Aeon Zih'Del (ŚM) - PRZYJĘTY
-
Warus
- Posty: 2
- Rejestracja: 29 cze 2009, o 15:16
- Imię Postaci: Aeon Zih'Del
- Xfire: 0morten0
- GaduGadu: 7789096
Aeon Zih'Del (ŚM) - PRZYJĘTY

- Część Ogólna1.
mię: Kamil2.
iek: 143.
oś o sobie: Skończyłem pierwszą klase gimnazjum, jestem niczym nie wyróżniającym sie nastolatkiem. Lubię czytać fantastyke i grać w piłkę ręczną.4.
wentualny kontakt z tobą:Xfire - 0morten0
GG - 7789096 (rzadko bywam online)
kamilwarek@wp.pl
5.
rędkość internetu:Zazwyczaj ok. 700mbit/sec
- RPG i JK31.
woje doświadczenie w Role Play.Grałem w San Andreas na serwerach role play. Często byłem liderem poważnych frakcji jak np. policja, Yakuza.
2.
taż w grze Jedi Knight 3: Jedi Academy.Pare lat temu ok. rok na single.
3.
laczego do Świadomych Mocy?Bo nie dziele mocy na dobrą i złą.
- Przedstawienie Twojej wirtualnej postaci1. Imię postaci. Aeon Zih'Del
2. Wiek postaci. 24
3. Rasa postaci. Bothanin
4. Rodzima planeta postaci. Bothawui
5. Wygląd postaci (opis zewnętrzny). Jak wszyscy Bothanie jest niski, ok. półtora metra wzrostu, porośniety futrem. Jedyny element wyróżniający go spośród innych Bothan jest brak palca - stracił go podczas jednej z nieudanych misji dla siatki szpiegowskiej.
6. Historia postaci (Minimum: 300 słów)
"Piszę te ostatnie słowa, wierząc że może ktoś kiedyś przeczyta to i pochowa mnie razem z tym pamiętnikiem... sam nie mam już siły nic zrobić...
Urodziłem się dwadzieścia cztery lata temu na Bothawui. Wychowywał mnie ojciec, matka umarła podczas porodu. Był szpiegiem, według wielu najlepszym z najlepszych. To dzięki niemu dostałem tę robotę.
Gdy miałem dwadzieścia jeden lat skończyłem szkolenie i dostałem swoją pierwszą misję. Miała to być prosta, czysto rutynowa robota - odebrać dysk od informatora i dostarczyć go do bazy głównej. Poleciałem tam z ojcem, był zemnie dumny. Na miejscu czekał na nas człowiek. Jego włosy były pokryte siwizną. Zbliżyliśmy się do niego gdy nagle wyciągnął on blaster i ku naszemu zdziwieniu wystrzelił. Uchyliłem się, ale niestety drugi strzał trafił ojca prosto w pierś. Schowałem się jak najszybciej za ścianą, wyjąłem blaster i odpowiedziałem ogniem. Człowiek był marnym strzelcem, więc po krótszej strzelaninie padł na ziemię nieżywy. Podbiegłem do ojca, upadłem na kolana i zacząłem gorzko szlochać. Po jakimś kwadransie uświadomiłem sobie dlaczego znalazłem się tutaj, i zapewne, przez co zginął mój ojciec. Zabrałem dysk z informacjami, który znalazłem przy ciele człowieka i obrałem kurs na Bothawui.
Gdy wylądowałem skierowałem się jak najszybciej do bazy. Po wejściu do kwatery dowódcy, ten już szedł mi na przeciw. Gdy tylko podszedł kazał oddać mi blaster i wszelkie uprawnienia szpiega. Sądził że to ja zabiłem swojego ojca i informatora, miałem dużo szczęścia, że nie zostałem aresztowany. Rzuciłem mu pod nogi swoje wyposażenie i dysk z informacjami, po czym odwróciłem się na pięcie i wyszedłem.
Postanowiłem odkryć dlaczego zabójca mojego ojca tak pożądał tego dysku z informacjami... nawet nie wiem czego dotyczyły te informacje. Ale od czegoś trzeba zacząć, poleciałem na Nar Shaddaa, gdzie według mnie miałem największe szanse znaleźć jakieś przydatne informację.
