
Wstałem z łóżka , ubrałem się w moją szatę , zapiąłem pas. Z półki wziąłem moje miecz , po czym przypiąłem je do pasa. Wyszedłem z pokoju, ruszyłem do sali treningowej , w środku trenował już Geldras z Shilionem , z boku przyglądał się Ent'u oraz Scar. Po kilku pojedynkach Scar kazał nam się szykować , ruszyliśmy na lądowisko Adepci oraz Padawani rozsiedli się w Promie Lambda , ja oraz Scar wsiedliśmy do mniejszych myśliwców , wystartowaliśmy . Po krótkim czasie dolecieliśmy nad wyspę Urys na której miała znajdować się opuszczona baza , wylądowaliśmy. Zgrupowaliśmy się wokół statków nagle na niebie pojawił się x-wing , który ostrzelał nasze pozycję. Nie zastanawiając się długo razem z Scarem wskoczyliśmy do myśliwców i ruszyliśmy w pogoń za x-wing'iem . Wrogi pojazd usiadł Scar'owi na ogonie , Jedi zręcznie manewrował unikając pocisków wroga . Tymczasem ja bez zastanowienia usiadłem na ogonie wrogiego myśliwca , po kilku minutach trafiłem statek wroga , który wybuchł w powietrzu. Razem z Scarem wylądowaliśmy obok Lambdy i razem z resztą ruszyliśmy do bazy. Weszliśmy do tunelu w którym nie było przejścia , Mistrz Jedi zauważył dziwną ścianę , razem ją popchnęliśmy i naszym oczom odsłonił się tunel do ukrytej bazy wojskowej, poszliśmy dalej. Gdy wyszliśmy z korytarza zauważyliśmy wielki kompleks wojskowy , ruszyliśmy przed siebie nagle Geldras usłyszał tykanie zegara , weszliśmy do pomieszczenia z którego wydobywał się przeraźliwy dźwięk . Po przeszukaniu pomieszczenia odnaleźliśmy bombę , spełniły się najgorsze przewidywania rządu Nite'ar że w opuszczonej bazie wojskowej znajduję się broń masowego rażenia , Shilion próbował ją rozbroić lecz tylko przyspieszył odliczanie . Szybko wybiegłem z pomieszczenia , biegłem najszybciej w jak mogłem w stronę statków , aby zabrać droida który mógł by rozbroić bombę , niestety ledwo co wybiegłem z tunelu usłyszałem huk , spojrzałem do tyłu i zobaczyłem wielki blask oraz fale uderzeniową która pędziła niczym statek w moją stronę . Nic już nie mogłem zrobić zamknąłem oczy . Nagle obudziłem się na wyspie , wokół mnie byli moi towarzysze , powietrze było całe skażone , wszyscy się obudzili poza Scarem , który leżał cały czas nie przytomny , ruszyliśmy w stronę lądowiska gdyż zauważyliśmy lądujący prom Lambda.
Pilot zabrał nas do akademii . Wysiedliśmy z promu , Geldras zaniósł Scara do ambulatorium . Nawet nie zdążyłem podziękować gdyż obok wylądowała druga Lambda , z jej środka wyszedł mężczyzna rasy Nite'ar, wyciągnął blaster i zastrzelił naszego wybawcę . Mężczyzna był wysłannikiem króla Nite'ar , pokazał nam hologram który przedstawiał króla , który wydawał rozkaz pozbycia się rasy ludzkiej z całego Nite'ar. W końcu pozwoliłem mu odlecieć . Poszedłem zobaczyć co z Scarem , mój przyjaciel już oprzytomniał lecz powiedział nam smutną prawdę. Powiedział nam że jeżeli go nie uratujemy to umrze , ponieważ w walce z Skulldronem stracił miecz w którym był kryształ który dawał mu moc, a podczas wybuchu bomby uratował nas lecz stracił większość mocy. Bez zastanowienia postanowiliśmy pomóc Scarowi. Zaniosłem Jedi do jego pokoju . Później trenowałem walkę z Geldrasem , Nagle usłyszeliśmy krzyki oraz wystrzały z statków , wiedzieliśmy że to rząd Nite'ar strzela do ludzi. Po krótkiej rozmowie z Padawanem na temat sytuacji na Nite'ar ruszyłem do centrum dowodzenia aby skontaktować się z królem . W końcu udało mi się nawiązać połączenie z rządem Nite'ar po w końcu udało mi się przekonać sekretarkę króla aby mnie z nim połączyła . Król obiecał że zaprzestanie działań wojennych i pozwoli na ewakuacje reszty ludzi jeżeli wykonam dla niego pewne zlecenie , zgodziłem się bez wachania .
cdn