Podanie Revel (ŚM) - PRZYJĘTY.
- Revel
- ŚM - Świadomy

- Posty: 113
- Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
- Imię Postaci: Revel
- Xfire: revel91
- GaduGadu: 11786066
- Lokalizacja: Letherman
Podanie Revel (ŚM) - PRZYJĘTY.
Świadomi Mocy
- Część ogólna1. Imię: Szymon
2. Wiek: 17 lat
3. Coś o sobie: Jestem zwykłym nadpobudliwym nastolatkiem lubiącym w gruncie spokój, chociaż sam jestem głośny. Nie siedzę aż tak długo przed komputerem, ale to nie podchodzi pod aktywność "raz na tydzień".
4. Ewentualny kontakt z tobą: gadu-gadu: 11786066 ; e-mail: revelruless@gmail.com
5. Prędkość internetu: 2 mb/s
- JK3 I RPG
1. Twoje doświadczenie w Role Play: Właśnie.. w RP jk3 jestem kompletnie zielony, dotąd grałem normalnie. A tak poza tym to posiadam doświadczenie RP z gry World of WarCraft i kilku polskich rpg'ów przez przeglądarkę.
2. Staż w grze Jedi Knight 3: Jedi Academy: 3 lata z przerwami.
3. Dlaczego do Świadomych Mocy? Wybrałem akurat Świadomych Mocy, ponieważ nie uznaje podziału zła i dobra, przecież każdy może być dobry jak i zły na swój sposób.
4. Klany, organizacje działające w JK3 w jakich byłeś/aś: TotF, MotL.
- Twoja postać Role-Play
1. Imię postaci: Revel
2. Wiek postaci: 19 lat
3. Rasa postaci: Człowiek - ?
4. Rodzinna planeta postaci: Ilum
5. Wygląd postaci (opis zewnętrzny): Wysoki na 192 cm jasnoskóry mężczyzna, dobrze, a zarazem smukle zbudowany. Jego twarz pokrywa wiele blizn, a jego oczy, raczej gałki oczne są koloru czarnego i są pozbawione źrenic. Na czubku głowy ma sterczące, średniej długości włosy o śnieżno-białej barwie. Cały tors ma pokryty dziwnymi tatuażami, przypominającymi runy.
6. Historia postaci:
-Dziwne niemowlę.
Przez atmosferę Ilum przebijał się właśnie meteor, spostrzegł to pewien samotny starzec, rasy Yuuzhan Vong. Zainteresował się zjawiskiem, bowiem zauważył że to co leciało z nieba, było musiało by być większe aby przebić się przez atmosferę, ale cóż to? Starzec musiał uciekać, ponieważ w nie wiadomo skąd skręcił w jego kierunku. O nie, przyśpiesza, starzec rzuca się za skałę, a sam "meteor" uderza niecałe 9 stup dalej..
Lekko poparzony Yuuzhan podchodzi do krateru, który zrobił owy lecący przedmiot. Patrzy i z niedowierzaniem zauważa że to kapsuła. Agrr.. Cóż to może być za istota..? - pomyślał i wziął z pleców kij, który był owinięty jakąś czarną lianą. Ostrożnie stuknął kijem o zauważalne drzwi pojazdu i nagle drzwi wystrzeliły ku niemu z niesamowitą prędkością! Lekko ogłuszony Vong zrzuca z siebie ciężkie drzwi i patrzy na osobę, a raczej osóbkę siedzącą w kapsule, to... TO LUDZKIE NIEMOWLĘ!
-Cóż to ma być na bogów?! - powiedział z zaskoczeniem, podszedł ostrożnie do dziecka i spostrzegł że jego gałki oczne są barwy czarnej, a poza tym nie posiada źrenic, Nigdy nie widziałem takiego człowieka.. - rzekł w umyśle. Zbliżył się, popatrzył na ciało ruszającego się w fotelu niemowlaka i zobaczył ciało pokryte czarnymi tatuażami i nagle skóra dziecka całkiem zaczerniała a sama istotka machnęła ręka na starca a ten poleciał jakieś 3 metry w tył z uczuciem jakby w jego klatkę piersiową spadła skała, stracił przytomność..
-Agrr..! Cóż za ból, jak.. jak to się stało?- wstał i spojrzał znów na niemowlaka, wrócił jego dawny odcień skóry, a to dziwne. To dziecko jest niebezpieczne, mogę je zostawić na pastwę losy, na pewną śmierć.. albo wziąć je ze sobą, taak.. - zadumał się, znów popatrzył na dziecko i wziął je, zawijając je w szmatkę aby nie zmarzło.
