Podanie Kail Green (OPJ) - PRZYJĘTY
-
Kail Green
- Posty: 3
- Rejestracja: 29 sie 2009, o 19:59
Podanie Kail Green (OPJ) - PRZYJĘTY
a. Imię / Nick - Kolcz / Kail
b. Wiek - 17
c. Kontakt
- gg:
- xfire: kolcz1
- email:
d. Prędkość Internetu - 1 MB
e. Coś o sobie - Jak wiecie w GoSW już byłem, wielu z was mnie zna i wiecie na co mnie stać. Przerwa w grze zmusiła mnie do ponownego napisania podania, ale nie oczekuję przyjęcia go po "znajomości".
f. Zainteresowania - Oprócz SW... Gram w piłkę ręczną i nożną, coś tam brzdękole na gitarze. No i oczywiście tworze muzykę (bity).
g. Umiejętności? (Przydatne do rozwoju Zakonu) - Inwencja twórcza, dobra atmosfera.
h. Skąd dowiedziałeś się o GoSW? - Z Gazety wyborczej xD
a. Staż - 2 lata (gdzieś tak)
b. Broń - Single
c. Co możesz zaoferować Zakonowi? - Siebie, swoje pomysły i dobrą zabawe.
d. Dlaczego chcesz dołączyć do Zakonu? - Właściwie to chcę wrócić a nie dołączyć. Polubiłem was i dobrze mi się z wami gra.
e. Poprzednie Klany/Zakony/Bractwa - GoSW
f. Link do www lub forum poprzedniego Klanu/Zakonu/Bractwa - http://www.gosw.pq.pl
g. Krótka historia - Jak pewnie każdy zacząłem od single playera i po przejściu go przerzuciłem się na multi. Po jakimś czasie zainteresowałem się MB II i zostałem w tym na dłużej... Kiedyś natrafiłem na necie na ogłoszenie Xara i tak trafiłem do GoSW.
a. Imię i Nazwisko: Kail Green
b. Wiek: 21 lat
c. Pochodzenie: Rodia
d. Rasa (wszystkie prócz ludzi): Rodianin
e. Charakter: Za młodu impulsywny i wybuchowy, wraz ze szkoleniem nabrał dystansu do świata i spokorniał. Często zastanawia się nad istotą mocy, a swoimi przemyśleniami dzieli się z młodszymi adeptami.
f. Opis zewnętrzny: Kail jest średniego wzrostu (ok 180cm), ale dobrze zbudowanym mężczyzną. Łamie stereotypy ubioru Jedi i nigdy nie chodzi w zakonnej szacie. Najczęściej zakłada czarną koszule na którą nakłada brązową kamizelkę i spodnie tego samego koloru co koszula.
g. Historia:
Ostatnie słowa jakie wypowiedział po swojej rozmowie ze Scarem brzmiały „do zobaczenia”. Nikt nie wiedział gdzie odleciał. Wojna z Kuobelaghiem i śmierć przyjaciół mocno osłabiła Kaila mentalnie i by odzyskać spokój, udał się na zewnętrzne rubieże. Kuolarq – tak nazywała się planeta na którą trafił. Moc nie bez powodu zawiodła go do tego miejsca, ciało niebieskie na które trafił było wręcz idealne do medytacji i wyciszenia. Miejscowy lud był prosty i raczej niechętnie nastawiony do wszelkiej techniki, z początku byli wrogo nastawieni do Kaila. Rodiannin wiedział że jeżeli nie chce być niepokojony przy medytacji, musi zadbać o dobre stosunki z Kuolarqami.
Przekleństwem ludu Kuolarqu, tak jak wielu planet Zewnętrznych Rubieży, były dzikie bestie z Rancornami na czele. Jedna z takich bestii nękała wioskę w pobliżu miejsca medytacji Kaila. Prosty i źle uzbrojony lud nie miał szans przeciwko naturze, Kail postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Przy kolejnym ataku bestii był już gotowy, jako że Rancory nie są z natury agresywne, zastanawiał się co mogło go aż tak rozwścieczyć. Szybko zsondował mocą prosty umysł stworzenia i odkrył gdzie leży źródło jego agresji. Ostra część skrzydła boleśnie wbiła się w takie miejsce pleców istoty, że stworzenie nie mogło po nie sięgnąć. Jako że to członkowie wioski zaciągnęli wrak statku w pobliże legowiska Rancorna, ten upatrywał w nich swoich wrogów. Rodianin już dawno nie korzystał z umiejętności kontroli nad zwierzętami, ale teraz nadeszła na to okazja. Na krótką chwile otumanił bestie, dzięki czemu miał czas na wyciągnięcie przedmiotu z jej pleców i zaleczenie mocą rany. Gdy Rancorn się ocknął poczuł ulgę która wyparła pierwotny zew zemsty. Mieszkańcy wioski mieli więc na jakiś czas spokój z Rancorem, za co byli wdzięczni Kailowi.
