Misja I: W poszukiwaniu oparcia
Moderatorzy: Scar Beal, Xardas348, Rezo, Ragnar
- Phoenix
- NGI - Wielki Lord Sith

- Posty: 120
- Rejestracja: 24 mar 2009, o 16:43
- Imię Postaci: Van Sin | Exarius
- Xfire: vansin
- GaduGadu: 10570044
Misja I: W poszukiwaniu oparcia
Raport - W poszukiwaniu oparcia
Dzień: 01.03.2009
Godzina: 14:45-17:00
Po dłuższej rozmowie Stratusa z Exariusem, obaj doszli do wniosku, że muszą zdobyć jak najwięcej sojuszników. Exarius wybrał się z Padawanem Ragnarem do Sith, a Stratus z Padawanem Lothosem i Adeptem Shilionem do rasy zwanej Bendu. Z samego początku robiło się nieciekawie, siły Bendu były w niedalekiej odległości od świątyni. Stratus z Lothosem wylądowali w bezpiecznym miejscu, natomiast Shilion bawił się statkiem i został pojmany przez czarnoskórych. W tym momencie były dwa cele: Wydostać Adepta i Zawrzeć sojusz.
Gdy Stratus z Lothosem rozprawili się z żołnierzami Bendu, wyruszyli w stronę świątyni. Na miejscu czekali już na nich wojownicy.
Po mniejszych negocjacjach, aby dowieść swojej wartości Szarzy Jedi musieli stoczyć walkę z paroma wojownikami. Udało im się zyskać zaufanie i udali się na spotkanie z Szmanem Bendu. Z początku nie wyglądało wszystko najlepiej, ale po rozmowie jaką kontynuowali Szaman powoli zaczął wierzyć w to co mówią. Po chwili przemyślenia, Wielki Szaman oznajmił sojusz. W ramach sojuszu Stratuz i Wielki Szaman wymienili się swoimi mieczami. W drodze powrotnej Adept został wypuszczony.
Autor: Ve Lothos
Dzień: 01.03.2009
Godzina: 14:45-17:00
Po dłuższej rozmowie Stratusa z Exariusem, obaj doszli do wniosku, że muszą zdobyć jak najwięcej sojuszników. Exarius wybrał się z Padawanem Ragnarem do Sith, a Stratus z Padawanem Lothosem i Adeptem Shilionem do rasy zwanej Bendu. Z samego początku robiło się nieciekawie, siły Bendu były w niedalekiej odległości od świątyni. Stratus z Lothosem wylądowali w bezpiecznym miejscu, natomiast Shilion bawił się statkiem i został pojmany przez czarnoskórych. W tym momencie były dwa cele: Wydostać Adepta i Zawrzeć sojusz.
Gdy Stratus z Lothosem rozprawili się z żołnierzami Bendu, wyruszyli w stronę świątyni. Na miejscu czekali już na nich wojownicy.
Po mniejszych negocjacjach, aby dowieść swojej wartości Szarzy Jedi musieli stoczyć walkę z paroma wojownikami. Udało im się zyskać zaufanie i udali się na spotkanie z Szmanem Bendu. Z początku nie wyglądało wszystko najlepiej, ale po rozmowie jaką kontynuowali Szaman powoli zaczął wierzyć w to co mówią. Po chwili przemyślenia, Wielki Szaman oznajmił sojusz. W ramach sojuszu Stratuz i Wielki Szaman wymienili się swoimi mieczami. W drodze powrotnej Adept został wypuszczony.
Autor: Ve Lothos