-Zagubiony wojownik
-Van Yuilrt'cie! Van Yuilrt'cie! - krzyczał w środku burzy śnieżnej tęgiej budowy mężczyzna, szedł on pół nagi, miał on tylko buty i spodnie. Jego umięśniony tors pokrywały tatuaże, twarz była oszpecona wieloma bliznami, a oczy, były niezwykłe jak na człowieka. Nie miały źrenic, a gałki były czarne. Rozglądał się i wołał swojego przyjaciela, nie był on widocznie wrażliwy na zimno, im był bardziej rozzłoszczony brakiem skutków poszukiwań tym więcej pary wodnej unosiło się w okół niego.
-AHH! Po co wyszedłeś na polowanie??!!! - krzyknął i padł na kolana ze skruchą, ale cóż się z nim dzieje. Woda w koło niego zaczyna nagle parować, jego skóra czernieje, jego wtapiające się w tło białe włosy również zmieniły kolor na czarny, wstał i zaczął biec przed siebie...
Śnieżyca ustała, a chłopak znów wyglądał jak wcześniej. Wciąż wywoływał przyjaciela, lecz nikt nie odpowiadał. Krzyk, wręcz agonia wychodziła z pobliskiej jaskini, to była kakofonia dla jego uszu. Ruszył do pieczary jak z bicza, wbiegł do niej i zobaczył to czego nie chciał.. Stary Van Yuiltr leżał na pod ścianą trzymając się za brzuch wydając z siebie straszne dźwięki.
-Co się dzieje?! Co się stało starcze?! - krzyknął i podbiegł do niego.
-Yhh.. Revelu... zaatakował mnie wo..jownik... o świetlistym mieczu...niee....było ic..h..dwóch..jeden czerwony..drugi...żółty i...zielony...miecz..- wystękał umierający -
-Nie umieraj! - wrzasnął i jego ciało zaczęła ogarniać czerń.-
-Panuj nad tym...! - próbował uspokoić podopiecznego. -
Skóra wróciła do domyślnej barwy, a sam młody spokorniał.
-Revelu... pomścij mą haniebną śmierć... czerwony... czerwony..... - rzekł, po czym wyzionął ducha..
Owy Revel zamknął powieki swemu przyjacielowi, i postanowił że to miejsce będzie dobrym dla niego grobem... Ale co znajduje się pod nim? To ręka! Lecz w niej leży miecz, taki sam miecz jaki młodziak pamiętał patrząc na wojowników podążających do świątyni. To oni musieli go zabić! - zawistnie pomyślał i wziął z ziemi rękojeść. Włączył miecz, zielona barwa.. jeden z mieczy wojownika który mógł zabić Yuiltra. Wyłącz miech, schował go za pas i zaczął kopać w lodzie pochówek dla zmarłego...
-Zemsta
Skończył ryć napis na ścianie nad grobem. Miecz się na coś przydał.., ale czuje że dzierżyłem już gdzieś taką rękojeść. - pomyślał i schował miecz. Pokłonił się przed grobem i wyszedł z jaskini. Wiedział gdzie ma iść i ruszył tam, do świątyni tajemniczych wojowników do której wcześniej nie zamierzałby wchodzić, lecz teraz jego głównym celem była zemsta, chociaż był akurat teraz spokojny.
-Tak, to tutaj.- powiedział do siebie z zachwytem gdy ujrzał wejście do świątyni.- Jego twarz ogarnął złośliwy uśmiech gdy zobaczył ślady przed wejściem. Wszedł, podążał w dół po schodach i zauważył wiele kryształów, odruchowo rozkręcił rękojeść miecza i zobaczył w środku prawie taki sam kryształ jak w tej grocie. Zakręcił mocno rękojeść i ruszył dalej, ale nie musiał iść daleko, bowiem zobaczył ludzi.. siedzącego wojownika który widocznie nie miał ręki i drugiego, mniejszego który opatrywał rannego. Zakradł się bliżej, lecz z każdym kroczkiem narastała w nim wściekłość, znów opanowywała go czerń, próbował się opanować, lecz tylko narobił hałasu powiadamiając o swojej obecności wojowników. Gdy przybrał formę demoniczną, jego ciało włączyło miecz i ruszyło na wojowników. Złapał mentalnie jeden z kryształów i miótł nim w małego wojownika który dostał w głowę tępym końcem i padł na ziemie tracąc przytomność. Przeciwnik chwycił w zdrową rękę miecz i obronił się przed nim. Revel napierał i napierał, aż w końcu wojownik machnął dłonią i na demona coś spadło..stracił przytomność...
