Misja III: Nagły niepokój.
Moderator: Revel
-
Wagner
- ŚM - Wielki Mistrz

- Posty: 104
- Rejestracja: 7 mar 2009, o 20:59
- Imię Postaci: Arhael
- Xfire: wagnerthenecromancer
- GaduGadu: 4549862
Misja III: Nagły niepokój.

<Mistrz Arhael bez poinformowania opuścił na kilka dni Akademię Świadomych Mocy. Po powrocie wyglądał jakby był czymś poważnie zaniepokojony.>

Członkowie Zakonu dowiedzieli się o morderstwach na Lethan. Największą startą było zabójstwo Hualos'a - jednego z władców, którego jurysdykcja sięgała największych miast Lethańskich. Blady strach ogarnął ludność planety... Co mogło się stać?! Kto stoi za całą tą sprawą?
- Kliknij, aby ściągnąć pliki!
RAPORT:
Umrzeć za Galaktykę jest rzeczą bezcenną... Umrzeć za własną ideologię wiecznym pokojem duszy.
"Wielki Mistrz Arhael powrócił do Akademii. Jego stan był nadzwyczaj dziwny - widoczne były u niego wyrzuty sumienia, które nie pozwalały mu nawet się skoncentrować. Podczas rozmowy z Mistrzem Veryusem wspominał o popełnieniu błędu a raczej o zagrożeniu, które przez jego nieostrożność może zniszczyć cały zakon Świadomych Mocy.
Nie trzeba było długo czekać na pierwsze oznaki zagrożenia. Krótko po rozmowie, jeden z nieznanych zakonowi statków wylądował tuż obok wejścia do Akademii. Wyszli z niego Marvollo i Scar. Przybyli by koniecznie porozmawiać z Arhaelem chcąc mu zaproponować lot z nimi w nieznane miejsce i poświęcił się dla Galaktyki, twierdząc, że tylko “Organizacja półksiężyca” jest jej prawdziwą obrońcą. Oczywiście do tego nie doszło a przybysze odlecieli bez żadnych agresywnych działań ostrzegając Zakon przed atakami.
Zdezorientowany Wielki Mistrz zwołał spotkanie na dużej Arenie. Prawie uległ Organizacji Półksiężyca i zechciał podążyć z nimi chcąc uchronić zakon, lecz jego członkowie nie zgodzili się. Moment później wkroczyli przedstawiciele ludności Lethan z bronią. Wyraźnie odczucie podpowiadało, że kolaborowali z Półksiężycem. Za wszystkie zniszczenia, śmierć niewinnych obywateli obarczali Świadomych. Kiedy wypominali fałszywe zarzutu, Arhael stracił już panowanie nad sobą i uderzył jednego z mieszkańców w brzuch. Doprowadziło to do małej bitwy, której z góry było wiadomo, że wygra ją Zakon z powodu umiejętności i broni jakimi były miecze świetlne. Po tym wydarzeniu po raz kolejny Świadomych odwiedzili Marvollo i Scar, którzy ponowili próbę przejęcia Arhaela. Nie udało im się to jednak i Mistrz Arhael dał znak do ataku. Rozgorzała niesamowicie trudna walka. Mimo przewagi liczebnej Świadomym nie udało się pokonać dwóch przybyszów i widząc kolejnych ranionych uczniów Mistrz Arhael poddał się i odleciał wraz z Scarem i Marvollo. Świadomi nie chcieli czekać bezczynnie. Veryus otrzymał wiadomość od Mistrza na temat swojego położenia i członkowie zakonu natychmiast ruszyli go odbić.
Polecieli do danego koordynatu, gdzie przypuszczalnie mógł się znajdować Arhael. Nie odnaleziono go tam lecz trafili na ślady
wojowników służących dla Organizacji Półksiężyca. Ich trop zaprowadził Świadomych Mocy do statku dzięki któremu mogli dostać się do bazy Półksiężyca.
W ostatnich momentach udało się wskoczyć do środka statku. Eksplorując po tajnej bazie doszli do głównej kwatery gdzie znajdował się Marvollo i przytrzymywany Wielki Mistrz Świadomych. Kiedy zginęli już wszyscy podwładni Marvollo stało coś na prawdę dziwnego...
Świadomi zbudzili się leżąc na piasku w jakichś dziwnych ruinach. Jedyne co zauważyli to wejście do jakiegoś podziemnego pomieszczenia. Na jego ścianach były inskrypcje w języku gro’rańskim co było naprawdę dziwne, gdyż inskrypcje były dużo starsze niż sami Gro’ran.
Wkrótce potem do pomieszczenia wszedł lider organizacji z jednym celem-dostać dusze Arhaela. Unieruchomił Ensisa,Resekena i Veryusa i rozpoczął rytuał odbierania duszy. Gdy wydawało się, że wszystko jest stracone do sali wkroczył Geaverius, który przerwał rytuał. Tłumaczył liderowi, że można obyć się bez duszy Arhaela. Sam Lider zgodził się i odszedł, a Geaverius dał Arhaelowi koordynaty do pewnego miejsca.
Powiedział jednak, że jeśli mu ufa to tam nie poleci. Po tym odszedł zostawiając Świadomych. Mistrz postanowił jednak zaryzykować. Skontaktował się z Jedi i obie grupy ruszyły we wskazane przez Geaveriusa miejsce.
Gdy dotarli zobaczyli coś niesamowitego. Lider organizacji stał po środku czegoś co wyglądało na krąg, a wokół niego stali członkowie organizacji, którzy dodawali mu sił, a on sam po kolei uwalniał kolejne dusze. Świadomi, Jedi, a wkrótce sam Imperator Seicel wkroczyli by przerwać rytuał. Rozgorzała jedna z największych walk w dziejach galaktyki, która dla Ensisa skończyła się śmiercią. Podczas walki okazało się kim jest Lider Organizacji.
Był to sam Wielki Lord Travis, prawa ręka Imperatora. Zginął on jednak zabity przez swojego syna. Wszyscy myśleli, że rytuał nie powiódł się jednak byli w błędzie. Z kręgu wyłoniła się jak żywa postać Gligoraxa. Był wyraźnie wściekły. Mówił o apokalipsie, którą wojownicy sprowadzili na galaktyke. Po tych słowach ulotnił się, a ciężko rannego w walce Arhaela z pola bitwy zabrał Geaverius. Reszta Świadomych wróciła na Lethan.
![]()
Mistrz Wagner
ClanLeader frakcji "Świadomi Mocy".
... i od niedawna WGM (Wielki GameMaster)

















