Historia Ciemnej Ścieżki
Historia Ciemnej Ścieżki
Historia Ciemnej Ścieżki

Mówiąc o genezie, ideologi czy charyzmatycznych przywódcach Galaktycznego Imperium w historii, nie sposób nie zacząć od małego wykładu o początkach samej mocy w galaktyce.Goontil od tysiącleci, była planetą na której królowała myśl techniczna, a wszelkie metafizyczne rozważania pozostawiano nieczytanych i słuchanym myślicielom,pisarzom i filozofom. Wszystko zmieniło się jednak, gdy nauka rozwinęła się tak bardzo, że możliwe stały się podróże między planetarne i dotarcie na Kryo'ran, gdzie wbrew wszelkiej logice i wcześniejszym domysłom istniało życie. Los sprawił, że dowódcą pierwszej wyprawy, która wylądowała na Kryo’ran był zbyt ambitny komandor, który nie uznawał słabości, zaś każdy problem miał zamiar rozwiązywać siłą. Odkrycie nowej cywilizacji uznał za życiową szansę. Kiedy natrafił na żyjące istoty, wiedział dokładnie co zrobić. Plan był prosty – Zniszczyć wszystko, co żywe, zabrać wszystko, co wartościowe. Tak też uczynił. Osada Kryo’ranczyków, przy której wylądował pierwszy statek została zmieciona z powierzchni ziemi. Ludność Kryo’ran nie posiadała broni, która mogłaby zagrozić Goontilczykom, ich humanitarne podejście, pełne szacunku wobec przybyszów również sprawiało, że byli bezbronni wobec najeźdźcy.

Znalazł się jednak kapłan, pielęgnujący wiedzę dotyczącą Mocy, który postanowił działać.Ów kapłana, śmiało można nazwać protoplastą ścieżki Jedi i Sith, która zapanować miały parę set leci później. Na następny atak Kryo’ranie byli przygotowani. Naprzeciw armii komandora Terreka - z samym komandorem dumnie prącym przed siebie na czele - wystąpił jeden Kryo’ranin. Jedna istota zapobiegła przeraźliwej rzezi. Terrek nie był w stanie postawić kolejnego kroku. Coś mu na to nie pozwalało. Chwilę później, pierwsza wojna planetarna miała się skończyć. Przez wiele lat nie wiadomo było co się wtedy stało. Dopiero, gdy Kryo’ranczycy zaczęli dzielić się swoją wiedzą na temat Mocy, niektórzy pojęli jaki jest najprawdopodobniejszy scenariusz wydarzeń.Royen-So zaproponował komandorowi prosty układ: Wiedza na temat Mocy za pomoc i wiedzę przemysłową ze strony Goontil.Właśnie ów sojusz sprawił, że zaczęto interesować się mocą na wielką skalę, Powstało tajne Stowarzyszenie Użytkowników Mocy- była to tajna organizacja skupiająca się na poznaniu Mocy i wykorzystaniu jej we własnym celu. Właśnie z tej organizacji, uciekł z ogromną wiedzą Ado Barr – Pierwszy mistrz Jedi, jak i Edan i Gunther, jego uczniowie. W początkowych wiekach. Myśl Ado Barra zaczęła się szerzyć w galaktyce, a na wszelkich poznanych planetach zaczęto budować zakony konsekrujące moc. Nic, miało nie zakłócić pokoju i porządku jaki wtedy panował. Do zakonów, dołączali nawet kapłani z Kryo'ran, odrzucając często własne religie czy przekonania.Pokój został przerwany przez najazd Goontilczyków – najpotężniejszej siły w galaktyce na Ontares i napotkanie dość mocnego oporu. Lokalny konflikt przerodził się w pierwszą wojnę między planetarną o ogromnej skali. Wtedy, z inicjatywy Volco Jedana powstaje pierwsza grupy Adeptów, którzy szkoleni są na „Uniwersalnych Strażników Mocy” a pierwsi wyszkoleni "Jedi" angażują się w wojnę.

Ontares przegrywa, międzyplanetarny konflikt zostaje zażegnany w planecie centralnej, Aule'us. Wojna powoli odchodziła w niepamięć, jednak na niektórych odbiła ona dużo większe piętno niż mogło się wydawać. Kryo’ran przez pewien czas nękane było bitwami, co odbiło się na życiu jego mieszkańców. Pokojowo nastawiona ludność Kryo’ran po raz kolejny postanowiła zapomnieć o szkodach wyrządzonych przez „cudzą wojnę”, jednak – ku zdziwieniu obecnych Mistrzów – Zakon na Kryo’ran nie. Garr Donn uznał, że Jedi nie wspomogło wystarczająco oblężonej przez pewien czas placówki podczas Wojny Międzygalaktycznej. Prawdą było, że ze wszystkich siedzib Zakonu, największą ilość Rycerzy straciła Akademia na Kryo’ran.