-Zapomniane porachunki
-Revelu! To tylko trening walki mieczem, nie musisz niszczyć sali treningowej! - powiedział szorstko łysy jedi.-
-Dobrze mistrzu Ruluo.. - powiedział nie chętnie Revel. -
-Wiesz dobrze że przez brak panowania nad sobą jesteś jeszcze Padawanem.. - Ruluo zmierzył zimnym spojrzeniem swojego ucznia.
Revel przyznał skinieniem głowy i wrócił do treningu, próbując kontrolować się.
...
-Obezwładnijcie go! - krzyknął jeden z instruktorów jedi i rzucił się na czarnego demonicznego wojownika z mieczem w dłoni.
Demon zaczął dusić mentalnie atakującego jedi, dusił go póki nie wyzionął ducha. Pobiegł od ścianie i odbił się od niej, po czym wylądował za pięciorgiem jedi, z jego rąk poleciały błyskawice kierujące się na jedi. Cierpieli, lecz Ruluo wyrzucił demona w powietrze i uderzał nim o sufit, aż ten stracił przytomność, w tym przywracając prawdziwą postać, postać Revela...
-2 martwych oraz 8 rannych jedi.. mistrzu - powiedział młody jedi do mistrza Ruluo.
-Skujcie go, nie może nam uciec, musi zostać posądzony! - łysy mistrz wrzasnął, a jedi zabrał się do wykonania polecenia.
-Ucieczka przed sobą
Przed skutym białowłosym młodzieńcem stało 9 mistrzów jedi, w tym Ruluo, mierzący go zawodnym spojrzeniem. Nagle wstąpił stary wiekiem mistrz jedi.
-Padawanie Revel, jesteś osądzony o atak na jedi, ze skutkiem śmiertelnym. Po długich rozważaniach, skazujemy Cię na śmierć. - rzekł.-
-Bardzo oryginalna kara! - rzekł wściekle, a jego skóra znów czerniała.
-Przykro mi! Lecz nie będzie mnie na egzekucji! - rzekł straszliwym demonicznym głosem, po tym oswobodził się z kajdan za pomocą piorunów i rozbroił dwóch stojących po jego bokach Rycerzy. Rozległ się chaos, rozbrojeni rycerze wylecieli przez okna, kilku mistrzów próbowało złapać ich dzięki mocy. Alter-Revel zamiast atakować, wycofał się i biegł w kierunku hangaru. Co chwila trafiał na padawanów próbujących go zatrzymać, lecz bez skutku. Nagle w jego myślach rozbrzmiał ten sam diaboliczny głos, Jeszcze kiedyś mi podziękujesz! Hihi..... Wreszcie hangar, wyważył drzwi mocą i szybko wskoczył do jednego z myśliwców. Może się nie udać, Ruluo jest przy myśliwcu, silniki startują, łysy mistrz zostaje odrzucony w tył. Ale bramy hangaru się zamykają! Koncentrując całą moc na drzwiach udaje mu się cudem je zatrzymać. Wyleciał!
...
-Co ja zrobiłem... Nienawidzę sam siebie! Ty demonie! - krzyknął sam do siebie uderzając rękoma w konsole w kokpicie. -
-Haha! Uratowałem Ci tyle razy tyłek i mnie nienawidzisz? - rzekł mrocznym głosem.
Statek nagle zmienił kierunek, leciał ku dziwnej planecie, ale im bliżej jej był, tym czuł większe ukojenie.
-Uratowałeś.. Lecz za jaką cenę! Za prawie każdym razem gdy się pojawiasz, ktoś ginie! - krzyknął, ale nie doczekał się odpowiedzi, odzyskał pełną kontrolę nad ciałem.
Revel zainteresował się anomalią planety, więc przyśpieszył. Na mapie znalazł nazwę owej planety.. brzmi Lethan! Tak, słyszałem o niej, mówił o niej Mistrz Ruluo. Zamieszkuje ją zakon Świadomi Mocy.. Może to coś dla mnie?. Przekroczył atmosferę i wylądował gdzieś poza miastem, czuł się świetnie i prawie zapomniał o swoim alter ego.. Przypomniał sobie, że nie posiada przy sobie miecza, ale interesował go tylko ten zakon...
- Phoenix
- NGI - Wielki Lord Sith