Poszukiwania zacząłem od największej kantyny w mieście, która tłumaczona na mój język nazwa brzmi mniej, więcej "Długi Język". Tamtejszy barman wskazał mi Hutta, Lubbila. Ten odesłał mnie do Handlarza Cieni i powiedział, że jeżeli on nic nie będzie wiedział, to nikt nie posiada takich informacji, udałem się więc do sławetnego Handlarza.
Ten za informacje żądał sporo pieniędzy, których nie miałem, lub rok pracy w jego siatce szpiegowskiej. Co więc miałem zrobić? Zgodziłem się... jak się później okazało była to pierwsza ze złych decyzji jakie podjąłem w moim życiu.
Rok minął zadziwiająco szybko, zlecenia były łatwe, a to zastraszyć jakiegoś zbira, albo wymusić haracz. Nigdy nie myślałem że tak nisko upadnę, z zawodowego szpiega do zwykłego bandyty. Gdy wykonałem ostatnią robotę, Handlarz złożył mi propozycję: stała posada jako jego prawa ręka. Odmówiłem - to była druga zła decyzja.
Zaszantażował mnie - albo pracuje dla niego, albo nie pracuje nigdzie. Stało się, tak przez następny rok uciekałem przed jego ludźmi, aż dopadli mnie na Lotrein.
Najpierw usłyszałem szum skuterów. Wyjrzałem z jaskini i zobaczyłem pięć pojazdów nadciągających z północy. Wyciągnąłem blaster i już z daleko próbowałem pozabijać kilku z napastników, wiedziałem że mam nikłe szanse na trafienie, ale już za piątym strzałem jeden padł na ziemię. Gdy byli już wystarczająco blisko zatrzymali się i ukryli za skałami. Handlarz postawił na ilość, nie na jakość widać było że zabójcy nawet nie umieli dobrze wycelować z broni. Zanim strzelanina zaczęła się na dobre dwóch, z pozostałych czterech ludzi leżało martwych. Nabrałem pewności siebie i wyjrzałem zza skały. Wtedy poczułem rwący ból w przedramieniu. Oberwałem. Przerzuciłem broń do lewej ręki i wymierzyłem. Pudło. Przypomniałem sobie o granatach które zwinąłem poprzedniej grupie zabójców która próbowała mnie załatwić. Rzuciłem i trafiłem jednego z ludzi Handlarza, następny padł martwy. Niestety zbłąkany pocisk trafił mnie w udo. Na szczęście ostatni z ludzi Handlarza nie spostrzegł tego. Wyszedłem, a raczej wyczołgałem się zza kamienia. Wiedziałem że napastnik ma mnie jak na dłoni, wiedziałem też, że jeżeli mnie nie zabije teraz to umrę od ran. Było mi to obojętne. Ważne było, że mogłem go zabić. Wycelowaliśmy i pociągnęliśmy za spust w tym samym momencie. Dostał w głowę, widziałem jak pocisk leci prosto we mnie... wiedziałem już, że nie zdążę się uchylić, mogłem patrzeć tylko jak pocisk leci prosto we mnie... całym sobą chciałem zmienić przeznaczenie... w ostatniej chwili zobaczyłem tylko jak laser zmienił tor lotu... i zemdlałem.
Obudziłem się, sądząc z ruchu słońca, jakieś sześć godzin później. Tak oto znalazłem się w tej sytuacji. Bez wody, jedzenia i w dodatku ranny porzuciłem wszelką nadzieję.
Aeon Zih'Del"
Zamknąłem pamiętnik i położyłem obok, gdy zamykałem oczy ujrzałem jeszcze postać. To pewnie halucynacje, wmawiałem sobie... i odpłynąłem.
Obudziłem się w kapsule leczniczej. Czułem się całkiem dobrze, jak na człowieka który oberwał dwa razy.
- Długo spałeś - nieznajomy miał twardy, suchy głos. - Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej. Byłeś w opłakanym stanie. Nazywam się Salik.
Salik poklikał coś na panelu przymocowanym do kapsuły i ta otworzyła się. Wyszedłem z niej, byłem nagi. Nieznajomy odwrócił się, a ja spostrzegłem kupkę ubrań leżącą obok. Pospiesznie się ubrałem.
