Eros Podanie NGI - PRZYJĘTY
Eros Podanie NGI - PRZYJĘTY
Część Pierwsza
1. Imię: Eryk
2. Wiek: 15 (już za kilka tygodni 16)
3. Prędkość Internetu: 4mb
4. Masz jakieś doświadczenie w Role Play: Tak, kiedyś grałem na OJP i na różnych serwerach spędzając czas na klimatycznym, co uwielbiam, rpg.
5. Skąd dowiedziałeś się o Galaxy of Star Wars: Od tutejszego jednego z mistrzów, Phoenixa.
6. Kontakt:
a) gg: 2825027
b) e-mail: marnok123@o2.pl
7. Zainteresowania: Star Wars, pociąga mnie morczna i tajemnicza, skrywająca w sobie potęge ciemna strona. Uwielbiam windsurfing, interesuje się najnowszymi grami, kocham różne potrawy oraz moim hobby jest piłka ręczna.
8. Krótko o sobie: Dość wysoki, sympatyczny, młody dżentelmen
Szanuje innych, jestem raczej neutralny w stosunku do innych, staram się nie obgadywać itd.
Część Druga
1. Staż w Jedi Knight : 3 lata z długą przerwą.
2. Zakony/klany/organizacje, w których byłeś/byłaś: Składam aktualnie podanie również do klanu MoF na modzie KOTF. Byłem też krótko w małym, szybko się rozpadłym klanie s<O>h.
3. Szczególne osiągnięcia, w Jedi Knight : Jedi Academy: Hymm... nie wiem co tu napisać, mogę się jedynie pochwalić, że umiem grać (tak myślę) każdą bronią w JK3. Robiłem kiedyś z kolegą mały fm ale nic z tego nie wyszło ;b.
4. Twoja krótka historia gry w jk3: Jedi Academy: Grałem dość dużo na base, głównie TDM więc mam pewne doświadczenie. Czasami wejde na JA+ serwery i KOTFa. Znam też i gram od czasu do czasu na OJP. Oczywiścię będę częściej jeśli mnie przyjmiecie
5. Dlaczego chcesz dołączyć właśnie do Galaxy of Star Wars: Uwielbiam klimat SW jak i robić dobre rpg. Jest to klan, który przemawia do mnie i myślę, że będzie tu świetna zabawa jak i bardzo mili ludzie. Poza tym macie BOSKIE forum...Takiego jeszcze nie widziałem ;b
Część Trzecia
1. Imię twojej postaci: Eros (tak jak nick, no ale cóż, podoba mi się ;b)
2. Wiek twojej postaci: 22 lata
3. Rasa twojej postaci. Człowiek
4. Miejsce urodzenia twojej postaci: Apatros
5. Opis zewnętrzny: Wysoki (190cm), dobrze zbudowany, lecz szczupły mężczyzna o ciemno niebieskich oczach. Na plecach ma długą blizne od miecza świetlnego. Dosyć krótkie, ciemny blond włosy.
6. Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Lordem Sithów, może nawet jednym z najpotężniejszych. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój najzdolniejszy uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.
1. Imię: Eryk
2. Wiek: 15 (już za kilka tygodni 16)
3. Prędkość Internetu: 4mb
4. Masz jakieś doświadczenie w Role Play: Tak, kiedyś grałem na OJP i na różnych serwerach spędzając czas na klimatycznym, co uwielbiam, rpg.
5. Skąd dowiedziałeś się o Galaxy of Star Wars: Od tutejszego jednego z mistrzów, Phoenixa.
6. Kontakt:
a) gg: 2825027
b) e-mail: marnok123@o2.pl
7. Zainteresowania: Star Wars, pociąga mnie morczna i tajemnicza, skrywająca w sobie potęge ciemna strona. Uwielbiam windsurfing, interesuje się najnowszymi grami, kocham różne potrawy oraz moim hobby jest piłka ręczna.
8. Krótko o sobie: Dość wysoki, sympatyczny, młody dżentelmen
Część Druga
1. Staż w Jedi Knight : 3 lata z długą przerwą.
2. Zakony/klany/organizacje, w których byłeś/byłaś: Składam aktualnie podanie również do klanu MoF na modzie KOTF. Byłem też krótko w małym, szybko się rozpadłym klanie s<O>h.
3. Szczególne osiągnięcia, w Jedi Knight : Jedi Academy: Hymm... nie wiem co tu napisać, mogę się jedynie pochwalić, że umiem grać (tak myślę) każdą bronią w JK3. Robiłem kiedyś z kolegą mały fm ale nic z tego nie wyszło ;b.