- Posty: 120
- Rejestracja: 24 mar 2009, o 16:43
- Imię Postaci: Van Sin | Exarius
- Xfire: vansin
- GaduGadu: 10570044
Re: Podanie Revel (ŚW)
Podanie Ravel (ŚW)
Odstraszyło mnie troche, zastanowie sie iprzeczytam potem![Diabełek! [hellboy]](./images/smilies/hell_boy.png)
Odstraszyło mnie troche, zastanowie sie iprzeczytam potem
- Revel
- ŚM - Świadomy

- Posty: 113
- Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
- Imię Postaci: Revel
- Xfire: revel91
- GaduGadu: 11786066
- Lokalizacja: Letherman
Re: Podanie Revel (ŚW)
Podanie przeniosłem ze starego forum na "szybciaka", lecz gdy to zauważyłem było za późno.. Nie mogę edytować tego tematu. Mam tylko możliwość cytowania.. Czy tak ma być?
Albo to przez wprowadzenie ankiety, takie zabezpieczenie przez "oszustwem" ;o
Prosiłbym admina o zmianę skrótu w tytule na 'ŚM'.
Z góry dziękuje.
Albo to przez wprowadzenie ankiety, takie zabezpieczenie przez "oszustwem" ;o
Prosiłbym admina o zmianę skrótu w tytule na 'ŚM'.
Z góry dziękuje.
Re: Podanie Revel (ŚM)
Dobra, długa historia. Widać, że masz wyobraźnie. Jestem na TAK
P.S
Skrót w temacie poprawiony
P.S
Skrót w temacie poprawiony
''Dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.''
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
-
Infanymous
- OPJ - Padawan

- Posty: 45
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 23:18
Re: Podanie Revel (ŚM)
Długa historia, ciekawa forma. Wciągnęła mnie nawet. Tak.
Człowiek mądry więcej uczy się od swoich wrogów, niż głupiec od przyjaciół.
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
- Veryus
- Posty: 22
- Rejestracja: 20 kwie 2009, o 19:44
- Imię Postaci: Veryus Arsher
- Xfire: Veryus
- GaduGadu: 4237871
Re: Podanie Revel (ŚM)
Hmpf... Historia bardzo dobra, zaciekawił mnie ten motyw z "alter", jednak chyba nie przemieniałbyś się w niego bez omówienia tego? ^ ^. No cóż, ja jestem na tak.
- Liga/Darxul
- ŚM - Fenker

- Posty: 161
- Rejestracja: 13 kwie 2009, o 11:09
- Imię Postaci: Darxul
- Xfire: liga997
- GaduGadu: 10018175
- Lokalizacja: Łabiszyn
- Revel
- ŚM - Świadomy