- Jak... jak długo byłem nieprzytomny? - wyjąkałem.
Nieznajomy spojrzał na monitor i odpowiedział.
- Cztery dni, pięć godzin i czterdzieści osiem minut. - powiedział bez emocji.
- Kim jesteś? - zapytałem.
- Nikim ważnym. - rzekł.
- Uratowałeś mnie. Jak mogę się odwdzięczyć? - powiedziałem.
- Po prostu ubierz się, zjedz coś i zmykaj. Nie lubię towarzystwa. Jedzenie masz w pomieszczeniu obok. - rzekł pośpiesznie.
- Poczekaj! Gdzie mogę się udać? Jest jakaś cywilizacja w pobliżu? - zapytałem gwałtownie.
- Idź na wschód, tam znajdziesz starą akademię, może jest zamieszkana. - odpowiedział po cichu.
Starzec wyszedł z pokoju i udał się do pomieszczenia na lewo, gdy zamknął drzwi usłyszałem jeszcze szczęk zamka. Żołądek dawał mi znać o sobie. Pospiesznie zjadłem posiłek zabrałem swoje rzeczy które leżały obok i odszedłem w stronę akademii, być może ku lepszej przyszłości, lepszemu życiu.
Gdy szedłem spotkałem zakapturzoną postać. Starałem się ją ominąć jednak zastawiła mi drogę. W mgnieniu oka wyciągnąła sztylet i powoli do mnie podeszła.
- Kim jesteś? - zapytałem przełykając ślinę.
- Nieważne, dawaj wszystko co masz... - powiedział kręcąc sztyletem.
- Mam tylko ubranie! - powiedziałem z lekką nutą żalu.
- Zdejmuj je. - odpowiedział z uśmiechem.
- Chyba żartujesz! - krzyknąłem z niedowierzaniem.
Napastnik zamknął oczy, zacisnął pięść i szedł w moją stronę. Zacisnąłem zęby i zacząłem biec przed siebie. Po dłuższym biegu udało mi się go zgubić. Zobaczyłem małe obozowisko. Podbiegłem czym prędzej i zobaczyłem koczownika.
- Witaj Kel'Dorze... - wyszeptałem.
- Hmm...? Czego tu szukasz? - mruknął.
- Gonił mnie jakiś zbój... - odpowiedziałem łapiąc oddech.
- Usiądź proszę, napij się czegoś - powiedział.
- Dziękuję, kim jesteś? - powiedziałem sięgając po miskę ze strawą.
- Jestem Torin Morituri - rzekł krótko.
- Co tu robisz? - zapytałem pałaszując jedzenie.
- Ahh... Długa historia, powiedzmy, że sprawy osobiste - powiedział patrząc w niebo.
Kiwnąłem głową nie chcąc być nachalnym.
- Jeśli chcesz, możesz tu przenocować - rzekł kładąc się.
- Dobrze - odparłem napełniając kielich wodą.
Skąd on ma takie zapasy, pomyślałem po czym położyłem się spać. Gdy rano się obudziłem zobaczyłem jak koło mnie stała trójka mężczyzn w tym mój wybawca.
- Dam Ci za niego 500 kredytów... - szepnął przybysz.
- Tylko tyle?! - wrzasnął Kel'Dor nie widząc, że wstałem.
- Coś ci się nie podoba? - zapytał z ironią drugi, silniejszy.
- Dobra... Bierzcie go i się wynoście - odparł jakby przerażony.
Jeden z przybyłych podszedł do mnie i założył mi torbę na głowę po czym skrępował ręcę. Mimo, że miałem zakrytą twarz, wyczułem, że wiążą mnie do skutera. Nie myliłem się, usłyszałem warkot zapalanego silnika i po chwili ruszyliśmy.
Po paru godzinach stanęliśmy, a ja usłyszałem zgrzyt broni. Jakiś człowiek zdjął mi trobę z głowy i podniósł. Wyciągnął nóż i przerwał więzi. Okazało się, że banici napadli na moich "właścicieli". Rozglądnąłem się i wpadł mi do głowy plan.
-Co się dzieje? - zapytałem banity.
-Nic co mogło by Cię interesować... - odwarknął srogo bandyta.