Mieszkańcy już nie niepokoili Rodanina, dzięki czemu ten mógł całkowicie oddać się medytacji. Jego spokój nie trwał jednak długo, dlatego iż na planetę trafił Łowca Jedi - Daren. Kail nie wyczuwał w nim zagrożenia, wręcz przeciwnie wyczuł potencjał mocy… Rodianin postanowił zbadać osobę łowcy nagród.
Ich spotkanie nastąpiło w dziwnych okolicznościach. Gdyby nie Kail, Daren został by spalony żywcem. Plemiennicy uznali najwidoczniej że łowca będzie idealną ofiarą dla ich bożka. Ten pogański rytuał został przerwany przez Kaila, a właściwie jego miecz i moc, które widocznie przestraszyły zabobonną ludność. Rodianin postanowił zobaczyć czy są jakiekolwiek szanse dla Darena, czy też jego serce jest całkowicie spaczone przez mrok. Dawał łowcy wiele okazji by ten go zaatakował… nic się jednak nie wydarzyło. Kail postanowił poddać Darena ostatecznej próbie. Zabrał łowce nad urwisko po czym wyjaśnił że od początku wiedział o jego zamiarach i celu wyprawy. Wyrzucił swój miecz pomiędzy nich i wymusił na łowcy podjęcie decyzji, mógł go zabić lub zniszczyć swój blaster. Daren wybrał jasną stronę mocy i rozpoczął zmiane swojego życia od pomocy miejscowej ludności, w końcu został wysłany przez Kaila do Praxeum.
Rodianin ponownie mógł oddać się medytacji, jednak nie było mu to dane… Aura jego przyjaciela Scara słabła… Kail nie mógł dopuścić do jego śmierci, udał się na Nite’ar by oszukać przeznaczenie.
Autor: Kolcz
b. Wiek - 17
c. Kontakt
- gg:
- xfire: kolcz1
- email:
d. Prędkość Internetu - 1 MB
e. Coś o sobie - Jak wiecie w GoSW już byłem, wielu z was mnie zna i wiecie na co mnie stać. Przerwa w grze zmusiła mnie do ponownego napisania podania, ale nie oczekuję przyjęcia go po "znajomości".
f. Zainteresowania - Oprócz SW... Gram w piłkę ręczną i nożną, coś tam brzdękole na gitarze. No i oczywiście tworze muzykę (bity).
g. Umiejętności? (Przydatne do rozwoju Zakonu) - Inwencja twórcza, dobra atmosfera.
h. Skąd dowiedziałeś się o GoSW? - Z Gazety wyborczej xD
a. Staż - 2 lata (gdzieś tak)
b. Broń - Single
c. Co możesz zaoferować Zakonowi? - Siebie, swoje pomysły i dobrą zabawe.
d. Dlaczego chcesz dołączyć do Zakonu? - Właściwie to chcę wrócić a nie dołączyć. Polubiłem was i dobrze mi się z wami gra.
e. Poprzednie Klany/Zakony/Bractwa - GoSW
f. Link do www lub forum poprzedniego Klanu/Zakonu/Bractwa - http://www.gosw.pq.pl
g. Krótka historia - Jak pewnie każdy zacząłem od single playera i po przejściu go przerzuciłem się na multi. Po jakimś czasie zainteresowałem się MB II i zostałem w tym na dłużej... Kiedyś natrafiłem na necie na ogłoszenie Xara i tak trafiłem do GoSW.
a. Imię i Nazwisko: Kail Green
b. Wiek: 21 lat
c. Pochodzenie: Rodia
d. Rasa (wszystkie prócz ludzi): Rodianin
e. Charakter: Za młodu impulsywny i wybuchowy, wraz ze szkoleniem nabrał dystansu do świata i spokorniał. Często zastanawia się nad istotą mocy, a swoimi przemyśleniami dzieli się z młodszymi adeptami.
f. Opis zewnętrzny: Kail jest średniego wzrostu (ok 180cm), ale dobrze zbudowanym mężczyzną. Łamie stereotypy ubioru Jedi i nigdy nie chodzi w zakonnej szacie. Najczęściej zakłada czarną koszule na którą nakłada brązową kamizelkę i spodnie tego samego koloru co koszula.
g. Historia:
Ostatnie słowa jakie wypowiedział po swojej rozmowie ze Scarem brzmiały „do zobaczenia”. Nikt nie wiedział gdzie odleciał. Wojna z Kuobelaghiem i śmierć przyjaciół mocno osłabiła Kaila mentalnie i by odzyskać spokój, udał się na zewnętrzne rubieże. Kuolarq – tak nazywała się planeta na którą trafił. Moc nie bez powodu zawiodła go do tego miejsca, ciało niebieskie na które trafił było wręcz idealne do medytacji i wyciszenia. Miejscowy lud był prosty i raczej niechętnie nastawiony do wszelkiej techniki, z początku byli wrogo nastawieni do Kaila. Rodiannin wiedział że jeżeli nie chce być niepokojony przy medytacji, musi zadbać o dobre stosunki z Kuolarqami.
