Strona 1 z 3

Podanie Khan[ŚM] - PRZYJĘTY

: 10 lip 2009, o 23:19
autor: KameLeon
ObrazekObrazek Obrazek

1. Imię: Aleksander&Olek
2. Wiek: Mam 15 Lat
3. Coś o sobie: Jak już wspomniałem mam na imię Olek, uczęszczam do Gimnazjum w Wieluniu. Aktualnie idę do 3 klasy gimnazjalnej. Moje zainteresowania to Sport, Grafika, Fantastyka, Muzyka oraz Motoryzacja.
Jeśli chodzi o Sport to głównie koszykówka, -//- Muzyke to Hip&Hop oraz rock, -//- Grafike to robienie awatarów oraz log na fora. Natomiast jeśli chodzi o Fantastykę oraz Motoryzację to wiadomo.
4. Ewentualny kontakt z tobą: Gadu&Gadu - 6945259X& Fire - siwylisek Skype - Aleksander Łebek Em@il - soniqal@gmail.com
5. Prędkość internetu: Posiadam Orange FreeDom 512kb's.



Obrazek

1. Twoje doświadczenie w Role Play: Jeśli chodzi o moje doświadczenie to dość dużo czasu spędziłem w Galaxy of Star Wars, oraz innych klanach, które prowadzą sesje. Aktualnie prowadzę RPG na serwerze {Ivil World - World of Warcraft}. Jak dla mnie to jest męka prowadzić RPG dla 21-23 osób, dlatego respect dla wszystkich prowadzących. Gram również w różne gry przeglądarkowe, czy gry typu przygodówki.
2. Staż w grze Jedi Knight 3: Jedi Academy: W Jedi Academy gram około 3-4 lat.
3. Dlaczego do Świadomych Mocy? Wybrałem akurat was ze względu na to, że 85% was jest wobec mnie neutralna i mam nadzieję, że nie będzie żadnych konfliktów, których z resztą mam zamiar unikać. Równiez chciałem przyłączyć się do Świadomych Mocy, ze względu na obcą mi rozgrywke czy prowadzenie postaci. Można wybrać jak rozwijać swoją postać oraz chciałem poznać nowych ludzi. Poza GoSW pomagałem troszkę w RPG Wagnerowi i na prawdę, bardzo miło mi się grało.
4. Klany, organizacje działające w JK3 w jakich byłeś/aś: Galaxy of Star Wars, Akademia Yavin IV oraz Enklawa na Dantooine.



Obrazek


1. Imię postaci: Khan Issod

2. Wiek postaci: 17 Lat

3. Rasa postaci: Człowiek

4. Rodzima planeta postaci: Oy'Tan

5. Wygląd postaci (opis zewnętrzny):
Spoglądasz na dobrze zbudowanego młodzieńca. Pierwsze co przykówa twój wzrok to jego wzrost. Jest on wysoki jak na swój wiek i bardzo zwinny, wnioskujesz po jego szybkich ruchach. Po chwili młodzieniec spogląda na ciebie i dostrzegasz jego niebieskie oczy oraz bijącą aure. Widzisz, że chłopiec ma krótkie, bląd włosy.

6. Historia postaci (Minimum: 700 słów)
Chciałem zwrócić uwage, iż starałem się pierwszy raz pisać w "1 Osobie", dlatego opisy są w dialogach.
Młodzieńca prowadzi dwóch zakapturzonych mężczyzn. Jeden z nich udaje się sam do pomieszczenia, przed którym stoją. Po chwili wraca i każe wejść chłopcu. Młodzieniec wchodzi sam do tajemniczego pomieszczenia. Staje na środku i widzi dwie osoby, które siedzą na fotelach.