Po burzliwych dyskusjach, za namową Garr Donn’a Akademia na Kryo’ran postanowiła uniezależnić się od Zakonu. Garr był bardzo charyzmatycznym człowiekiem. Przekonywał Kryo’ran, że Zakon poniekąd przyczynił się do strat, jakie poniosła ich planeta. Pozostałej części Akademii tłumaczył, że bez Zakonu, młodzi Jedi mogą posiąść dużo większą Moc. Uważał też, że Zakon jest zbyt bierny i nie potrafi korzystać z władzy, jaką posiada. Odwoływał się do Pasji, Złości, Pożądania i Próżności członków Akademii i robił to na tyle skutecznie, że praktycznie każdy Jedi na Kryo’ran uległ.
W końcu, działając na własną rękę, Garr Donn postanowił zacząć wprowadzić w życie swoje eksperymenty związane z Mocą. Po raz pierwszy została ona użyta po to by bezpośrednio ranić lub też nawet zabijać ofiary. Garr Donn był pełen pasji i złości, co musiał skrzętnie skrywać przez wiele lat. Teraz jednak nic go nie powstrzymywało, zaś sama złość, którą tak długo trzymał w sobie, zdawała się potęgować ofensywne efekty Mocy. Garr okrzyknął się Lordem, zaś każdemu członkowi zbuntowanej Akademii obiecywał władzę. Ci, którzy nie zgadzali się na układ Garr’a, żegnali się z życiem w niewyjaśnionych okolicznościach. Kiedy złe wieści dotarły do Mistrzów Zakonu, nastąpił pierwszy poważny kryzys wewnątrz tej elitarnej grupy wojowników pokoju. Nieliczni opuścili nawet Zakon, by zasilić szeregi Garr Donn’a. Rozpoczęto propagować „Mroczną Ścieżkę”, która znajdywała coraz to nowych zwolenników, Zakon jednak wciąż przewyższał naśladowców Garr’a zarówno pod względem liczebności jak i wiedzy, czy zorganizowania.

Mimo to, Jedi zdawali sobie sprawę, że stoją przed wielkim zagrożeniem. Któż bowiem mógłby być bardziej niebezpieczny, niż ten, kto zna wszystkie słabe punkty Jedi a ponadto dorównuje mu umiejętnościami?Okazało się, że jego najbliższy uczeń. Garr Donn został zamordowany przez Luor'Raa, jego największego zwolennika, tego który prawdziwe rozpropagował ciemną ścieżkę. Był on Kryo'ranczykiem, spędził w akademii Garr Dona 5 lat. Przez ten czas, był świadkiem wielu złych czy dziwnych zjawisk. Pierwszy lord, chciał podporządkować sobie zakon Jedi, planetę, a ostatecznie świat osiągając to jakimkolwiek kosztem.Ze swoich uczniów, uczynił istne maszyny do zabijania, które ślepo wykonywały rozkazy swego mistrza.Luor’Raa zaś, był skryty i nieśmiały. Potrafił jednak myśleć. Nie spodobał mu się rozwój, w jakim zmierzała „ciemna ścieżka”.Wiedział, że w tej stronie Mocy, tkwi potencjał a Garr Don przez swoją pychę tylko ją kaleczy.Widział więc tylko jeden sposób.Na wskutek spisku który zorganizował młody akolita, Garr Don stał się historią a Luor’Raa ogłosił się nowym Lordem.Warto wspomnieć, że w owym czasie na Kryo’ran były aktywne 4 akademie ciemnej ścieżki, a jej zwolennicy sukcesywnie napadali na najbliższe miasta, plądrowali je, i torturowali mieszkańców dla zabawy.Luor'raa Wiedział, że ta droga do niczego nie doprowadzi. Podczas jednej z zimowych nocy, rozkazał swoim najwierniejszym uczniom zamordowanie wszystkich zwolenników ciemnej ścieżki, we wszystkich placówkach.Wiedział, że wiele rzeczy trzeba zacząć tu od nowa.Wtedy to,pozostało jedynie 8 adeptów ciemnej ścieżki.Zostali oni osobistymi uczniami Luor'raa, a ten przekazał im to wszystko, do czego sam doszedł. Do akademii dołączali szanowani biznesmeni Kryo’ranscy, żebracy, ale też i plebs. Gwardie „ Ciemnych Uczniów” broniły miast, planet, jak i starały się utrzymywać względny porządek.Nauki Luor’Raa rozprzestrzeniły