Misja VIII: Panika.

Obrazek Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...


Świadomi Mocy zysykiwali coraz większe wpływy, co nie podobało się Imperium. Krąg wojowników ze świadomością znacznie się poszerzył co pozwoliło Wielkiemu Mistrzowi Wagnerowi pokazać nieufnej ludności Lethan kto jest tak na prawę prawdziwym sojusznikiem ich wspólnego domu - Galatyki. Wykonując wszelkie zadania, ideologia nabiera charakterystycznych kształtów, określając sens służby i wartości walki o wspólną wolność.

Moderator: Revel

Wagner
ŚM - Wielki Mistrz
ŚM - Wielki Mistrz
Posty: 104
Rejestracja: 7 mar 2009, o 20:59
Imię Postaci: Arhael
Xfire: wagnerthenecromancer
GaduGadu: 4549862

Misja VIII: Panika.

Post autor: Wagner »

Obrazek Obrazek Astrid Reseken zbuntował przeciwko Wielkiemu Mistrzowi Arhaelu sporą grupę Świadomych Mocy. Zebranych poprowadził do miejsc w których mógłby przebywać Veryus - osoba o tytule mistrza, którą Arhael wygnał z Akademii. W okolicach Lotrein.
Mimo wszystkich faktów, Arhael nie jest głupi i wie jak powstrzymać buntowników...
Zamierza zgromadzić obecnych i podległych mu w Akademii Świadomych Mocy i ruszyć by spełnić swój tajemny plan.

RAPORT Kiedy wiemy, że czyha na nas zagrożenie, staramy się jak najszybciej wyzbyć tych uczuć.
Niewątpliwie, zdrada Astrida Resekena i innych członków zakonu była dla Wielkiego Mistrza Arhaela wielkim ciosem, lecz jak każdy swój ruch miał on wszystko przemyślane.
Do Akademii Świadomych Mocy przybył Zack – tajemny uczeń Arhaela, twierdząc iż wytropił położenie dawnego mistrza, Veryusa. Po rozmowie ze swoim mistrzem postanowił odlecieć do danej lokacji i tam czekać na resztę, przy okazji obserwując tamtejszą sytuacje i wielkość niebezpieczeństwa.
Wielki Mistrz zabrał ze sobą wszystkich dostępnych mu ludzi, na południową, pokrytą przez mrok część Lotrein. Będąc już na miejscu, od razu zauważyli w kompleksie ruin tajemniczego człowieka, wydawało się iż był on strażnikiem a także strzegł przejścia.
Postać zarządzała zapłaty za wejście do środka, Arhael nie chcąc konfliktu zaoferował dwóch nowo przybyłych – Lady Wu Tang i Aralusa, wyczuwał Veryusa wewnątrz budowli także nie mógł stracić tej szansy.
Obrazek

Wnętrze przypominało świątynie w której dominuje wyraźny kult śmierci i Ciemnej Strony Mocy. Aura nie było jednak istotna, ale moc Veryusa dobiegająca z coraz bardziej zaciemnianych korytarzy ...
Obrazek

Na wyższym piętrze, znaleźli medytującą postać w ciężkiej, stalowej masce. Emanująca wokół zamaskowanego osobnika była tak ogromna, że zaciekawiony Arhael od razu chciał porozmawiać z istotą. Niestety nie wyszło mu to do końca, gdyż owa istota zaczęła uciekać w głąb świątyni, a jej gwardziści rozpoczęli atak przeciwko członkom Zakonu.
Wielki Mistrz Świadomych Mocy nie pomógł innym w walce. Liczyło się dla niego tylko odnalezienie zamaskowanej istoty, ostatecznie znalazł ja w sali tronowej i nie uciekała tak zaciekle jak kilka chwil wcześniej.
Obrazek

Krótka rozmowa odpowiedziała na wszystkie zadane pytania. Veryus ze zdeformowaną twarzą zaczął nosić stalową maskę a jako iż nie cieszył się świetną reputacją, trzymał się z dala od spraw Zakonu. Nie chciał zbyt długo gadać, więc wreczył pewien pergamin Arhaelowi po czym zniknął z jego oczu... Co na nim było... nikt do tej pory nie wie...
Ostatecznie, Faveks wraz z innymi uwolili z rąk wroga, wydanych nowo przybyłych – był to po części tylko plan szybkiego dostania się do środka.
ODPOWIEDZ

Wróć do „KAMPANIA II: Próba walki.”