Atak na Oy'tan (Autor: Travis)

Obrazek
Awatar użytkownika
Vosurate
Imperator
Imperator
Posty: 113
Rejestracja: 5 maja 2010, o 16:06

Atak na Oy'tan (Autor: Travis)

Post autor: Vosurate »

Oy'tan planeta pełna drogiego handlu,łowców nagród,płatnych zabójców.Wszystkiego czego człowiek potrzebował znalazł właśnie tam.


Atak

Obrazek

Spokojny czas kiedy to Oy'tańczycy spokojnie sobie pili zimne jure juce w kantynie,nie wiedzieli jednak że za pięć minut ta planeta zostanie zrównana z glebą a regulamin planetarny którego strzegli zostanie pochłonięty przez nowe zasady.Słońce zostało zakryte setkami imperialnych statków a na ziemie zostały spuszczone jednostki klonów które mają zniszczyć wszystko co się rusza.Jednak imperium nie wiedziało że nasza planeta posiadała jak najbardziej wyszkolonych łowców nagród oraz sama nasza rasa była świetnie wyszkolona.Wszystkie jednostki klonów zaczynały przedzierać się do głównej siedziby kanclerza Oy'Tan.Kiedy armia klonów przedarła się już do głównej siedziby na front wyruszyła armia Oy'Tanczyków razem ze mną z generałem Sentem najlepszym dowódcą sił jaki został do tej pory wytypowany na planecie.
Walka była dość trudna z początku armia wroga zostawała wybijana w szybkim tempie, klony padały jeden po drugim co oczywiste nic nie uchroniło ich przed szybką śmiercią.Armia wrogich klonów została powstrzymywana przez nas do czasu gdy nad naszymi głowami nie pojawiły się setki latających statków które niszczyły nas z powietrza...Ciała Oy'Tanczyków latały jak galarety pociski wbijały się w nich z ogromną szybkością, Oy'Tanczycy zaczynają przegrywać do przegrywających sił klonów dołaczajął następne grupy specjalne wysłane przez samego Kuobelagha.
Obrazek

Specjalne jednostki komandosów klonów zaczęły niszczyć wyszkolone jednostki Oy'Tanczyków,wyglądało to jak by oczyszczali dla kogoś drogę do głównej siedziby kanclerza.Droga została wyczyszczona wprost do głównego budynku kanclerza,klony nagle uklękły w rzędzie jak by czekały na przejście przez środek na kogoś ważnego.A tu nagle przez środek przechodzi Mroczny Lord Sithów Vash a za nim 4 polityków ze sobą nieśli duże aktówki z papierami.Wszyscy wchodzą na górę do budynku do głównego wielkiego biura kanclerza.Kanclerz sam wystraszony zapytał
-Dlaczego to robicie !! co nasza planeta może ofiarować takim sithom jak wy
-Ahh ta wasza planeta posiada dwie rzeczy z której jedna nam się podoba a druga nie
-Co to takiego!?
-Akademie Jedi które tu stoją chyba zapomniałeś dziadu że Jedi zostali wybici chodz co może cię to interesować ,wy i tak nie mieszaliście się do naszych wojen
ale i tak uważamy że ta planeta musi zostać podbita...co ja mówię ona już jest podbita.To była ta pierwsza rzecz która nam się nie podoba
-Ty potworze!? a co wam się podoba bo aż jestem tego bardzo ciekaw!?
-Produkujecie świetne materiały wojenne a wasza rasa jest bardzo dobrze wyszkolona bojowo wasze umiejętności nam się przydadzą.
-Nie to nie możliwe jesteście szaleni.....
Jeden z czterech polityków zaśmiał się szyderczo i zapytał
-Lordzie Vash możemy zaczynać?
-Oczywiście
-Od teraz drogi kanclerzu ten o to pan jest nowym kanclerzem a ci trzej to jego podwładni wpływowi politycy doświadczeni w swoim fachu.
-Nie martw się starcze.
Powiedział Mroczny Lord Sith Vash do byłego kanclerza
-Mam dla ciebie niespodziankę
Lord Vash złapał za głowę byłego kanclerza przycisnoł jego głowę do wielkiej szyby w biurze która miała wgląd na wielką wojnę toczącą się niemal pod jego budynkiem.
Daleko było widać Wielką Akademie Jedi a nie opodal gdzieś dalej dwie mniejsze
-Zakładam że w tych akademiach są jeszcze ludzie którzy z pewnością są zainteresowani nauką jedi ale z wielką przyjemnością zobaczę jak zdychają w jednej sekundzie
Lord Vash trzymając jedną ręką głowę kanclerza przyciśniętą do szyby zgłosił przez komunikator
-Czy namierzyliście te 3 Akademie Jedi ?
Nagle głos jednego z floty imperium powiedział
-Tak panie razem z główną siedzibą jednostek Oy'Tan
-No to będzie do kolekcji zaczynaj!! już!!!
-Zrozumiałem
Z wielkiego statku imperium zostały wystrzelone cztery wielkie rakiety wyleciały one w trzy akademie jedi które znikły w przeciągu jednej sekundy.
Rakieta największa która miała zniszczyć Bazę Wojskową Sił Oy'Tan uderzyła w swój cel wszyscy którzy myśleli że do czegoś takiego nie dojdzie zapewne zdziwili się.
Śmierć nie winnych taki głos powinien zniszczyć na części dusze jedi wszyscy wrażliwi na moc usłyszą co się przed chwilą stało.
Słychać wielki płacz kanclerza,jego łzy spływały po szybie wykrzykując bluzniercze słowa w stronę sithów
-Teraz kanclerzu zostajesz oficjalnie zwolniony ze swojej roli na tej planecie.
Lord Vash zabrał momentalnie swoją rękę z głowy byłego kanclerza i przycisnoł ją nogą do szyby a następnie wypychnoł przez szybę kanclerza.
Jego ciało spadło i zostało rozszarpane przez gruzy o które się obił.

Planeta Oy'Tan została oficjalnie podbita przez imperium a akademie które kiedyś tam istniały zostały zniszczone jakie dalej będą dzieje planety która szczyciła się tak wielkim prestiżem to już zależy od was.
Zablokowany

Wróć do „Opowiadania”