4. Twoja krótka historia gry w jk3: Jedi Academy: Grałem dość dużo na base, głównie TDM więc mam pewne doświadczenie. Czasami wejde na JA+ serwery i KOTFa. Znam też i gram od czasu do czasu na OJP. Oczywiścię będę częściej jeśli mnie przyjmiecie
5. Dlaczego chcesz dołączyć właśnie do Galaxy of Star Wars: Uwielbiam klimat SW jak i robić dobre rpg. Jest to klan, który przemawia do mnie i myślę, że będzie tu świetna zabawa jak i bardzo mili ludzie. Poza tym macie BOSKIE forum...Takiego jeszcze nie widziałem ;b
Część Trzecia
1. Imię twojej postaci: Eros (tak jak nick, no ale cóż, podoba mi się ;b)
2. Wiek twojej postaci: 22 lata
3. Rasa twojej postaci. Człowiek
4. Miejsce urodzenia twojej postaci: Apatros
5. Opis zewnętrzny: Wysoki (190cm), dobrze zbudowany, lecz szczupły mężczyzna o ciemno niebieskich oczach. Na plecach ma długą blizne od miecza świetlnego. Dosyć krótkie, ciemny blond włosy.
6. Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Lordem Sithów, może nawet jednym z najpotężniejszych. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój najzdolniejszy uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.
-
Infanymous
- OPJ - Padawan

- Posty: 45
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 23:18
Re: Eros Podanie OPJ
Neutral. Na początku nie umiesz nic, nie możesz mieć już nabytywch umiejętności. Z tymi umiejętnościami to powinno wygladać tak : nie umiesz nic, w końcu, nie wiesz jak, jakaś dziwna siła zrobiła coś za ciebie. Jesteś wrażliwy na Moc, i dopeiro wtedy się idziesz szkolić do GoSW.Eros pisze:
- O, tu jesteś mój najzdolniejszy uczniu. [/i]
EDIT. Popraw, to najprawdopodobniej będzie tak.
Człowiek mądry więcej uczy się od swoich wrogów, niż głupiec od przyjaciół.
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
Re: Eros Podanie OPJ
Historia dobra widać, że będziesz umiał trzymać klimat. W sumie nie widzę żadnych przeciwwskazań. ZA. Co do tego, że nowy nie potrafi nic to bym się nie czepiał. Historia ma pokazywać czy potrafi trzymać klimat. Dłuższą i bardziej osobową historie postaci zrobi jak mu Gliguś każe karte postaci wypełnić xD.
Kolejna planeta do dodania na Wiki -.-. Fajnie, że muszę to robić sam.Miejsce urodzenia twojej postaci: Apatros
''Dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.''
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
- Revel
- ŚM - Świadomy

- Posty: 113
- Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
- Imię Postaci: Revel
- Xfire: revel91
- GaduGadu: 11786066
- Lokalizacja: Letherman
Re: Eros Podanie OPJ
Historia ładnie i spójnie napisana, fabuła nie jest zbyt oryginalna, ale ujdzie.
Co do umiejętności twojej postaci, nie jest to karygodny błąd, ale lepiej będzie jak to poprawisz. Jak wspomniał Inf, na początku nic nie potrafisz, bądź potrafisz mało.
Jeśli mój głos ma jakieś znaczenie, to jestem na TAK
_____
Off
Favciu ^^ Spręż się do opisywania nowej galaktyki XD Myślisz że skąd się wzięło moje alter-ego?
Co do umiejętności twojej postaci, nie jest to karygodny błąd, ale lepiej będzie jak to poprawisz. Jak wspomniał Inf, na początku nic nie potrafisz, bądź potrafisz mało.
Jeśli mój głos ma jakieś znaczenie, to jestem na TAK
_____
Off
Favciu ^^ Spręż się do opisywania nowej galaktyki XD Myślisz że skąd się wzięło moje alter-ego?
Re: Eros Podanie OPJ
Część Pierwsza
1. Imię: Eryk
2. Wiek: 15 (już za kilka tygodni 16)
3. Prędkość Internetu: 4mb
4. Masz jakieś doświadczenie w Role Play: Tak, kiedyś grałem na OJP i na różnych serwerach spędzając czas na klimatycznym, co uwielbiam, rpg.
5. Skąd dowiedziałeś się o Galaxy of Star Wars: Od tutejszego jednego z mistrzów, Phoenixa.
6. Kontakt:
a) gg: 2825027
b) e-mail: marnok123@o2.pl
7. Zainteresowania: Star Wars, pociąga mnie morczna i tajemnicza, skrywająca w sobie potęge ciemna strona. Uwielbiam windsurfing, interesuje się najnowszymi grami, kocham różne potrawy oraz moim hobby jest piłka ręczna.