Na chwilę stracił czujność, a ja... Kopnąłem go i zacząłem uciekać przed siebie. Zobaczyłem wielki budynek i duży most. Popatrzyłem do tyłu, wziąłem oddech i ruszyłem przed siebie. Banita prawie mnie złapał gdy nagle poczułem, że biegnę coraz szybciej, aż w końcu dobiegłem do mostu. Przeszedłem powoli na drugą stronę...
@edit poprawki w tekście
@edit2 poprawki w tekście odnośnie wytyczonych błędów
Ostatnio zmieniony 30 cze 2009, o 12:08 przez Warus, łącznie zmieniany 5 razy.
- Rezo
- OPJ - Adept

- Posty: 40
- Rejestracja: 3 cze 2009, o 14:41
- Imię Postaci: Aaron
- Xfire: rezo95
- GaduGadu: 2460273
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Podanie bardzo dobre, ciekawa rasa, dobry pomysł co do historii, wiem jak odgrywasz i jak się zachowujesz. Wielkie TAK.
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Nie chce mi się rozpisywać. Jestem na TAK
"This is where the fun begins"
"I have a bad feeling about this"
"I don't think so"
Phil Wogni
"I have a bad feeling about this"
"I don't think so"
Phil Wogni
- Liga/Darxul
- ŚM - Fenker

- Posty: 161
- Rejestracja: 13 kwie 2009, o 11:09
- Imię Postaci: Darxul
- Xfire: liga997
- GaduGadu: 10018175
- Lokalizacja: Łabiszyn
- Kranek
- ŚM - Nowo Przybyły

- Posty: 33
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 20:15
- Imię Postaci: Lanz
- Xfire: darthkranek
- GaduGadu: 10099658
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
1. Ból głowy mi przeszedł a mimo to nie doszukałem się (znowu) wrażliwości na moc.
2. Czy mi się wydaje, czy w planetach GoSW nie ma Bothawui ani Ubinum? Więc się zastanawiam czy można ich użyć.
3. Z tego co przynajmniej ja zrozumiałem z historii postaci to późniejsza akcja rozgrywa się na Ubinum? A końcówka, mówi o tym gdzie się Aeon wybiera (pewnie do naszej akademii), tyle, że ona znajduje się na Lotrein.
Nie mam więcej "ale" (Nie licząc powtórzeń i innych pierdół), Wstrzymuję się.
2. Czy mi się wydaje, czy w planetach GoSW nie ma Bothawui ani Ubinum? Więc się zastanawiam czy można ich użyć.
3. Z tego co przynajmniej ja zrozumiałem z historii postaci to późniejsza akcja rozgrywa się na Ubinum? A końcówka, mówi o tym gdzie się Aeon wybiera (pewnie do naszej akademii), tyle, że ona znajduje się na Lotrein.
Nie mam więcej "ale" (Nie licząc powtórzeń i innych pierdół), Wstrzymuję się.
- Revel
- ŚM - Świadomy

- Posty: 113
- Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
- Imię Postaci: Revel
- Xfire: revel91
- GaduGadu: 11786066
- Lokalizacja: Letherman
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Już chciałem pisać NIE, ponieważ w ŚM jest już dużo ludzi. Utrzymać porządek w z stanem 9-10 osób to było wyzwanie, ale z ok.13-14...? Po drugie, uważam i będę uważał że SAmp to nie jest gra na prawdziwym poziomie RP. Uratowała Cię od mojego negatywa, ciekawa historia. Nie chce się czepiać że z wymyślaniem nazw i ras Cię poniosło. Wstrzymuje się
ZAMKNIJMY NA NIM JUŻ REKRUTACJE!
ZAMKNIJMY NA NIM JUŻ REKRUTACJE!
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
A ja jestem na NIE, z tego samego powodu, który podał Revel. Jest nas za dużo. Mimo, że historia jest ciekawa, plus za rase (wymyślanie nazw i ras jest dozwolone Revel), to nie mogę dać pozytywnego głosu.
''Dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.''
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
- Rezo
- OPJ - Adept

- Posty: 40
- Rejestracja: 3 cze 2009, o 14:41
- Imię Postaci: Aaron
- Xfire: rezo95
- GaduGadu: 2460273
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Ekhm, jakich ras? Co Bothan, Kel'Dor czy człowiek to obca rasa? No bo mi się wydaje, że nie :/.
