Misja IV: Znajoma Aura.
Moderator: Revel
- Venril
- OPJ - Padawan

- Posty: 89
- Rejestracja: 10 kwie 2009, o 10:12
- Imię Postaci: Venril
- Xfire: valudax
- GaduGadu: 7100331
- Lokalizacja: Oy'tan
- Kontakt:
Misja IV: Znajoma Aura.
Czasem osoby na których mogliśmy polegać – pokazują nam jedną z twarzy, która nas rozczarowuje... nawet nasi mentorzy, którzy nauczają wszystkiego co nam się przyda.
Udział w sesji wzięli:Wielki Mistrz Wagner podczas medytacji wyczuł znajomą aurę mocy jednak że przeczuwał, ze jest to ogromne zagrożenie dla Świadomych Mocy. Zebrał wszystkich dostępnych w Akademii i ogłosił to co ostatnio wyczuwał i, że ma to powiązania z Ciemną Stroną Mocy.
Wielki Mistrz rozkazał Świadomym trenować do świtu by mieć pewność, że porządnie się przygotują.
Z samego rana wyruszyli na swoich Lo’igach. Wagner wyprowadził ich dość daleko... na sam środek pustynnych terenów, gdzie aż roiło się od ruin.
Wkraczając do jednej ze świątyń, Świadomych zaatakował mały oddział skrytobójców. Kiedy wszyscy napastnicy byli już martwi ku drzwiach świątyni pojawił się Modig - mentor Veryusa i Wagnera, których poddał ten duet dalszemu treningowi kiedy umarł ich pierwszy mistrz - Gligorax.
Modig oświadczył, że Seicel Koss darował mu życie pod warunkiem, że zgładzi wszystkich należących do Świadomych Mocy. Następnie rzucił wyzwanie na walkę.
Ów walka była bardzo zacięta a sam Modig uciekał kiedy był w trudnej sytuacji. Jedynie co go uchroniło przed śmiercią to skrytobójcy, którzy zatrzymali nas przed dorwaniem go.
Chcąc wracać do Akademii weszliśmy na teren ruchomych piasków. Próbowaliśmy się od nich uwolnić, ale ostatecznie wciągnęło nas pod piasek i straciliśmy przytomność.
Jak przez mgłę słyszeliśmy kilka odgłosów poczym obudziliśmy się w naprawdę dziwnym miejscu w którym dookoła były wnętrzności zwierząt a nawet i ludzi. Zorientowaliśmy się, że uwięzili nas w klatce. Zniszczyliśmy jedną ze ścian klatki i wydostaliśmy się na zewnątrz zabijając duże ilości skrytobójców. Warto dodać, że tylko Darxul i Wagner dysponowali bronią, którą były miecze świetlne, wibroostrza pozostałych zostały porozrzucane po bazie Skrytobójców.
Szliśmy cały czas do przodu odkrywając nowe korytarze przedziwnego miejsca.
Wnioskując dowiedzieliśmy się, że ich baza to w większości więzienie i sala tortur.
Kiedy udało nam się wyjść z bazy skrytobójców i wrócić do Akademii wszyscy mieli bardzo mieszane uczucia i myśli... sam Wielki Mistrz był zawiedzony, że osoba, którą tak bardzo cenił zaraz po Gligoraxie okazała się kolejną maszynką do zabijania na rozkazach Imperatora Seicela.
- Wagner.
Veryus.
Darxul.
Lee.









