Misja I: Gorące serce.
Moderator: Revel
- Venril
- OPJ - Padawan

- Posty: 89
- Rejestracja: 10 kwie 2009, o 10:12
- Imię Postaci: Venril
- Xfire: valudax
- GaduGadu: 7100331
- Lokalizacja: Oy'tan
- Kontakt:
Misja I: Gorące serce.
W życiu często bywa, że ci którzy mają wielkie chęci nie mogą sami się zorganizować. Takteż było i z naszymi Świadomymi Użytkownikami Mocy kiedy to właśnie nie wiedzieli, że są Świadomymi...
Udział w sesji RPG wzieli:Podróżując na Taris - Veryus, Lee, Wagner oraz Reseken spostrzegli, że po uciecze ze statku Imperatora czują się dziwnie. Wyczuwali niebezpieczeństwo, które biło z najważniejszej dla nich planety - Kryo'ran, tam gdzie znajdował się mistrz Modig.
Lecąc dalej pojawił się nowy komunikat, który obejrzeliśmy. Zakapturzona postać prosiła nas o podanie naszych współrzędnych. Po dłuższym namyśle uznaliśmy to za pułapkę dlatego przez dłuższy czas nie podawaliśmy żadnych danych.
Kiedy zakapturzona postać zrobiła się bardzo nerwowa i dość "ironiczna" byliśmy niemal pewni, że to nasi wrogowie z Nowego Gwiezdnego Imperium... kiedy tajemnicza postać zdjęła kaptur ujrzeliśmy samego Imperatora Seicela Kossa. Wymiana słów nie była w całkowicie miłym kontekście. Chwile później Imperator zakończył przesyłanie komunikatu.
Wagner ból głowy coraz bardziej się nasilał. Popadł w krótki stan nieprzytomności a kiedy już się rozbudził powiedział, że miał wizję w której wyczuł wyraźną aurę samego Gligoraxa.
Moment później Veryus też to wyczuł. Wagner objął prowadzenie nad statkiem i leciał tam gdzie wyczuwał moc Gligoraxa.
Zbliżyli się do po wojnnego, zniszczone układu - Iro'Ktar. Moc, którą wyczuwali biła od planety - "Lethan", tak też wylądowali na niej.
Znaleźli się w dość dziwnym położeniu a dokładniej w Świątyni, która wyglądała na bardzo starą. Spotkali tam dawnego mentora Gligoraxa - Geaveriusa.
Świadomi porozmawiali z nim trochę po czym poprosili go o pomoc w zorganizowaniu nowej frakcji. Jak to na Sith'a przystało zadrwił z nas lecz dał nam szansę. Mieliśmy pomóc ludziom z pobliskiego plemienia mieszkających na piaszczystym pustkowiu. Zdziwił nas fakt, że na Lethan jest tyle sfer klimatycznych, od bagnistych terenów po suche pustynie.
Przelatując 15 mil nad Lethan dotarliśmy do danego celu.
Na miejscu czekali na nas ludzie z plemienia, którzy uznali nas za źle do nich nastawionych.
Chwile później zaatakowało nas to co było naszym celem - potwór zwany przez ludzi z plemnia - bestia.
Ziając ogniem spowodowała ogromne straty. Kiedy to jeden z naszych pomocników rzucił się na bestie, została ona ranna a sam został przez nią przygnieciony. Sądząc, że to koniec myliliśmy się. Po kilkunastu minutach ponownie uderzyła, tymrazem na Veryusa.
Veryus jako, że był uczniem Gligoraxa wiedział, że każda z takich bestii ma słaby punkt.
Swoim wibroostrzem wyciął otwór w klatce piersiowej bestii w celu wycięcia serca.
Kiedy włożył rękę sięgając po serce, bestia zaatakowała ogniem w rezultacie przysmażyła rękę Veryusowi.
Ten jednak nie poddał się i drugą wyciągnął serce.
Bestia zawyła z bólu po czym spadła w głęboką przepaść.
Veryusowi udało się wspiąć na stabilny grunt.
Wróciliśmy do Akademii Geaveriusa. Kiedy pokazaliśmy mu serce bestii był trochę zdziwiony i ujrzał w nas cień ambicji. Veryusa i Wagnera pasował na swoich nowych uczniów i pozwolił im zostać.
Nastąpiła wtedy pierwsza i najważniejsza lekcja. Geaverius opowiedział nam o ścieżce, którą chciał niewątpliwie stworzyć Gligorax - ścieżkę Świadomego Mocy.
Padły słowa, które utrwaliły się jako kodeks Świadomego:
Wszelka istniejąca moc została stworzona wraz z naturą rasy.
Mocy nie należy dzielić na dobrą i złą stronę.
Moc jest nieoddzielną częścią duszy - to właśnie ona kształtuje człowieka.
Każda moc dodaje ci siły...
- Świadomy Wagner.
Świadomy Veryus.
Nowo przybyłyReseken.
Nowo przybyłyLee.