A co do Faveksa, to zapytałem się Wagnera o naszą ilość i pozwolił :]...
A co do Faveksa, to zapytałem się Wagnera o naszą ilość i pozwolił :]...
-
gligorax
- Posty: 116
- Rejestracja: 7 mar 2009, o 17:49
- Imię Postaci: Sitrian Vo'
- Xfire: gligorax
- GaduGadu: 9948516
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Puki rekrutacja nie jest zamknięta ( a zostanie zamknięta 1 lipca) każdy ma prawo składać podanie do ŚM i jeśli napisał podanie wyjątkowo dobre- może zostać przyjęty.
14 osób to wcale nie tak dużo, do tego Wagner Łebski gość to i odpowiednio zagospodaruje czasem i poradzi sobie.
Co do samej historii -
Dobra, oryginalna. Nie mniej jednak brakuje mi wątku o twojej wrażliwości na moc, no i nie wiem jak trafiłeś na ŚM - bo z samej histori raczej nie wnioskuje, że trafiłeś właśnie na Lotrien.
Nie mniej jednak wiem, że to poprawisz. Zatem jestem ZA twoim przyjęciem.
14 osób to wcale nie tak dużo, do tego Wagner Łebski gość to i odpowiednio zagospodaruje czasem i poradzi sobie.
Co do samej historii -
Dobra, oryginalna. Nie mniej jednak brakuje mi wątku o twojej wrażliwości na moc, no i nie wiem jak trafiłeś na ŚM - bo z samej histori raczej nie wnioskuje, że trafiłeś właśnie na Lotrien.
Nie mniej jednak wiem, że to poprawisz. Zatem jestem ZA twoim przyjęciem.
Nieodżałowanej pamięci Favcia. [*]
Favciu, czekamy.[*]
Favciu, czekamy.[*]
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Dobra Gliguś, ale każdy członek ma prawo do sprzeciwu. Dla mnie 14 osób to jest za dużo, biorąc pod uwagę liczbe slotów naszego servera, i tego, który będzie po wakacjach, chaos na misjach, który już niedawno zaczął się pojawiać itp. Powinno nas być max. 10, żebyśmy mogli stworzyć grupę zgranych ludzi na RP.Puki rekrutacja nie jest zamknięta ( a zostanie zamknięta 1 lipca) każdy ma prawo składać podanie do ŚM i jeśli napisał podanie wyjątkowo dobre- może zostać przyjęty.
14 osób to wcale nie tak dużo, do tego Wagner Łebski gość to i odpowiednio zagospodaruje czasem i poradzi sobie.
''Dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.''
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''
Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.
Faveks
-
Warus
- Posty: 2
- Rejestracja: 29 cze 2009, o 15:16
- Imię Postaci: Aeon Zih'Del
- Xfire: 0morten0
- GaduGadu: 7789096
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Poprawiłem niektóre szczegóły, dodałem dodatkowy wątek z wrażliwością i zmieniłem nazwę planety, mam nadzieje, że teraz wszystko jest dobrze.
- Liga/Darxul
- ŚM - Fenker

- Posty: 161
- Rejestracja: 13 kwie 2009, o 11:09
- Imię Postaci: Darxul
- Xfire: liga997
- GaduGadu: 10018175
- Lokalizacja: Łabiszyn
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Wagner powiedzial, że Rygor będzie zaostrzony po prostu zamiast warnów będą kicki nie widzę żadnych przeciwskazań.Revel pisze:Już chciałem pisać NIE, ponieważ w ŚM jest już dużo ludzi. Utrzymać porządek w z stanem 9-10 osób to było wyzwanie, ale z ok.13-14...? Po drugie, uważam i będę uważał że SAmp to nie jest gra na prawdziwym poziomie RP. Uratowała Cię od mojego negatywa, ciekawa historia. Nie chce się czepiać że z wymyślaniem nazw i ras Cię poniosło. Wstrzymuje się
ZAMKNIJMY NA NIM JUŻ REKRUTACJE!
A SAMP RP, jeśli to dobry serwer RP to jest tam bardzo wysoki poziom po prostu prawdziwe życie wiem bo grałem z Ragnarem i Creadem. Chciałeś chyba powiedzieć, że tam nie ma planet,walki na miecze świetlne itp... Heh no wiadomo, że SA to nie JK3....
