[Misja XXX] Obrona

Awatar użytkownika
Vosurate
Imperator
Imperator
Posty: 113
Rejestracja: 5 maja 2010, o 16:06

[Misja XXX] Obrona

Post autor: Vosurate »

<Czujecie, że coś wisi w powietrzu. Nagle drzwi otwierają się, a z korytarza wychodzi Imperator. Widać, że jest wściekły>

Te psy ośmieliły się podnieść rękę na nasze Imperium! Parszywe ścierwa, powinni zginąć co do ostatniego. JEDI! Jedi wracają i szykują atak na Ich'tarię. Ta planeta znajdująca się na Zewnętrznych Rubieżach stanowi ważny punkt przerzutowy jak również jest pierwszą linią obrony przed najeźdźcami. Nie możemy sobie pozwolić na jej stratę. Szpiedzy dowiedzieli się, że te suki szykują atak na jutro. Nakazałem zebranie odpowiedniej floty w razie ataku powietrznego, ale spodziewam się, że będą próbowali sił atakując główne punkty Imperium bezpośrednio na planecie. Nie możemy im na to pozwolić!

Data:
28 kwietnia 2009

Godzina:
19:45

Pliki:
http://jediknight3.filefront.com/file/B ... _CTF;24141

Uczestnicy:
- Imperator Seicel Koss
- Wielki Lord Travis
- Mistrz Sith Skulldron
- Mistrz Sith Reyzer
- Darth Korth
- Darth Nagisa

Dodatkowe informacje:
To nie jest pewny skład. Możliwe, że kogoś wymienię.
Zagramy bitwę z OPJ w trybie Team DeathMatch na serwerze nr. 2. Będzie ona trwała 20 minut.
W razie punktów na minusie, liczone są one jak rany -5 pkt zgon.
Raport:
Stało się. Parszywi Jedi dotarli na Ich'tarię. Imperium natychmiast zareagowało. Nad planetą zebrała się flota Imperialna, a na planetę dostali się tylko najlepsi z najlepszych. Po chwili na planecie wylądował transporter Sith. Opuściło go dwóch Sith; sam Imperator Seicel Koss i Mistrz Skulldron. Zaskoczyło ich jedno: przed nimi jak z ziemi wyrósł Exarius, który wspomagał Imperium swoimi umiejętnościami. Ruszyli na Jedi, czekając na wsparcie. Exarius i Skulldron wpadając w szał bitewny rzucili się do walki jako pierwsi. Zaraz po nich dołączył do walki Seicel. Walczyli dzielnie, pokonując każdego Jedi na swej drodze. Po chwili przybył Mistrz Reyzer ze wsparciem; walka zrobiła się jeszcze bardziej brutalniejsza. Po poważnym poturbowaniu Jedi, Imperator zaczął 'negocjacje'. Skulldron zlitował się nad ciężko rannym Scarem Beal i uleczył go mocą Berła Mrozu. W tym czasie zniknął gdzieś Exarius. Po negocjacjach, pojawił się Van Sin i bez namysłu zaatakował Skulldrona jako pierwszego. Walka rozgrzała na nowo. Reyzer odciągnął Scara w bezpieczne miejsce, próbując przeciągnąć go na Ciemną Stronę. Nagle trójka Jedi została odrzucona na paredziesiąt metrów z pola bitwy. Skulldron i Seicel nie przerywając walki ze swoimi przeciwnikami zobaczyli kto przybył. Ku ich zdziwieniu na polu walki pojawił się Travis z mieczem Kuobelagha. Travis od razu powiększył morale Sith. Ciężko ranni Jedi nie chcieli walczyć lecz Van Sin dalej bez namysłu atakował Sith, nie chcąc z nimi rozmawiać. Travis używając swoich niezwykłych umiejętności natychmiast złapał Ragnara biorąc go jako zakładnika. Van Sin niezbyt się tym przejął. Reyzer, chcąc przeciągnąć Scara na Ciemną Stronę, padł ofiarą sztuczek Jedi i poleciał z nimi na ich planetę (prawdopodobnie do Akademii Jedi). Seicel wezwał wsparcie powietrzne na pobliskie miasto i po kilku minutach przygotowania, flota rozpoczęła bombardować miasto. Travis pokłócił się ze Skulldronem i Seicelem, próbując zabić tego pierwszego lecz po chwili przestał i wrócił do normalności. Chciał odejść i prowadzić samotne życie, jednak więź z Seicelem mu na to nie pozwalała i ewakuował się razem z Sith z planety...
Zablokowany

Wróć do „Kampania V”