się po całej galaktyce, a liczba akademii z czasem dorównywać zaczęła liczbie zakonów Jedi. Jednakże, między dwoma wielkimi zakonami, początkowo panowała zimna wojna, a obydwie formacje starały się współistnieć, nie przeszkadzając sobie nawzajem. Początkowo, nikt nie chciał powtórki wydarzeń, z wojny o Ontares. Wszystko zmieniło jednak odkrycie Uel'kriga. Jedi szukali sposobności, by pozbyć się wyznawców ciemnej ścieżki bez zbędnego rozlewu krwi. Potrzebowali technologi, innowacji. Pomóc im miała legenda o Gro'anach. Gro'an to mityczna rasa, która miała istnieć na Goontil ok. 9000 roku ery pierwotnych czasów. Wedle podań, praktykowała moc, potrafiła podróżować po całej galaktyce, a wynalazki które znaleziono w ich opuszczonych domostwach często wyprzedzały technologie Goontilian o setki lat. Sądzono, że Gro'anie byli nieśmiertelni i wszech potężni, a pozostałości po ich technologi w całej galaktyce świadczy o tym, że stworzyli pierwsze galaktyczne imperium. Co ciekawe, zniknęli z dnia na dzień, nie pozostawiając po sobie pyłu a jedynie ogromne miasta czy grobowce. Jedi twierdzili, że należy wysłać ogromną eskpedycję mającą spenetrować wszelkie pozosałe budynki. Tego właśnie dokonał Uel'krig, odnajdując na Goontil niezbadaną świątynie Gro'kyriosa, słynnego proroka Gro'an. Tam, wpadł na plany wynalazku, który wyprzedzał ówczesne czasy o tysiąclecia. Był to pierwszy projekt miecza świetlnego. Skrzętnie przygotowane kopie wspomnianego planu zostały sprzedane za niebotyczną sumę kredytów różnym akademiom – głównie zakonowi Jedi, z czasem zakonom ciemnej ścieżki. To wystarczyło, by wywołać nową międzygalaktyczną wojnę i wytępić wszelkich zwolenników ciemnej ścieżki w wielkiej rzezi

.Zwycięstwa Jedi były nieustanne, a armia wojowników wyposażona w śmierconośną broń siała spustoszenie na polu bitwy.W końcu, wyznawców ciemnej ścieżki pozostała tylko garstka, której przewodził pierwszy Imperator ( choć tu, Imperium to za duże słowo. Pod jego władzą były jedynie 3 planety. Ontaron, Muag'ta i Onteros). Mowa tu, o Huriq'Lasterze, który zorganizował wystarczającą armię, by móc przeciągać finał wojny w nieskończoność. Swą sławe jednak zawdzięcza w rzeczywistości, postaci dużo bardziej destrukcyjnej niż on sam kiedykolwiek, a zatem o Bintresie'qui. Bintres był niezwykle wrażliwy na moc, porzucony przez ojca, trafił do zakonu jedi jako noworodek a jeden z największych mistrzów, Gurias był jego nauczycielem. Z czasem , Bintres stał się prywatną bronią zakonu, czyniąc spustoszenie w armi swego ojca. W rzeczywistości jednak, miał rozterki na tyle duże, że oddał się medytacjom gdzieś w ciemnych zakątkach galaktyki. Nie wiedzieć kiedy i jak, trafił do Kryształowego Pałacu, które jeszcze do niedawna mylnie nazywano źródłem ' Żywej Mocy'. Do dziś nie wiadomo, czym jest owe miejsce w istocie, jednakże wiadome jest, że za kryształową bramą uwięziona jest moc tak wielka, która mogłaby w jednej chwili unicestwić życie w całym układzie. Cząstki tej mocy, zarządał Bintres'qui od duchów świątyni, chcąc zrealizować swoje utopijne plany. Zamierzał zniszczyć cały stary świat, który według niego jest źle ukształtowany, a na jego miejscu stworzyć świat istot świadomych, którzy nigdy nie doprowadzą do żadnej wojny. Wiedział, że dopóty będzie istniał podział mocy na dobrą i złą, świat nigdy nie zaznał pokoju. Postanowił więc je zniszczyć. Zaczął od propozycji skierowanej do swego ojca. Obiecal stać się jego prawą ręką, w wojnie z zakonem Jedi. Ten