Misja XII: Przetrwać by dalej służyć.
: 25 kwie 2009, o 20:50
Zastraszenie... Tak ma to bardzo duży wpływ na zwykłych prostych ludzi. Stach jest bardzo skuteczną bronią, którą można zranić nawet osoby, które nam pomogły i którym bezgranicznie zawdzięczamy coś ważnego...
- Wagner.
- Veryus.
- Darxul.
- Ensis.
- Phil.
- Reseken.
Udział w sesji RPG wzięli:Arhael wiedział, że Świadomi Mocy tracą zaufanie u ludności Lethan.
Nadeszła prośba o pomoc od jednej z wiosek - "Stary Krąg". Wielki Mistrz nie mógł odmówić tej prośbie, gdyż wiedział, że zdobycie większej pozytywniejszej reputacji jest w bieżącej chwili bardzo potrzebne.
Nie czekając długo, rozporządził natychmiastową interwencję. Świadomi przygotowali się i wyruszyli do Starego Kręgu, tak jak nakazał im Wielki Mistrz. Zbliżając się do wioski nie zauważyli niczego budzącego podejrzeń i wyrazu prośby o pomoc. Tak czy inaczej mieszkańcy zachowywali się nerwowo. Obawiali się Świadomych Mocy i starali się ich omijać z daleka. Przywódca wioski w końcu wyszedł ze swojej chaty i zaczął negocjować z Mistrzem Veryusem. Wedle słów przywódcy można było zrozumieć, że bestie grasujące w okół ich terenów są bardzo groźne i istnieje duże prawdopodbieństwo, że wkrótce zaatakują wioskę.
Była bardzo późna pora dlatego Przywódca zaproponował nam odpoczynek w jednej z chat. Bardzo się jąkał, najwyraźniej ze stresu dlatego Ensis bacznie go obserwował kiedy reszta odpoczywała...
Rozwiązanie nastąpiło zbyt późno. Przywódca wioski był zastraszany przez bandytów Lethańskich. Miał on specjalną bronią paraliżującą, którą dostał w celu ogłuszenia Świadomych Mocy... i mu się to udało.
----------
Ocknęliśmy się rano, bez swoich mieczy świetlnych. Wielki Mistrz Arhael wyczuł, że na północny-wschód znajdują się formy życia. Nie były to jednak żadne bestie, dlatego czym prędzej tam ruszyliśmy w poszukiwaniu transportu do Świątyni Świadomych Mocy.
Natknęliśmy się na bazę przypominającą generator mocy. Przy drzwiach stało kilku strażników. Dzięki znajomości licznych taktyk udało nam się ich ogłuszyć. Ensis i Darxul przebrali się w stroje tych strażników by w razie obecności kogoś w środku bazy nieprzyjaciel nie zaatakował.
Mieliśmy szczęście. W bazie nikogo nie było lecz nagrane zostały strzały konsola komunikatywna prosiła o jakiekolwiek potwierdzenie ataku. Nie wiedzieli co zbytnio powiedzieć a skończyło się na komunikacie o zbliżającym się patrolu w ich stronę. Arhael chwycił za blaster i rozwalił komunikator. Kilka minut później Wielki Mistrz wydał kolejny rozkaz przeszukania terenu w okół bazy. Mianowicie, wyczuwał on kolejną lecz zanikającą formę życia. W śród bujnych zarośli odnaleźli rannego człowieka. Zabrali go do środka pomieszczenia i uważnie przesłuchali. Miał na imię Phil i nie wiele pamiętał.
Z zewnątrz było słychać liczne ryki bestii aż w końcu zaczął się ich atak. Przypuszcza się, że to krew Phila ich przyciągnęła. Darxulowi udało się pokonać bestie grasujące w pobliżu choć zadanie było trudne do wykonania bez miecza świetlnego.
Zamiast patrolu przyszedł jeden z oficerów organizacji Bandytów Lethańskich. Przebrani Świadomi Mocy zapędzili go do środka i pobili. Zadawali wiele pytań, ale uzyskali mało odpowiedzi. Pod koniec przesłuchania oficer rzucił się na Ensisa w celu zdobycia broni jaką trzymał w ręce. Darxul zareagował w odpowiedniej chwili i szybko zastrzelił napastnika.
Po całej sytuacji przybył Wielki Mistrz Arhael, który oznajmił, że transport lada chwila będzie czekał. Tak też się stało a Świadomi Mocy wrócili statkiem do Świątyni wiedząc, że próba przetrwania została zakończona.
- Wagner.
- Veryus.
- Darxul.
- Ensis.
- Phil.
- Reseken.


