Carla (NGI) - PRZYJĘTA
Carla (NGI) - PRZYJĘTA

1. Imię: Karolina
2. Wiek: 16
3. Prędkość Internetu: 6mb/s neostrada, czasam więcej
4. Twoje doświadczenie w Role Play: Ponad rok
5. Skąd dowiedziałeś się o Galaxy of Star Wars: Bardzo dawno temu od Maula oraz Kratosa z [MotL]
6. Kontakt:
a)jungabunga
b)gadu - gadu tylko dla osób z reala
c)metal.carla
7.Krótko o sobie. No to więc tak, mam na imię Karolina i mieszkam w Katowicach. We Wrześniu idę do Liceum. Słucham rock'a, metalu oraz trochę reggae. Lubię obejrzeć dobry film, zazwyczaj horror, psychologiczny etc. aczkolwiek nie pogardzę dobrą komedią. Czytam książki zazwyczaj fantastyczne lecz moją ulubioną jest Pan Tadeusz. Uwielbiam sport najbardziej siatkówkę i piłkę ręczną. Gram na gitarze klasycznej od paru miesięcy ale ona mi nie podchodzi i od około miesiąca gram na elektryku. Nie lubię portalów społecznościowych typu fotka i nasza-klasa. Nie przepadam za serialami choć są wyjątki (The Simpsons & That 70' Show). W sumie to tyle, nie wiem co więcej napisać. Większość Was mnie zna, kto nie - niech piszę na xfire lub skype'a.

1. Staż w Jedi Knight : Jedi Academy: 4 lata
2. Zakony/klany/organizacje, w których byłeś/byłaś:
JA+: ]Samurais[, Great Ragnos Masters, Masters of the Lightsaber, Temple of the Force, Power of the Force, Old Republic Knights, eLite, Bractwo Cienia, Real Jedi Order, aktualnie [MotL]
Base: We cook Noobs, haste, enough
Mb2: Assassins Convent, Imperial Knights, aktualnie noLimits!
3. Szczególne osiągnięcia, w Jedi Knight : Jedi Academy: #25 miejsce ESL 1on1 , # 10 miejsce TDM wraz z moim teamem.
4. Twoja krótka historia gry w jk3:Bardzo dawno temu , nawet nie pamiętam kiedy zaczęłam grać w JK2. W pewnym momencie po paru latach gry odkryłam Jedi Knight : Jedi Academy, grę która mnie wciągnęła tak jak żadna inna. Przez pierwsze tygodnie swojej gry, oczywiście jak każdy na początku. Grając na serwerze Omega Clan Server poznałam Gulasza z [Samurais], po paru duelach zaproponował mi on dołączenie do swojego klanu. Złożyłam podanie pod Nickiem ]Lol[ i grałam przez około dwa tygodnie w tamtym klanie, ponieważ później zgubiłam adres forum i jakoś się tak to potoczyło że już go nie znalazłam. Błąkałam się po paru Serverach zagranicznych aż poznałam Winniego the Pooh , człowieka który wprowadził mnie teoretycznie do JKA poprzez pokazanie różnorodnych Bugów, „Katy” oraz headów. Grałam z nim przez wiele czasu, miałam dać podanie do jego klanu RS ale się rozsypał i stworzył nowy o nazwie Czokapik. Później jak mnie nauczył Winnie wszystkiego co umiał poznałam na serwerze gracza o Nicku Red Dragon który podał mi IP Polskich Serverów, pokazał parę sztuczek i zaproponował dojście do klanu lecz odmówiłam. Grałam na jakimś Polskim serwerze i poznałam Draco (Wojownik), który zaproponował mi dojście do [GRM] , zgodziłam się i złożyłam podanie. Po zostaniu vCL , zrezygnowałam z bycia w GRM.
Po 8 miesiącach gry..
Spróbowałam swoich sił w [MotL]. Po zostaniu rekrutem, następnie adeptem i dostaniu mistrza - zostałam Jedi. Uczyłam innych jak walczyć itp. do klanu doszedł mój pierwszy Padawan – Kratos. Uczyłam go , razem się świetnie bawiliśmy.
2 miesiące później..
Wrócił Hunter oraz Nieziekk i przewrócili [MotL] do góry nogami. Założyłam z Kratosem Zakon Temple of the Force , mały nie warty uwagi.. po paru miesiącach upadł przez brak aktywności.
Parę miesięcy później..
Wróciłam do [MotL] , przyjęli mnie z lekka niechęcia lecz no ale udało się. Pograłam trochę, dałam wiele pomysłów.. Klan Masters of the Lightsabers chciał przejść na mod Movie Battles przez co odszedł Dante oraz Hunter. Po paru miesiącach parę dni przed świętami zrezygnowałam z MotL.
Miesiąc później..
Tak stało się , nareszcie wolne . Brak pracy, błagania o rangi.. dałam podanie do ORK. Sympatyczny klan, ludzie, każdego znam i wiele razy im pomagałam. Spędziłam u nich z miesiąc hm… miło było. Sadziłam że to będzie mój ostatni klan, lecz się myliłam..wolę być ich sojusznikiem niż członkiem Klanu. Ogłosiłam że odchodzę z JA+, hm.. pod czas bycia tylko na basejce założyłam klan pod fejkiem z Dangerousem który odszedł również z [MotL]. Po 2 miesiącach oddałam klan ThuVanowi któremu pomagałam podczas bycia w eLite.
Powrót na Japlusa
Zrezygnowałam z eLite które grało tylko na base i każdy w innym klanie ( aktualnie ja haste). Wybrałam BC ponieważ twierdziłam że jest to klan dla mnie w którym mogę się zatrzymać do końca, szkolić innych oraz pomagać w rozwinięciu się Bractwa. Po paru miesiącach zrezygnowałam z bycia w BC.
Powrót
Wróciłam na JAPLUSA i doszłam do RJO. Zrezygnowałam ponieważ dostałam szansę dojścia z powrotem [MotL].
5. Dlaczego chcesz dołączyć właśnie do Galaxy of Star Wars: Byłam tu już kiedyś i strasznie mi się podobało. Chcę wrócić bo zwykłe ciupanie mieczami mi się znudziło:P.