- A więc chłopcze mów kim jesteś i jak tutaj trafiłeś. - Powiedział spokojnie Faveks.
- Powiedzcie mi lepiej co ja tu robie i kim wy jesteście?! - Zdziwiony zapytał.
- Aktualnie my tutaj zadajemy pytanie, reszty dowiesz się w swoim czasie. - Odpowiedział Faveks.
- Ja pochodzę z planety zwanej Oy'Tan. Jest ona opleciona naturą. Wiele drzew, jezior oraz wodospadów. Porankiem otulona promieniami słońca, nocą księżyca zwanego Tur'naa. Społeczeństwo, które zamieszkuje Oy"Tan stało się neutralne, nie ingeruje w spory między Jedi, a Sith. Moja rasa jest fizycznie rozwinięta, lecz czyni ją to bardzo niebezpieczną dla innych. Oy'Tan to idealne miejsce dla Łowców Głów. Dlatego czasem warto zastanowić się gdzie iść i o jakiej porze.

- Rozumiem, kontynuuj. - Odpowiedział Faveks.
Chłopiec patrzy prosto w oczy siedzącemu obok Resekenowi. Nic nie wskazyuje na to, że kłamie opowiadając swoją historie.
- Przez całe swoje dotychczasowe życie mieszkam z matką, która jest dla mnie najlepszym przyjacielem. Jeśli chodzi o ojca nie znałem go. Matka nie wiele mi o nim mówiła. Z tego co mi wiadomo, miał on długie bląd włosy, niebieskie oczy, jasną karnację skóry i był wysoki.
Reseken oraz Faveks zaczęli kojarzyć pewną postać.
Naglę chłopiec przestał mówić.

- Co się stało, proszę mów dalej. - Powiedział Reseken.
- Wy znacie mojego ojca!? - Krzyknął młodzieniec.
Wywnioskował chłopiec spoglądając na miny zgromadzonych, podczas opisywania postaci.
- Jest to bardzo możliwe, ale nie... wątpie w to. - Powiedział Faveks.
- Mów dalej chłopcze. - Powiedział Reseken.
- A więc ostatnim razem wybrałem się na wschód Ony'Tan, lecz nie spodziewałem się, że znajdę tam ruiny jakiejś akademii. Ruszyłem więc żeby zbadać, co się w niej znajdywało, bądź kto wniej mieszka. Dotarłem do dość dużego pomieszczenia, gdzie znajdował się tunel.
- Co się w nim znajdywało? - Zpytał Faveks.
Chłopiec popatrzył na Faveksa ironicznie.
- Nie przerywaj mu. - Odparł Reseken.
- Przepraszam, mów dalej. - Powiedział Faveks.

- A więc, udałem się w głąb tunelu i znalazłem tam dziesiątki kryszatłów zwanych Ostory. Emitowały one wielką energią, były one niegdyś jako jedyne wybierane przez Mistrzów Jedi do ich własnych mieczy. Cały tunel był oświetlony różnorodnymi kolorami. Poczynając od fioletowych kończąc na cyjanach. Na końcu tunelu były worki, w których znalazłem kryształy zwane Adegańskimi. Podniosłem kilof leżący obok worka i wydobyłem szybko dwa kryształy. - Odpina kieszonke, która jest umieszczona na biodrze i wyjmuje fioletowy oraz cyjanowy kryształ.
- Pokaż mi te kryształy. - Faveks wyciągnął rękę i wziął jednego.
- Mów dalej. - Powiedział Reseken, skupiając swój wzrok na fioletowym krysztale w ręce chłopca.
- Gdy wychodzilem z tej małej kopalni. Zauważyłem postać, która stoi mi na przeciw. Wycelowała ona na mnie pistolet, lecz wtedy moja zwinność się przydałą. Nieznajomy oddał kilka strzałów, niestety na daremno. Mój wzrok zwróciło wyposarzenie i zbroja nieznajomego. Doszedłem do wniosku, że to na pewno jest Łowca Głów. Naglę usłyszałem jakieś pikanie, spojrzałem pod nogi i zauważyłem granat, na szczęście był to granat ogłuszający. Nie wiem ile czasu minęło od tamtej pory. Gdy się obudziłem, byłem na jakimś statku. Nogi miałem przywiązane do cholernie, niewygodnego krzesła i związane ręce. Rozmyślałem wtedy o ojcu, lecz mniejsza z tym. Nie wiem czy ten Łowca Głów był tak kiepskim pilotem, czy jakieś nadprzyrodzone moce sciągały statek ku ziemi. Z mostka dochodziły krzyki Łowcy Głów...
- Co się dzieje z tym cholernym statkiem! - Zakłopotany krzyczał.
- Ja nie chcę londować co ty wyprawiasz! - Ponownie krzyknął.
Wtedy tylko poczułem ogromne częsienie, jak by statek chciał awaryjnie wylądować. Wnet wszystko ucichło, dym unosił się w statku, z urządzeń tryskały iskry. Starałem się rozplątać, lecz węzły były za mocno zawiązane. Obok mnie dostrzegłem odstającą złamaną część metalowej szafki. Wyciągnąłem ręce na tyle ile mogłem i zacząłem rozcinać. Zajeło mi to około trzech minut. W końcu udało mi się. Wstałem i kierowałem się w stronę mostka. Tam leżał Łowca Głow. Miałem szczęście, że był nie przytomny, lecz do czasu. - Powiedział ironicznie.