- Posty: 113
- Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
- Imię Postaci: Revel
- Xfire: revel91
- GaduGadu: 11786066
- Lokalizacja: Letherman
Re: Podanie Revel (ŚM)
Ver, jasne że omówię
Mam już skin alter'a *link w podpisie*, lecz nie mogę znaleźć skina którego mógłbym używać "na co dzień", ale póki co, dwa odpowiadające wyglądowi mojemu skina nie działają ;/ xd
Edit. A jednak, mój pierwszy ściągany skin w jk3 mi odpowiada xd
Dziękuje za takie pozytywy ^^
A co do podań, czy podanie jest rozpatrzone gdy wypowiedzą się wszyscy członkowie danej frakcji do której delikwent chce się dostać czy cu?
Edit. A jednak, mój pierwszy ściągany skin w jk3 mi odpowiada xd
Dziękuje za takie pozytywy ^^
A co do podań, czy podanie jest rozpatrzone gdy wypowiedzą się wszyscy członkowie danej frakcji do której delikwent chce się dostać czy cu?
Re: Podanie Revel (ŚM)
Racja mi się podobało. ale moje zdanie nie będzie liczone.
jestem na Tak
jestem na Tak
Niech Moc będzie z wami.
-
Ragnar
- Posty: 90
- Rejestracja: 28 lut 2009, o 12:27
- Imię Postaci: Ragnar
- Xfire: Rydholt
- GaduGadu: 2124297
Re: Podanie Revel (ŚM)
Jestem na Tak
Historia mi się podoba
Historia mi się podoba
Rycerz Jedi Ragnar
Uczeń Rycerza Cread'a
Uczeń Rycerza Cread'a
- Xardas348
- Technik

- Posty: 116
- Rejestracja: 24 lut 2009, o 13:22
- Imię Postaci: Reyzer
- Xfire: tfesek1
- GaduGadu: 7298141
Re: Podanie Revel (ŚM)
No no bardzo dobra historia
oczywiście na TAK i przyjmijcie wreszcie chłopaka
bo czeka i czeka i doczekać się nie może.

Internet [Odetnij]
I co teraz?! ^.^
Re: Podanie Revel (ŚM)
Wszystko jest Ok, lecz ta Ankieta była nie potrzebna
.

Lothos+Riv Hesq+Nerash+Raf+Elixa+Loxun+Nitemare+JoGi!+Bandon+Ben+Mentor+Siewca=Wszystko tworzy jedność"kC<Boshi3
"Są tramwaje dasz se rade..."
-
Wagner
- ŚM - Wielki Mistrz

- Posty: 104
- Rejestracja: 7 mar 2009, o 20:59
- Imię Postaci: Arhael
- Xfire: wagnerthenecromancer
- GaduGadu: 4549862
Re: Podanie Revel (ŚM)
Jestem na TAK.
___________________________________
Gratulujemy!
Revel zostaje przyjęty do frakcji "Świadomi Mocy" i dopuszczony do próby otrzymania rangi "Nowo przybyły" . Zapoznaj się ze wszelkimi rzeczami jakie musisz ściągnąć by móc z nami grać. Przeczytaj także najważniejsze informacje o frakcji do której chcesz wstąpić. Jeżeli korzystasz z komunikatora X-FIRE, zapisz się TU.
Data próby to: 24 bądź 25 Kwietnia 2009 roku.
- Informacje o "Próbie początkowej".
__________________________________
___________________________________
Gratulujemy!
Revel zostaje przyjęty do frakcji "Świadomi Mocy" i dopuszczony do próby otrzymania rangi "Nowo przybyły" . Zapoznaj się ze wszelkimi rzeczami jakie musisz ściągnąć by móc z nami grać. Przeczytaj także najważniejsze informacje o frakcji do której chcesz wstąpić. Jeżeli korzystasz z komunikatora X-FIRE, zapisz się TU.
Data próby to: 24 bądź 25 Kwietnia 2009 roku.
- Informacje o "Próbie początkowej".
__________________________________
Mistrz Wagner
ClanLeader frakcji "Świadomi Mocy".
... i od niedawna WGM (Wielki GameMaster)