1. Imię twojej postaci: Carla Cymes
2. Wiek twojej postaci: Aktualnie 24
3. Rasa twojej postaci: Człowiek
4. Miejsce urodzenia twojej postaci: Naboo
5. Opis zewnętrzny:Za sterami myśliwca siedziała Carla, nie ta sama co kiedyś. Jej włosy nie były już takie bujne, są teraz rzadkie a jej twarz jest cała w bliznach.
6. Historia:[Goontil] – 256 dzień poszukiwań.
- Kierunek Goontil – mruknęła pod nosem kobieta i ustawiła koordynaty. Za sterami myśliwca siedziała Carla, nie ta sama co kiedyś. Jej włosy nie były już takie bujne, są teraz rzadkie a jej twarz jest cała w bliznach. Od pamiętnego odejścia z Akademii Sith na opuszczonym statku , dużo się w jej życiu wydarzyło. Tak, Carla się zmieniła. Jest mniej ufna, w sumie.. można rzec iż w ogóle nikomu nie ufa i liczy tylko na siebie.
Myśliwiec powoli zaczął opadać coraz niżej aż wreszcie wylądował w Shyll. Wyszła z myśliwca i pospiesznie narzuciła kaptur na głowę. Szybkim krokiem skierowała się ku wejściu do Kantyny, zamówiła szklankę mandaloriańskiej i usiadła przy stoliku wraz z człowiekiem ubranym w poniszczoną czarną szatę. Wszyscy którzy siedzieli teraz w barze, wzrok skierowali ku Carli, obserwując co zamiar ma zrobić. Kobieta nie zważając na resztę osób, zaczęła rozmawiać z nieznajomym.
- Masz jakieś wieści dotyczące V ? – zapytała wykrzywiając twarz w dziwnym grymasie, jak by wymówienie do końca imienia danej osoby było strasznym wysiłkiem.
- Cóż, można tak powiedzieć.. – mężczyzna wskazał ręką na sakiewkę i zaśmiał się, śmiech był donośny i przerażający lecz na Carli nie zrobiło to żadnego wrażenia.
- Ile ? – zapytała zaciskając pięści.
- 1000 kredytów – powiedział nieznajomy.
- Mam nadzieje że ta informacja jest tego warta – warknęła i cisnęła mieszkiem pełnym kredytów .
No więc tak, ostatnio widziano go w opuszczonej Akademii na Korribanie. Czy przeżył – nie wiem, podobno teraz bandyci używają jej jako swoją kryjówkę. – powiedział i wyszedł z kantyny zostawiając samą Carlę rozmyślającą nad planem, dzięki któremu uda jej się przejść niezauważona i poszuka śladów brata. Zamówiła trochę Lum’u i wyciągnęła z kieszeni komunikator który dostała jak przybyła do Sithów. Codziennie, o tej samej godzinie , próbowała się połączyć z bratem. przynajmniej wiedziała że tam komunikator nie odbiera.
- Zakłócenia, jak zwykle – mruknęła pod nosem i jednym ruchem ręki wypiła całą zawartość szklanki, po czym udała się ku wyjściu z kantyny.
Było już rano, po dworze biegały dzieci, chichocząc i grając w gry. Niedaleko był targ , z którego można było słyszeć gwary ludzi kłócących się o ceny i jakość towarów. Udała się w stronę swojego myśliwca, wiedziała że nie ma wyjścia. Musi sprawdzić każde miejsce w którym widziano jej młodszego brata. Weszła do środka i wystartowała…
[Opuszczona Akademia na Korribanie]
Wylądowała niedaleko Akademii , tak aby nikt jej nie usłyszał. Wyszła z myśliwca i udała się w stronę drzwi frontowych. Były one strasznie poniszczone, na pierwszy rzut oka można było pomyśleć że nawet lekki wiatr może je obalić aczkolwiek jeżeli ktoś się przyjrzał bliżej można ujrzeć grube , zarazem mocne drzwi. Weszła do środka, nikogo tam nie było. Carla szybko udała się w stronę biblioteki z nadzieją że jej brat mógł zostawić coś szczególnego, jakąś wiadomość. W bibliotece wszystkie regały były przewrócone , a stoły połamane. Zawiedziona Carla wyszła z biblioteki i poszła przeszukać pokoje. Weszła do jednego z nich, przez jej ciało przeszły dziwne dreszcze. Tak, to był jej pokój który dzieliła wraz z Exariusiem, nie zastanawiając się zbyt długo zaczęła przeszukiwać szafy i łóżka. Znalazła osiem butelek mandaloriańskiej którą schował jej współlokator i zniszczony komunikator. Najwidoczniej kiedyś należał do kogoś z Akolitów. Wyszła z pokoju i udała się w stronę lądowiska, po drodze natrafiła na zepsutego robota treningowego nastawionego na trening dla Darthów. Zniszczyła go, rozcinając maszynę na pół. Kawałki maszyny upadły na podłogę i skaleczyły kobiecie nogę.