- Drzwi od statku były zablokowane, więc z całej siły kopnąłem, ale na daremno. Oderwałem, część która pomogła mi rozciąć węzły i z całej siły starałem się podeprzeć drzwi, następnie odsunałem je do polowy. Wtedy musiałem obudzić Łowcę. Tylko wyszedłem ze statku i dostałem w plecy metalową częścią. Upadłem i skierowałem wzrok na wahadłowiec. Zobaczyłem ledwo trzymającego się na nogach Łowcę Głów. Chciał on mnie uderzyc jeszcze raz, lecz wyciągnąłem ręce by bronić twarzy i nic nie poczułem, jedynie lekki powiew wiatru. Odsłoniłem ręce, a go nie było. Wstałem rozejrzałem się i zauważyłem jak leżał około dziesięciu metrów odemnie. Po chwili zemndlałem. Jedyne co pamiętam to jakąś zakapturzoną postać, ktora spoglądała na mnie i obudziłem się na totalnym pustkowiu. Nie wiedziałem, w którą stronę iść, lecz instynkt podpowiadał mi, że w stronę gdzie zachodzi słońce. Tak szedłem przez dzień i noc. Byłem tak zmęczony i odwodniony, że znów straciłem przytomność i znalazłem się tutaj.
- Przypominasz mi pewną osobę. - Powiedział Reseken.
- Mi również, jesteś bardzo podobny do... - Nie dokończył zdania ponieważ wtrącił się Reseken.
- Wszystko ładnie, pięknie tylko jak ty masz na imię? - Przerwał Reseken, Faveksowi.
- Nazywam się Kahn, dokładnie Kahn Issod.
Wszystkich będących w sali zamurowało. Nie wiedzieli co powiedzieć.
- Zaprowadzę cię, teraz do komnaty tam zaczekasz chwilę. - Wstał Faveks i położył ręke na ramieniu młodzieńca.
- Mam nadzieję, że tu znajdę odpowiedź na swoje pytanie. - Szepnął chłopiec pod nosem.

P.S. Dostałem pozwolenie na napisanie podania od Wagnera. Gligorax o wszystkim wie.
P.S.[2] Historia ma 930+ słów.

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 00:09
autor: Liga/Darxul
Oj Boszi Boszi....
Nie ważne jak głęboko cię zakopiemy, czym spalimy czy też ile razy dostaniesz perma zawsze powstaniesz z popiołów i wrócisz eh :P
Niech będzie, jestem ZA

P.S

Jak nie można się smrodu pozbyć trzeba umieć z nim żyć xD

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 00:13
autor: KameLeon
Dzięki Liga :). A no widzisz tak to jest jak komuś na czymś bardzo zależy, ale wcześniej mi za bardzo zależało i się przeliczyłem.
p.s.
Ja pachnę kupą :P.
Dałem głos sobie Wstrzymuje się, ponieważ chciałbym widzieć wyniki ankiety :P

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 00:26
autor: Cread
Co prawda podanie do ŚM, a nie do OPJ, ale nie mogę się powstrzymać by nie skomentować. Historia dobra, jest kilka błędów ale da się czytać [badsmile]. Na tak.