Przekleństwem ludu Kuolarqu, tak jak wielu planet Zewnętrznych Rubieży, były dzikie bestie z Rancornami na czele. Jedna z takich bestii nękała wioskę w pobliżu miejsca medytacji Kaila. Prosty i źle uzbrojony lud nie miał szans przeciwko naturze, Kail postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Przy kolejnym ataku bestii był już gotowy, jako że Rancory nie są z natury agresywne, zastanawiał się co mogło go aż tak rozwścieczyć. Szybko zsondował mocą prosty umysł stworzenia i odkrył gdzie leży źródło jego agresji. Ostra część skrzydła boleśnie wbiła się w takie miejsce pleców istoty, że stworzenie nie mogło po nie sięgnąć. Jako że to członkowie wioski zaciągnęli wrak statku w pobliże legowiska Rancorna, ten upatrywał w nich swoich wrogów. Rodianin już dawno nie korzystał z umiejętności kontroli nad zwierzętami, ale teraz nadeszła na to okazja. Na krótką chwile otumanił bestie, dzięki czemu miał czas na wyciągnięcie przedmiotu z jej pleców i zaleczenie mocą rany. Gdy Rancorn się ocknął poczuł ulgę która wyparła pierwotny zew zemsty. Mieszkańcy wioski mieli więc na jakiś czas spokój z Rancorem, za co byli wdzięczni Kailowi.
Mieszkańcy już nie niepokoili Rodanina, dzięki czemu ten mógł całkowicie oddać się medytacji. Jego spokój nie trwał jednak długo, dlatego iż na planetę trafił Łowca Jedi - Daren. Kail nie wyczuwał w nim zagrożenia, wręcz przeciwnie wyczuł potencjał mocy… Rodianin postanowił zbadać osobę łowcy nagród.
Ich spotkanie nastąpiło w dziwnych okolicznościach. Gdyby nie Kail, Daren został by spalony żywcem. Plemiennicy uznali najwidoczniej że łowca będzie idealną ofiarą dla ich bożka. Ten pogański rytuał został przerwany przez Kaila, a właściwie jego miecz i moc, które widocznie przestraszyły zabobonną ludność. Rodianin postanowił zobaczyć czy są jakiekolwiek szanse dla Darena, czy też jego serce jest całkowicie spaczone przez mrok. Dawał łowcy wiele okazji by ten go zaatakował… nic się jednak nie wydarzyło. Kail postanowił poddać Darena ostatecznej próbie. Zabrał łowce nad urwisko po czym wyjaśnił że od początku wiedział o jego zamiarach i celu wyprawy. Wyrzucił swój miecz pomiędzy nich i wymusił na łowcy podjęcie decyzji, mógł go zabić lub zniszczyć swój blaster. Daren wybrał jasną stronę mocy i rozpoczął zmiane swojego życia od pomocy miejscowej ludności, w końcu został wysłany przez Kaila do Praxeum.
Rodianin ponownie mógł oddać się medytacji, jednak nie było mu to dane… Aura jego przyjaciela Scara słabła… Kail nie mógł dopuścić do jego śmierci, udał się na Nite’ar by oszukać przeznaczenie.
Autor: Kolcz
Ostatnio zmieniony 30 sie 2009, o 16:11 przez Kail Green, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Volu
- Posty: 18
- Rejestracja: 25 sie 2009, o 12:45
- Imię Postaci: Volu
- Xfire: misticjedi15
- GaduGadu: 3735888
Re: Podanie Kail Green (OPJ)
Nie wiem czy mogę głosować... Ale pewnie nie dlatego takie info dam....
Człowieku skąd się urwałeś?
Masz więcej lat niż ja a starania na 0
Jest tu 489 znaków. Odejmując interpunkcje to nawet 300 nie będzie...
Podanie jest nie pełne. Nie ma nagłówków ...
Radzę popraw historie ... Bo OPJ nieźle cie zjedzie
Człowieku skąd się urwałeś?
Masz więcej lat niż ja a starania na 0
Jest tu 489 znaków. Odejmując interpunkcje to nawet 300 nie będzie...