- Świetnie – mruknęła pod nosem i zignorowała nogę tak jak by nie czuła bólu.
Przyśpieszyła kroku, była już blisko a do ostatniego punktu nadziei dzieliło ją zaledwie parę kroków.. Nagle ziemia się zatrzęsła a sufit zaczynał się kruszyć, teraz czas był najważniejszy… każda sekunda była ważna. Jej myśli nie potrafiły się zebrać w całość, miała chaos w głowie. Skała która spadła z sufitu zrzuciła Carlę z nóg i przygniotła do ziemi. Nie potrafiła złapać powietrza, nie czuła swojej lewej nogi, zemdlała. Obudziła się pokryta prawie w całości kamieniami, zauważyła nie wielką szparę dzięki której jeszcze żyła, robiła się coraz większa. Powoli zaczynała widzieć cały obraz osoby która jej pomaga, był to wysoki mężczyzna , na oko ze 190. Tak, zapewne wiele przeżył, lewą nogę miał całą poparzoną a twarz zakrywały same blizny, nie wyglądał na bandytę. Raczej na przemytnika. Wyciągnął rękę, chcąc czy nie chcąc Carla musiała opierać się na razie na jego pomocy.
- Kim jesteś ? – zapytała się Carla patrząc nieznajomemu w oczy.
- Czy to teraz ma znaczenie ? Później porozmawiamy , teraz trzeba Ci pomóc – odpowiedział mężczyzna i wziął Carlę na plecy.
Kobieta czuła od niego emanującą moc, tak jak by go znała ale nie potrafiła sobie przypomnieć kim jest. Droga była krótka bo pojazd był blisko miejsca wypadku, włożył ją ostrożnie do statku a sam poszedł usiąść za sterami. Nagle kobieta osłabła i straciła przytomność , obudziła się w nieznanym miejscu otoczona przez ludzi których nigdy nie widziała.
- Gdzie ja jestem ? – spytała się i próbowała się rozejrzeć ale mięśnie odmawiały jej posłuszeństwa.
Wszyscy zaczęli szeptać między sobą, coś w stylu „ona jest Sithem”.
- Ekhem, może mi ktoś powiedzieć gdzie jestem i kim wy w ogóle jesteście ? – powiedziała Carla podniesionym głosem.
Najwyraźniej się wystraszyli bo odskoczyli o stopę od łóżka kobiety, jeden z nich wyszedł z tego zabawnego kółka i zaczął opowiadać o miejscu w którym się znajduję. Byrten, hmm.. nigdy tu nie byłam. Odwiązali mnie, czyżby spodziewali się że obudzę się i będę chciała każdego zabić ? Możliwe ale wątpię. Próbując zebrać myśli i powoli wstając z łóżka, Carla zapytała się o nieznajomego który ją uratował. Nie odpowiedzieli, doszłam do wniosku że nie będę ich więcej męczyć i zaczęłam szukać po pokoju swoich rzeczy. Postanowiłam że się przejdę po budynku, otworzyłam drzwi a przede mną rozciągał się długi korytarz, na drugim końcu ktoś stał. Nie zastanawiając się podeszłam sprawdzić kto to. Doznałam szoku, tam stał mój brat i patrzył się na mnie swoim zadziornym uśmiechem.
- Skąd wiedziałeś gdzie mnie szukać ? – spytała się Carla,
- A , byłem tutaj po parę rzeczy i dowiedziałem się że jakiś Sith też tu jest więc przyszedłem sprawdzić – odpowiedział Volu.
Volu opowiedział jej całą historię od momentu opuszczenia Akademii, teraz chce tam wrócić dokończyć szkolenie.
- Może wpadnę się przywitać – odpowiedziała po krótkim zastanowieniu i poszła zwiedzać dalej budynek..
Historia nie jest genialna, chciałam aby to była kontynuacja tego co było po odejściu z GoSW. Chciałam grać z powrotem Carlą a nie inna postacią. Myślę że tyle wystarczy, nie bijcie. ;d
-
Volu
- Posty: 18
- Rejestracja: 25 sie 2009, o 12:45
- Imię Postaci: Volu
- Xfire: misticjedi15
- GaduGadu: 3735888
Re: Carla (NGI)
Na TAK
Historia mi się podoba:P
Pierwsza część i druga fajnie napisana
Historia mi się podoba:P
Pierwsza część i druga fajnie napisana
- Liga/Darxul
- ŚM - Fenker