8. Krótko o sobie: Dość wysoki, sympatyczny, młody dżentelmen Szanuje innych, jestem raczej neutralny w stosunku do innych, staram się nie obgadywać itd.
Część Druga
1. Staż w Jedi Knight : 3 lata z długą przerwą.
2. Zakony/klany/organizacje, w których byłeś/byłaś: Składam aktualnie podanie również do klanu MoF na modzie KOTF. Byłem też krótko w małym, szybko się rozpadłym klanie s<O>h.
3. Szczególne osiągnięcia, w Jedi Knight : Jedi Academy: Hymm... nie wiem co tu napisać, mogę się jedynie pochwalić, że umiem grać (tak myślę) każdą bronią w JK3. Robiłem kiedyś z kolegą mały fm ale nic z tego nie wyszło ;b.
4. Twoja krótka historia gry w jk3: Jedi Academy: Grałem dość dużo na base, głównie TDM więc mam pewne doświadczenie. Czasami wejde na JA+ serwery i KOTFa. Znam też i gram od czasu do czasu na OJP. Oczywiścię będę częściej jeśli mnie przyjmiecie
5. Dlaczego chcesz dołączyć właśnie do Galaxy of Star Wars: Uwielbiam klimat SW jak i robić dobre rpg. Jest to klan, który przemawia do mnie i myślę, że będzie tu świetna zabawa jak i bardzo mili ludzie. Poza tym macie BOSKIE forum...Takiego jeszcze nie widziałem ;b
Część Trzecia
1. Imię twojej postaci: Eros (tak jak nick, no ale cóż, podoba mi się ;b)
2. Wiek twojej postaci: 22 lata
3. Rasa twojej postaci. Człowiek
4. Miejsce urodzenia twojej postaci: Apatros
5. Opis zewnętrzny: Wysoki (190cm), dobrze zbudowany, lecz szczupły mężczyzna o ciemno niebieskich oczach. Na plecach ma długą blizne od miecza świetlnego. Dosyć krótkie, ciemny blond włosy.
6. Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Lordem Sithów, może nawet jednym z najpotężniejszych. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.
1. Imię: Eryk
2. Wiek: 15 (już za kilka tygodni 16)
3. Prędkość Internetu: 4mb
4. Masz jakieś doświadczenie w Role Play: Tak, kiedyś grałem na OJP i na różnych serwerach spędzając czas na klimatycznym, co uwielbiam, rpg.
5. Skąd dowiedziałeś się o Galaxy of Star Wars: Od tutejszego jednego z mistrzów, Phoenixa.
6. Kontakt:
a) gg: 2825027
b) e-mail: marnok123@o2.pl
7. Zainteresowania: Star Wars, pociąga mnie morczna i tajemnicza, skrywająca w sobie potęge ciemna strona. Uwielbiam windsurfing, interesuje się najnowszymi grami, kocham różne potrawy oraz moim hobby jest piłka ręczna.
8. Krótko o sobie: Dość wysoki, sympatyczny, młody dżentelmen Szanuje innych, jestem raczej neutralny w stosunku do innych, staram się nie obgadywać itd.
Część Druga
1. Staż w Jedi Knight : 3 lata z długą przerwą.
2. Zakony/klany/organizacje, w których byłeś/byłaś: Składam aktualnie podanie również do klanu MoF na modzie KOTF. Byłem też krótko w małym, szybko się rozpadłym klanie s<O>h.
3. Szczególne osiągnięcia, w Jedi Knight : Jedi Academy: Hymm... nie wiem co tu napisać, mogę się jedynie pochwalić, że umiem grać (tak myślę) każdą bronią w JK3. Robiłem kiedyś z kolegą mały fm ale nic z tego nie wyszło ;b.