Faveks nie rozwalaj mnie proszę chwalisz podanie a jesteś na nie tylko dlatego bo nas dużo? Powód kiepski...Faveks pisze:A ja jestem na NIE, z tego samego powodu, który podał Revel. Jest nas za dużo. Mimo, że historia jest ciekawa, plus za rase (wymyślanie nazw i ras jest dozwolone Revel), to nie mogę dać pozytywnego głosu.
Co do jego Revelciu, wstawiam ci pałe z wiedzy o SW, żeby nie wiedzieć kto to Bothanin. On tego nie wymyślił, to żadne wymyślanie.
Kolega zaczerpnął nazwy i motywy z Ossusa pewnie. Bystry chłopak a wasze powody są wręcz biedne.
Fenker Darxul
- Kranek
- ŚM - Nowo Przybyły

- Posty: 33
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 20:15
- Imię Postaci: Lanz
- Xfire: darthkranek
- GaduGadu: 10099658
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Dobra, widać że Ci naprawdę zależy.
Poprawiłeś itd...
A co tam, jestem na TAK.
Poprawiłeś itd...
A co tam, jestem na TAK.
- Revel
- ŚM - Świadomy

- Posty: 113
- Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
- Imię Postaci: Revel
- Xfire: revel91
- GaduGadu: 11786066
- Lokalizacja: Letherman
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Liga, moja wiedza z SW pochodzi tylko z filmów. Nie natknąłem się w filmie na tą rasę ale mniejsza z tym.
SA to jest dość niski poziom RP. Mało rozbudowany. Nie jestem do tego przekonany, chociaż zabawa jest przednia. Fajnie być bossem mafii, ale w takim RP świat jest ograniczony za postawione warunki realnego świata i różnica między rp fantasy a samp rp jest duża.
[W czym Wam ta gra rp w samp przeszkadza? Toć to tylko plus, że miał już zaznajomienie z podstawowymi zasadami roleplay... Odnoszę wrażenie, że większy minus jest za grę rp w samp niż nie mieć w ogóle wcześniej doświadczeń związanych z odgrywaniem postaci - Venril]
SA to jest dość niski poziom RP. Mało rozbudowany. Nie jestem do tego przekonany, chociaż zabawa jest przednia. Fajnie być bossem mafii, ale w takim RP świat jest ograniczony za postawione warunki realnego świata i różnica między rp fantasy a samp rp jest duża.
[W czym Wam ta gra rp w samp przeszkadza? Toć to tylko plus, że miał już zaznajomienie z podstawowymi zasadami roleplay... Odnoszę wrażenie, że większy minus jest za grę rp w samp niż nie mieć w ogóle wcześniej doświadczeń związanych z odgrywaniem postaci - Venril]
- Veryus
- Posty: 22
- Rejestracja: 20 kwie 2009, o 19:44
- Imię Postaci: Veryus Arsher
- Xfire: Veryus
- GaduGadu: 4237871
Re: Aeon Zih'Del (ŚM)
Jak dla mnie, podanie jak również i historia postaci są całkiem dobre. Jednak ten nieszczęsny SAMP... Nie powiem, że jest to świetna gra do rozwijania wyobraźni w klimacie fantasy, jednak nie będę od razu temu przeciwny. Jak dla mnie, słabe Tak. Mam nadzieję, o ile zostaniesz przyjęty do naszej frakcji, że swoją wyobraźnią, utrzymywaniem klimatu RP w świecie SW etc. pokażesz, iż nie miałem racji
.
Tak PS do panów tworzących dyskusję na temat ilości ŚM'czyków - Nas wszystkich razem jest 11, nie 10, nie 14. Z nim dopiero byłoby 12, a nie sądzę, by mógłby być wielki chaos, ponieważ i tak jest okres wakacji a to oznacza małą frekwencję.
Tak PS do panów tworzących dyskusję na temat ilości ŚM'czyków - Nas wszystkich razem jest 11, nie 10, nie 14. Z nim dopiero byłoby 12, a nie sądzę, by mógłby być wielki chaos, ponieważ i tak jest okres wakacji a to oznacza małą frekwencję.