- Posty: 161
- Rejestracja: 13 kwie 2009, o 11:09
- Imię Postaci: Darxul
- Xfire: liga997
- GaduGadu: 10018175
- Lokalizacja: Łabiszyn
Re: Carla (NGI)
Jesteś dziewczyną +
Już tu byłaś i nie rpiłaś najgorzej +
Historia nie podoba mi się zbytnio, ale jestem ZA
Już tu byłaś i nie rpiłaś najgorzej +
Historia nie podoba mi się zbytnio, ale jestem ZA
Fenker Darxul
-
Dreydahh
- Technik

- Posty: 91
- Rejestracja: 13 kwie 2009, o 19:45
- Imię Postaci: Dreydahh
- GaduGadu: 6108891
- Lokalizacja: Słupsk
- Kontakt:
Re: Carla (NGI)
na TAK! Carla wroc! tesknilem ^^
Re: Carla (NGI)
Nie znam cie a historia nie powala wiec będę się kierował komentarzami.Jeśli dobrze rpisz to dołączaj Tak
-
Infanymous
- OPJ - Padawan

- Posty: 45
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 23:18
Re: Carla (NGI)
2 wspólne klany, espólne ciupanie w wowa - a i tak cię zbytni nie znam :<.
W każdym razie pobieżnie oswoiłem się z twoją osobistością - i tu masz +
.
Podanie dobre, rozbawiło mnie kilka rzeczy w "historii" kariery, w każdym razie za staż masz +.
Historia dość ciekawa, ale dało się wycisnąć więcej
. +
Logicznym staje się, że jestem na wielkie, ociekające zajeb***** Tak.
(Przepraszam za wtrącanie się w rekrutacje, ale musiałem dorzucić swoje 3 grosze
).
W każdym razie pobieżnie oswoiłem się z twoją osobistością - i tu masz +
Podanie dobre, rozbawiło mnie kilka rzeczy w "historii" kariery, w każdym razie za staż masz +.
Historia dość ciekawa, ale dało się wycisnąć więcej
Logicznym staje się, że jestem na wielkie, ociekające zajeb***** Tak.
(Przepraszam za wtrącanie się w rekrutacje, ale musiałem dorzucić swoje 3 grosze
Człowiek mądry więcej uczy się od swoich wrogów, niż głupiec od przyjaciół.
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
— Benjamin Franklin
Odwaga jest to brak wyobraźni.
— Rudyard Kipling
- seicel koss
- NGI - Imperator

- Posty: 52
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 21:11
- Imię Postaci: Seicel Koss
- Xfire: seicel
- GaduGadu: 766115
- Kontakt:
Re: Carla (NGI)
Witamy w Nowym Galaktycznym Imperium!
Zapoznaj się z zasadami oraz kodeksem.
Zapoznaj się z historią oraz raportami.
Ściągnij niezbędne pliki.
W najbliższym czasie Twoja postać zostanie wprowadzona do gry i zacznie żyć własnym życiem, a Ty staniesz się częścią świata Galaxy of Star Wars.
W najbliższym czasie Twoja postać zostanie wprowadzona do gry i zacznie żyć własnym życiem, a Ty staniesz się częścią świata Galaxy of Star Wars.
Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss





