4. Twoja krótka historia gry w jk3: Jedi Academy: Grałem dość dużo na base, głównie TDM więc mam pewne doświadczenie. Czasami wejde na JA+ serwery i KOTFa. Znam też i gram od czasu do czasu na OJP. Oczywiścię będę częściej jeśli mnie przyjmiecie
5. Dlaczego chcesz dołączyć właśnie do Galaxy of Star Wars: Uwielbiam klimat SW jak i robić dobre rpg. Jest to klan, który przemawia do mnie i myślę, że będzie tu świetna zabawa jak i bardzo mili ludzie. Poza tym macie BOSKIE forum...Takiego jeszcze nie widziałem ;b
Część Trzecia
1. Imię twojej postaci: Eros (tak jak nick, no ale cóż, podoba mi się ;b)
2. Wiek twojej postaci: 22 lata
3. Rasa twojej postaci. Człowiek
4. Miejsce urodzenia twojej postaci: Apatros
5. Opis zewnętrzny: Wysoki (190cm), dobrze zbudowany, lecz szczupły mężczyzna o ciemno niebieskich oczach. Na plecach ma długą blizne od miecza świetlnego. Dosyć krótkie, ciemny blond włosy.
6. Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Lordem Sithów, może nawet jednym z najpotężniejszych. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.
-
Infanymous
- OPJ - Padawan

- Posty: 45
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 23:18
Re: Eros Podanie NGI
Nie mogę xd. Powiedziałem, że nie umiesz na początku nic, to poprawił z "tu jesteś mój najzdolniejszy uczniu" na "tu jesteś mój uczniu" xd. Gdybym był gburem, powiedziałbym, że poszedłeś na łatwizne. Ale nim nie jestem. Tak
Człowiek mądry więcej uczy się od swoich wrogów, niż głupiec od przyjaciół.
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
- seicel koss
- NGI - Imperator

- Posty: 52
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 21:11
- Imię Postaci: Seicel Koss
- Xfire: seicel
- GaduGadu: 766115
- Kontakt:
Re: Eros Podanie OPJ
Jeśli dobrze zrozumiałem to mianujesz się Lordem Sith. Nazywanie się dobrym uczniem jeszcze z zrozumiem, ale to jest przegięcie. Póki co wstrzymuję się. Jeśli nie poprawisz to będę przeciw.Eros pisze: Jestem Lordem Sithów, może nawet jednym z najpotężniejszych. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów.
Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss
Re: Eros Podanie NGI
Aaaaa.... przepraszam... zapomniałem o tym xD Już poprawiam.
Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Lordem Sithów, może nawet jednym z najpotężniejszych. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.
Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Lordem Sithów, może nawet jednym z najpotężniejszych. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.
- seicel koss
- NGI - Imperator

- Posty: 52
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 21:11
- Imię Postaci: Seicel Koss
- Xfire: seicel
- GaduGadu: 766115
- Kontakt:
Re: Eros Podanie NGI
Dalej to samo -.-.
Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss
Re: Eros Podanie NGI
lol...
Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Sithem. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.
Historia:
Mówią, że powinienem nienawidzić Jedi. Za to, że kłamali, oszukiwali i zwodzili, nie dając dostępu do potęgi, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Za zduszanie indywidualizmu, chęci podążania własnymi ścieżkami. Za wkładanie do głów idealistycznych bzdur i przebrzmiałego bełkotu. Za patos, dumę i wywyższanie się. Za słabość, którą pokazywali każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
To wszystko wady, którymi istotnie naznaczeni są Jedi. Ale czy każdy jest doskonały? Czy nie wybaczamy błędów, oczekując na poprawę? Jedi trzymali mnie na uwięzi, ale nie winię ich za to. Ciemna Strona Mocy to wielka potęga, lecz przeznaczona jedynie dla nielicznych, którzy potrafią z niej należycie korzystać. Dla reszty to tylko sposób na zrealizowanie swoich chorych fantazji.
Mówią też, że powinienem wielbić Sithów. Za to, że uwalniają od kłamstwa, obłudy i oszustwa, pokazują i akceptują galaktykę taką jaką naprawdę jest, dając możliwość spełnienia najskrytszych marzeń. Za pokazywanie czym jest prawdziwa wolność i swoboda nieograniczona żadnymi nakazami, czy kodeksami. Za naukę, iż siła wynika z potęgi jednostki, która nikomu nie daje się podporządkować. Za siłę, potęgę i chwałę, o którą walczą każdego dnia, w każdej godzinie i minucie.
Wiele zalet i wiele wspaniałych słów, które je opisują i zdobią. Zawsze pozostają iluzją, która znajduje się poza zasięgiem istot żywych. Sithowie wyrwali mnie, Erosa, z niebytu i nieszczęścia, ale nie wielbię ich za to. Zbyt często zachowują się jakby byli najjaśniejszymi gwiazdami galaktyki. Nie szanują życia, a zatem i Mocy, bez której byliby niczym.