Podanie jest nie pełne. Nie ma nagłówków ...
Radzę popraw historie ... Bo OPJ nieźle cie zjedzie
- Rezo
- OPJ - Adept

- Posty: 40
- Rejestracja: 3 cze 2009, o 14:41
- Imię Postaci: Aaron
- Xfire: rezo95
- GaduGadu: 2460273
Re: Podanie Kail Green (OPJ)
Tak się składa, że bardziej niż Ciebie to raczej nie zjedzie nikt
. Podobno był już więc co tu dużo pisać, wypisał tylko to co się działo z nim pod jego nieobecność w GoSW. Jestem na TAK.
-
Scar Beal
- OPJ - Mistrz Jedi

- Posty: 158
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 21:07
- Imię Postaci: Scar Beal
- Xfire: Dahu07
- GaduGadu: 11118742
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Podanie Kail Green (OPJ)
To jest tak antyczny członek (Z mocnym podkreśleniem tego słowa) Frakcji Jedi że w ogóle nie musi składać podania. TAK. A jeżeli nie wiecie kim on może być, to zobaczcie na mój userbar.
Edit: No i robi mi bity.
Edit: No i robi mi bity.
Ostatnio zmieniony 30 sie 2009, o 16:10 przez Scar Beal, łącznie zmieniany 1 raz.

"Nie chce patrzeć jak GoSW się odradza, Chce patrzeć jak żyje."
Scar Beal
"Gdyby Bóg nie istniał, koniecznością stałoby się wynalezienie go. " VoltaireRe: Podanie Kail Green (OPJ)
Tu raczej Volu chodziło o uzupełnienie tego co się działo po jego nieobecności w GoSW. Wybaczcie że się udzielam ale musiałam mu to wytłumaczyć.
@ Kail był już w GoSW i miał rangę Rycerza Jedi więc n/c. Chyba nawet byłeś jak on jeszcze grał na RP i w ogóle ;P
EDIT: Nie zauważyłam twojego posta Rezo
@ Kail był już w GoSW i miał rangę Rycerza Jedi więc n/c. Chyba nawet byłeś jak on jeszcze grał na RP i w ogóle ;P
EDIT: Nie zauważyłam twojego posta Rezo
-
Ragnar
- Posty: 90
- Rejestracja: 28 lut 2009, o 12:27
- Imię Postaci: Ragnar
- Xfire: Rydholt
- GaduGadu: 2124297
Re: Podanie Kail Green (OPJ)
A ja dawno temu w odległej galaktyce , Grałem z tą żabą w organizacji GoSW.
Ogólnie Żaba świetnie Erpi , jestem na tak , stara gwardia wraca , brakuje tylko Anksa , Essa i Xarthesa
Jestem na Tak
Edit :Kailu ty masz 17 lat :O Ja zawsze myślałem ze masz z 30 i masz brodę![Idiota! [dribble]](./images/smilies/dribble.png)
Ogólnie Żaba świetnie Erpi , jestem na tak , stara gwardia wraca , brakuje tylko Anksa , Essa i Xarthesa
Jestem na Tak
Edit :Kailu ty masz 17 lat :O Ja zawsze myślałem ze masz z 30 i masz brodę
Rycerz Jedi Ragnar
Uczeń Rycerza Cread'a
Uczeń Rycerza Cread'a
- Winver
- Posty: 5
- Rejestracja: 14 sie 2009, o 12:23
- Imię Postaci: Win Ver
- Xfire: winver
- GaduGadu: 13364835
Re: Podanie Kail Green (OPJ)
Skoro już tu byłeś to nie mam nic przeciwko
TAK.
"Śmierć uśmiecha się do nas wszystkich. Wszystko co może zrobić człowiek to także uśmiechnąć się do niej." 
-
Scar Beal
- OPJ - Mistrz Jedi

- Posty: 158
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 21:07
- Imię Postaci: Scar Beal
- Xfire: Dahu07
- GaduGadu: 11118742
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Podanie Kail Green (OPJ)
Zostałeś PRZYJĘTY!!
- Pobierz potrzebne pliki
- Zapoznaj się z systemem RolePlay
- Zapoznaj się z historią i ostatnimi raportami
- Napisz do Mistrza Gry, z prośbą o wprowadzenie
- Pobierz potrzebne pliki
- Zapoznaj się z systemem RolePlay
- Zapoznaj się z historią i ostatnimi raportami
- Napisz do Mistrza Gry, z prośbą o wprowadzenie

"Nie chce patrzeć jak GoSW się odradza, Chce patrzeć jak żyje."
Scar Beal
"Gdyby Bóg nie istniał, koniecznością stałoby się wynalezienie go. " Voltaire












