne RP na Resta (Jedi Pyramid- nigdy tej mapy nie zapomne) mogą być ocenione na 10. Genialny klimat, konflikty między Jedi i Sith podczas sojuszu. Ta aura niepewności, wrogośći i wątpliwości była naprawde widoczna. Do dziś uważam i myślę, że wielu się ze mną zgodzi, że jeśli chodzi o poziom odgrywania, aktywność, frekwencje to czasy ''Resta'' są najlepszym okresem w GoSW.
Na pewno muszę jeszcze wspomnieć o Wolnych RP w ŚM. Gligorax sam niedawno miał okazje tego doświadczyć, że u nas na RP klimat jest niesamowity, każdy odgrywa na wysokim poziomie, nigdy nie jest to ''chodzenie po akademii'', ponieważ zawsze mamy wątek, który odgrywamy. Pamiętam Wolne RP w NGI, na których żeby sie czasem nie nudzić, trzeba było odgrywać trening i walczyć, bo można było zasnąć. W ŚM po prostu NIE MA NA TO CZASU, ponieważ akcja jest naprawdę interesująca. Ode mnie kolejne 10
Misje
Tyle tego było, że naprawdę trudno wybrać takie najlepsze, ale pokuszę się o to:
(kolejność przypadkowa)
Misja III-Rewolucja - To była chyba pierwsza misja w GoSW, w której z czystym sumieniem mogliśmy powiedzieć ''Erpiliśmy nieźle''. Dobry klimat, fabuła, ciekawy wątek no i mam sentyment do tej misji, bo po niej dostałem mój pierwszy awans.
Misja X-Najwyższy Czas - Kolejna świetna misja w GoSW. Genialny klimat, fabuła, poznawanie przeszłości Kuobelagha no i pierwsza z moich 1929832173288013128349893 śmierci. Przyznam się szczerze, że już wtedy wiedziałem, że Favcio kiedyś wróci.
Misja XVII-Ścieżkami Kuobelagha - Dla mnie jedna z najlepszych misji w GoSW. Udział w niej wzięło chyba 14 osób, najsilniejsi przedstawiciele Ciemnej i Jasnej Strony. Pamiętacie to? Walka z mutant rancornem i niewidzialnymi na arenie? Rozmowa z ojcem Kuobelagha w grobowcu? Pamiętacie? No to powiedz mi któryś teraz, że to było słabe.
Misje w ŚM - Tu było naprawde wiele świetnych misji, które nie odstawały klimatem od wyżej wymienionych, ale...nie zapamiętałem ich. Naprawde nie miałem jeszcze w ŚM misji, która została by mi w pamięci na tyle, żebym mógł ją sobie wspominać. Mam nadzieje, że to nastąpi w najbliższym czasie.
Finały Kampanii - Podchodze do nich z troche mniejszą pamięcią, ponieważ oba było do siebie baaaardzo podobne. Klimat na obu był świetny (na pierwszym czułem się jakbym oglądał film, a na drugim jakbym w filmie grał) , poziom odgrywania naprawde super tylko, że...no właśnie, praktycznie mnie na nich nie było.
Ogólnie wszystkie misje, które były w Kampani Wrześniowej, w I i II Kampani w ŚM można zaliczyć do topowych. Zaznaczam oczywiście, że jest to mój subiektywny ranking. Wymieniłem misje, na których mi grało się najlepiej i mnie zapadły głęboko w pamięć. Dlatego z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie Kampanii Wrześniowej 2009, mając nadzieje, że dorzuce do tego rankigu jeszcze kilka misji.
''Dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.''
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks












