Strona 1 z 1

Misja VII: Przeznacznie czy los?

: 12 kwie 2009, o 12:12
autor: Venril
Niektórzy myślą, że takie coś jak "los" nie istnieje. Sądzą, że wszystko jest naszym przeznaczeniem - każdy wzlot i upadek.
Grupa Świadomych po pewnym czasie marszu odnalazła rozległą jaskinię, w której już coś się działo. Dwóch osobników wyglądających na Sithów stało nad leżącym Kel'Dorem rozmawiając o Świadomych. Darxul użył swojej mocy, by zobaczyć wszelkich ukrytych przeciwników. Pod pólką skalną, na której stali, znajdowało się pięciu zamaskowanych skrytobójców. Nie dane jednak było ich zaskoczyć, gdyż skała pod Ensisem, który stał na krańcu, osunęła się, a okrzyki przeciwników rozniosły się po jaskinii, takowoż reszta musiała udać się na pomoc towarzyszowi. Po długiej walce ze skrytobójcami, dowódca zesłał na Świadomych Rancora, który poważnie przeszkodził grupie w misji, jednak udało się go powalić dzięki Darxulowi. Grupa zaczęła wypytywać Kel'Dorianina o to, skąd tu się wziął, kiedy krzykiem dowódca skrytobójców oznajmił nam, iż uciekł. Nieznajomy twierdził, że zna położenie kolejnej jaskini, do której mógł zbiec. Po oględzinach wyznaczonego miejsca Ensis wraz z Veryusem stanęli na platformie znikając. Mistrz Wagner udał się za nimi na platformę, jak i reszta grupy, odgrywając, że znaleźli się w rozległym kompleksie tuneli.

Obrazek

Wiele czasu minęło, zanim udało się Świadomym ustalić jakiś trop, jednakże spotkali Darxula który twierdził, że zna drogę. Doprowadził grupę do dziwnego jeziora, w nim odnaleziony został podwodny tunel. Jak się okazało - długi, więc ledwo co udało się dopłynąć do końca. Kiedy wypłynęli, zauważyli korytarz z drzwiami na końcu. Udali się do nich, powoli je otwierając...

Swiadomi znaleźli się w sporej wielkości komnacie, na środku której na podeście stało kilka posągów, od której emanowała Ciemna Aura oraz kilku skrytobójców i ich dowódca. Podzieliwszy się na grupy, Świadomi zaczęli ich okrążać w rezultacie czego szybko ich pokonali. Przywódca przeciwników pokonany twierdził, że ten, kogo szukamy, znajduje się aktualnie przy generatorze mocy na Lethan. Wielki Mistrz zrzucił go kopnięciem z podestu w efekcie czego spadł w czeluście jaskinii. Rozkazał udanie się do wskazanego miejca, gdyż to mógłoby być dobre zagranie ze strony skrytobójców, którzy podstawili ich przywódcę jako przynętę. Grupa udała się w powrotną drogę, po czym wsiadła na Lo'igi i wyruszyła tam...
Astrid Veryus, Świadomy Darxul, Nowo przybyły Ensis i Lee udali się na wierzchowcach w stronę generatora. Znaleźli się na wielkim połaciu terenu wśród wysokich drzew. Nie dane jednak im było długo napawać się widoku lasu, gdyż po chwili już spotkali uzbrojonych najemników, ktorych musieli wyeliminować. Po krótkiej walce Astrid spostrzegł metalowe drzwi w górze, zalecając grupie udanie się tam. Już przy drzwiach spotkali kolejnego najemnika, którego pokonali. Zaraz po tym wybiegł zapewne niczego nieświadomy osobnik, od którego biła złowroga aura. Darxul stanął za cięzkim karabinem stojącym nad drzwiami a reszta rozmawiała z nieznajomym. Po niedługiej konwersacji wystrzelił do Świadomych serię błyskawic, jednak został rozstrzelany z karabinu. Grupa ruszyła w stronę drzwi, jednakże na ścianach zostały porozrzucane czujki a po drugiej stronie korytarza stał najemnik obserwujący ich. Veryus kazał się odsunąc, by mógł mocą odepchnąć czujki, ale Darxul świadomie wskoczył w lasery, próbując je ominąć. Spowodował wybuch, których zranił jego oraz ciężko raniąc Lee. Astrid zdenerwowany zaistniałą sytuacją ruszył na najemnika, nie dając mu szans i szybką serią ciosów powalił na ziemię. Ensis odebrał strzelcowi broń a Veryus chciał przesłuchać, jednak ten nie chciał rozmawiać i rzucił się na nich, przez co szybkim ciosem uśmiercil go Ensis. Veryus i Ensis wrócili do reszty, opatrując ich rany i podążyli w dalszą drogę. Pokonując kolejnych najemników dotarli do wielkiego komputera z kilkoma przyciskami. Darxul przy nich został, reszta rozpoznała się w okolicy. Nie wiadomo skąd za plecami pojawił się zamaskowany osobnik przykładający broń do pleców i każąc wcisnąć czerwony guzik. Darxul jednak uderzył go w brzuch odrzucając w tył, ale to i tak nic nie dało, gdyż oponent sam wskoczył na klawisze wciskając przycisk, co spowodowało włączenie się alarmu. Świadomi pokonali go i wyruszyli naprzód, udając się korytarzem do drzwi, przez które wyszli na zewnątrz.

Świadomi przed swoimi oczami zauważyli cel, który mieli obronić - generator mocy Lethan.
Nie zważając na patrolujące w pobliżu AT-ST ruszyli w kierunku generatora. Veryus wiedząc, że maszyny mogą zaraz próbować wysadzić generator, wskoczył na jedną i próbował dostać się do panelu kontrolowania. Zbyt gwałtowne ruchy AT-ST spowodowały, że Astrid Veryus spadł na ziemię i przeczołgał się do pobliskiej ściany.
Obrazek
Kontroler zidentyfikował ukrywającego się Veryusa i wystrzelił rakietę w jego stronę... prawie udało mu się uciec, ale odrzut wybuchu gwałtowanie go odepchnął i uczynił nieprzytomnym.

Reszta Świadomych Mocy wzięła nieprzytomnego Veryusa do środka generatora. Okazało sie, że jest to tylko jego powierzchowny poziom, gdyż Lee zauważył klapę, która otworzyła się sama kiedy na nią spojrzał. Po krótkim namyśle wszedł w nią, po chwili zamknęła się i nie można było jej otworzyć od zewnątrz.

Lee wewnątrz generatora spotkał prawdziwego mistrza skrytobójców - Antgaliusa.
Antgalius dzięki swojemu doświadczeniu miał ogromną przewagę nad konkurentem dzięki czemu powalił Lee, wykopał jego miecz w przepaść a co dziwne nie zabił go lecz wskoczył na wyższe platformy i tym samym uciekł. Kilka minut później cała górna część generatora wraz z anteną wybuchła.

Obolałemu Lee udało się jakoś wyjść przed wybuchem a zaraz potem przybył Wielki Mistrz Wagner, który bezpiecznie odeskortował Świadomych do Świątyni.

Czy przegrana Lee miała duże znaczenie na wybuch generatora tym samym zakończając misję porażką? Ciężko na to odpowiedzieć...
Udział w sesji wzięli:
  • - Wagner.
    - Veryus.
    - Lee.
    - Darxul.
    - Belanger Xarego.
    - Ensis.
Gościnnie: Shilion (NPC).