P.S. Ledwo się na forum pojawiłeś i już nabijasz posty :D

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 11:04
autor: Faveks
Pierwsza i druga część w porządku napisałeś to co miałeś napisać. Jest kilka błędów ortograficznych, ale przy czytaniu ujdą w zapomnienie, lecz muszę coś zacytować:
częśienie
No ja wszystko rozumiem, ale coś takiego? To nawet dzieci w przedszkolu takich rzeczy nie piszą. No dobra, ale zapłacił, więc jestem na TAK. ;)

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 11:13
autor: KameLeon
Przepraszam to było poprawiane przynajmniej 2 razy. Raz pisałem w pliku textowym, następnie na forum ponieważ mi się lepiej poprawiało i skopiowałem z Worlda :/ no i zapomniałem, że ten błąd tam :/.

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 11:50
autor: Revel
Hmm... NEUTRAL.

Od teraz, aby ktoś uzyskał moje TAK, musi napisać historię na co najmniej 6 tys. wyrazów, a liczba opisów musi być w porównaniu do dialogów 2-3 razy większa.

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 12:25
autor: Faveks
Hmm... NEUTRAL.

Od teraz, aby ktoś uzyskał moje TAK, musi napisać historię na co najmniej 6 tys. wyrazów, a liczba opisów musi być w porównaniu do dialogów 2-3 razy większa.
Nie przesadzasz czasem? 6 tys. słów to ma historia mojego Favcia, który ma staż ponad dwa lata. Rozumiem, że zawyżamy wymagania, ale to co mówisz to śmieszne jest. Kto ci napisze historie na 6 tys. słów.

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 12:28
autor: KameLeon
Eee nie spamic mi w podaniu :P
P.S. ciekawe kto jest taki sprytny i dał mi w ankiecie NIE, nie dopisując posta ^^'.

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 14:12
autor: Reseken
Jestem na TAK, chodź jest kilka błędów ortograficznych, które na prawdę rażą.

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 14:22
autor: KameLeon
Chciałem dodać, że ankieta mi się popsuła. Chciałem dodać kolory do głosów i zmienić opcję na 1 ponieważ były na 3 możliwości. Jak chcę dać opcje Tak Nie Neutral to wyskakuje mi z 3 neutral 4 nie 1 Tak 0.o "Ilość Opcji". Za 30 min jadę do Chorwacji więc bywajcie i do za tydzień :). <papa>.

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 14:30
autor: Ragnar
Historia ładna, mam nadzieję że się zmieniłeś. Jestem na TaK

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 11 lip 2009, o 15:19
autor: gligorax
Najogólniej rzecz biorąc, byłbym na NIE.
Za Boshim nie przepadam, znam go chyba najdłużej ze wszystkich GoSWIan i wiele razy nadużył mojego zaufania, zachowywał się jak straszny dzieciak. ( DO tego, na Naszej klasie napisał mi pod zjęciem, że jestem niski. [anger] )
Nie mniej jednak, BANICJA z zakonu ma być czasem na poprawę zachowania danego członka. Ban w sumie minął, a Boshi dostanei kolejną szanse. Czy słusznie? zobaczymy.
Ja dla Równowagi wszechświata, jestem NEUTRALNY.

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 12 lip 2009, o 09:34
autor: Zattara
A mi się nie podoba historia i mam kaca... NEUTRAL

Re: Podanie Khan[ŚM]

: 12 lip 2009, o 10:23
autor: Bart
Nie będę się wiele wypowiadał na temat samego podania etc. bo będą zapewne zarzuty o nieobiektywność. Raptem jedna uwaga.
BANICJA z zakonu ma być czasem na poprawę zachowania danego członka. Ban w sumie minął, a Boshi dostanei kolejną szanse.
Trochę tutaj nieścisłości - ban miał być 6miesięczny, a "przyznany" został w maju, więc co do tego, czy ban minął to bym się kłócił. Jak już - został zdjęty (chociaż jest w tym lekka gołosłowność, no ale to tylko moja prywatna opina).