Misja III-Rewolucja

Awatar użytkownika
Faveks
NGI - Imperator
NGI - Imperator
Posty: 218
Rejestracja: 9 mar 2009, o 16:28

Misja III-Rewolucja

Post autor: Faveks »

MISJA III - Rewolucja

Jak wiemy, Xuinet'be nie był jedynym spiskowcem przeciw Nowemu Galaktycznemu Imperium.
Jak się okazało, 3 wielcy Mroczni Lordowie Nul'ray, Jual'ke, i Ty'ruan , zawiązali sojusz na O'ytan, oficjalnie ogłaszając swoją niezależność wobec mnie.
Z tego co udalo mi sie dowiedziec, obiecali współpracę Jedi =jak twierdzą mają wspólny cel, zabicie Imperatora Gligorax'a, i zawiązanie pokoju w galaktyce....


Bezmyślni Jedi..... Naprawdę wierzą to, że po mojej smierci lordowie nie będą chcieli więcej?

Tak czy inaczej dezerterów trzeba sie pozbyć.

i to za WSZELKĄ CENĘ!

3 wielcy lordowie, dysponują ogromną armią.
Możliwe że zniszczenie ich będzie jeszcze trudniejsze niż marsz na Xuinet'be.
Jesli jednak wam się nie uda, "rewolucjonisci" urosną w siłę, i poważnie zagrożą interesom NGI - być może skonczy się to moją śmiercią.
Jak widzicie, macie ważkie zadanie.
Czy podołacie?

Zobaczymy!


Udacie się na 3 akademie:


- Nul'ray - na Basvean.

-Jual'ke na Zintos

-Ty'ruan na Muag'ta.

Niech mrok was prowadzi!

Na misję wyruszą:

-Faveks

-Major

-Eter

-Andrys


Cała grupa pod dowódctwem Mrocznego Jedi, Eter'a.

Na pierwszą akademię udacie się o 20.30.


NGI na was liczy!

Autor: Gligorax
Raport:
Na misję stawiliśmy się trzej, ja (Eter), Kain oraz Faveks, nie dotarł tylko Major. Na początku udaliśmy się na Muag'ta aby zabić Ty'ruana. Nie udzielił on zbyt wielu informacji i mamił nas tylko zachętami do przyłączenia się aby wraz z nim obalić Mistrza Gligoraxa. Oprócz kilku rancornów, nie było większych problemów lecz gdy niespodziewanie w walce z Ty'ruanem polegliśmy i ja, i Kain, Faveks zachował zimną krew i pozbył się Lorda. Następnie udaliśmy się na planetę Zintos aby zająć się Jual'kem. Kiedy przybyliśmy zaatakowało nas kilkadziesiąt Rebornów, ale co to dla naszej grupy. Szybko rozprawiliśmy się z nimi i kontynuowaliśmy poszukiwania Lorda. Lecz wyjawił on nam ciekawe informacje, otóż Nul'ray z Basvean został zabity. Więc ktoś oprócz nas również poluje na Lordów NGI. Tym razem Kain szybko rozprawił się z przeciwnikiem. Po tym wszystkim spotkaliśmy się z Imperatorem. Po długich rozmowach doszliśmy do wniosku, że za wszelkim muszą stać Jedi, którzy chcą skłócić całe Imperium aby zniszczyło samo siebie. Lecz Jual'ke wspominał również coś o Sithcie na S... No cóż ktoś z akademii ewidentnie działa na naszą szkodę, a wszystkie poszlaki wskazują na Syriusha. Lecz jak wiemy Jedi są mistrzami iluzji i być może chcą abyśmy skierowali swe podejrzenia właśnie na niego. Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że trzeba zaatakować Jedi. Kain zdradził miejsce pobytu jego dawnego mistrza, Sacreda z Nar Shadaa. Ta misja poszła bardzo szybko niestety nic nie udało nam się ustalić, a za pomocą iluzji udało się zbiec naszemu wrogowi. Po tym wszystkim powróciliśmy na własne planety.
''Dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.''

''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''

Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.


Faveks
Zablokowany

Wróć do „Kampania I”