Wszystko rozchodzi się o emocje. Jedi zabraniają ich odczuwania — ideałem Jedi jest spokojne morze. Sithowie żyją emocjami - ideałem Sithów jest nieposkromiona burza. Ja żyję emocjami i nie potrafię się ich wyrzec. Nawet jeżeli jedna z nich uwazana jest za słabość zarówno przez Jedi, jak i Sithów.
Jestem Sithem. Lecz to nie znaczy, że nienawidzę Jedi, a wielbię Sithów. Szkoda, że nie wszyscy to rozumieją.....
***
Przeszukując grobowce na pustkowiu Korriban natknełem się na małą piramidkę z pismem Sithów. Zabrałem ją do mojego pokoju w mrocznej nekropolii przepełnionego wilgocią co dobrze mi zrobiło po tych gorących pustyniach. Opuściłem mroczne korytarze akademii sithów przy czym usłyszałem krzyk kobiety dochodzący z biblioteki. Z ciekawości wszedłem tam i ujrzałem walke dwóch Sithów. Kłucili się o to, który z nich jest potężniejszy. Nagle poczułem potężną moc, siłę, której nie można opisać. Do biblioteki wkroczył mroczny lord Sithów i rzekł po chwili:
- Co tu się dzieje?
- Ohh, Mistrzu, ten beszczelny uczeń łudzi się, że jest ode mnie silniejszy, ba! - prysnął Sith.
- To go zabij, skoro go tak nienawidzisz. - odparł beznamiętnie lord.
Obserwowałem ze ździwieniem, aż nagle usłyszałem szybki, lekki i równie cichy świst miecza świetlnego. Na ziemie padł Sith, który przemówił wcześniej do lorda.
- Tak bez honoru? W plecy? - zapytał mroczny lord.
- Mówiłeś mistrzu, że skoro on mnie nienawidzi, to może mnie zabić. Byłem szybszy.
Mroczny Lord Sithów stał bez ruchu wpatrując się nic nie mówiącymi oczyma w młodego ucznia, aż po chwili odwrócił się i wyszedł z sali. Gdy wychodził z korytarza spojrzał się na mnie i rzekł:
- O, tu jesteś mój uczniu. Mam dla Ciebie wiadomość. Dziś wylatujesz z akademii do pewnego zakonu.
Zdziwiłem się tylko i nic nie powiedziałem.
- No dobrze, a więc dostaniesz dokładniejsze instrukcje na temat zakonu od mojego sługi Quarana. Czeka na Ciebie w twoim pokoju. Powodzenia.
Nie zadając głębszych pytań, ruszyłem w strone mojego pokoju.
- seicel koss
- NGI - Imperator

- Posty: 52
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 21:11
- Imię Postaci: Seicel Koss
- Xfire: seicel
- GaduGadu: 766115
- Kontakt:
Re: Eros Podanie NGI
Sithem zostaniesz dopiero jeśli zaliczysz trening w NGI, no ale już nie poprawiaj bo i tak burdel w tym temacie jak nigdzie indziej. Jestem ZA.
Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss
- Xardas348
- Technik

- Posty: 116
- Rejestracja: 24 lut 2009, o 13:22
- Imię Postaci: Reyzer
- Xfire: tfesek1
- GaduGadu: 7298141
Re: Eros Podanie NGI
Heh... Jestem ZA ponieważ historia jest ciekawa i intrygująca. Ale do GoSW każdy dołącza jako nowy nikomu nieznany Akolita/Adept/Nowo Przybyły i to się tyczy wszystkich postaci. No chyba że góra zażyczy sobie żeby ktoś od razu był kimś ważnym. Tudzież mogłeś studiować wcześniej u jakich Sithów, ale przystępując do GoSW jest na poziom najniższym by była uczciwość między tymi którzy grają już w GoSW parę lat, a tym którzy dopiero zaczynają. Ale nie baw się już historią bo bałagan się robi ![Matrix. [matrix]](./images/smilies/matrix.png)

Internet [Odetnij]
I co teraz?! ^.^
Re: Eros Podanie NGI
Ładnie napisana historia ogółem - niezła stylistyka, widać nawet pewną "głębię". Fakt faktem, w historii dzieje się niewiele, ale to i zaleta - te opowiadania powinny być "zwyczajne".
Przeszkodą może być na pewno fakt, że Twoja postać jest w niej uczniem - no, ale można uznać że Akolitą i wszystko będzie dobrze.
Ja tam uważam, że to dobry kandydat ;]
Przeszkodą może być na pewno fakt, że Twoja postać jest w niej uczniem - no, ale można uznać że Akolitą i wszystko będzie dobrze.
Ja tam uważam, że to dobry kandydat ;]