się zgodził, a Bintres znając działanie i taktyki swych niedawnych przyjaciół, w kilka lat podbił cały układ. Na szczególną karę, skazał Guriasa, pieczętując jego ducha w jednej z świątyń, by oglądał jak wbrew zaleceniem jego i kodeksu, czyni świat szczęśliwszym. Mówi się, że dalsze losy świata były by inne, gdyby jego nauczyciel poszedł wtedy z nim. Gdy zakon został podbity, Bintres zamordował swojego ojca, ogłaszając się nowym Imperatorem. Wtedy też, przyjął nowe imię ' Kuobelagh', co w języku Yurthańskim, znaczyło: „Kuos” - potęga, „Belaghtat” - krew ojców.Gdy cały znany świat leżał u stóp nowego władcy, nic nie wskazywało, że spektakularna potęga może się równie spektakularnie skończyć. Kuobelagh obawiał się swojej śmiertelności. Uważał, że jakkolwiek potężny i wspaniały świat by stworzył, jego następcy znowu prowadzili by niekończące się wojny. Wiedział, że aby spełnić swe marzenia, musi stać się bogiem. Ponownie stanął w kryształowym pałacu, chcąc wbrew woli duchów przejąć całą jego moc. Zamierzał dokonać mitycznego rytuału, który polegał na podzieleniu własnego bytu na trzy części, rozczłonkowanie fizycznego ciała, a gdy jego jaźń stanie się częścią 'źródła żywej mocy', będzie mógł stworzyć sobie nowe. Wtedy, miałby stać się chodzącą esencją mocy. Jak się okazało, rytuał się nie powiódł, a osoby które rozpuściły o nim plotki i zfałszowały podania, byli zwykłymi zdrajcami, którzy ponad wszystko chcieli obalić tyrana.Kuobelagh pokonał bramę kryształowego pałacu, będąc jej więźniem, a 3 części jego bytu były zwykłymi manifestacjami, iluzjami, po których zniszczeniu Kuobelagh miałby powrócić. Wtedy to, ocalali rozproszyli je po całej galaktyce, a w kronikach usunięto większą część informacji o erze spotkań, by nikt nigdy nie wpadł na trop pierwszego tyrana. Tak zakończyły się pierwsze wojny mocy, po których zaczęto budowac nowy świat.Świat, który wbrew temu czego pragnął Kuobelagh znów opierał się tylko na wojnach.Jedi, wykorzystując swoje siły i pozycje, podjęły decyzje o wytępieniu wszelkich oznak ciemnej ścieżki w galaktyce i jej mieszkańców. Rozważano nawet eksterminację całego Kryo'ran.Jedi, który szczególnie wsławił się w tamtym okresie, był Sitrian Vo', przybrany syn najwyższego komandora Goontil. Już za swojego życia, został ogłoszony herosem. Za rzezie których dokonywał na bezbronnej ludności tylko podejżanej o jakiekolwiek powiązania z zwolennikami Garr Donna, został odznaczony najwyższym orderem sojusuz między galaktycznego, a przez pewien czas stał się nawet najwyższym mistrzem rady Jedi. Resztki sith, chroniły się w jaskiniach na Urutar i na niezbadanych planetach daleko od środka galaktyki. Wtedy to też, Sitrian wydał dekret o natychmiastowej destrukcji całego regionu, rozpoczynając – jak sądzono – ostatnie wielkie bitwy mocy w dziejach. Głęboko się pomylono. Sitrian im dłużej zadawał się z wrogiem, tym bardziej go rozumiał. Widząc bestialstwo Jedi, jak i te któretgo sam się dopuścił, poczuł głęboką odrazę do siebie samego.Zauważył, że w obecnych czasach zwolennicy jasnej ścieżki odeszli od wzniosłych myśli Ado Barra a zamienili się w najgorszych oprawców. Zakon stał się więc przekleństwem galaktyki, a nie jej wybawieniem. Miał też całkowicie odmienne idee od Kuobelagha. Uważał, że moc powinno się konsekrować, a zakony Jedi i Sith robią to najlepiej. Gdy one zniknął, dobytek wieloletnich badań nad istotą mocy zaginie. Wiedział, że zwolennicy jasnej ścieżki mają upośledzone patrzenie na jej ciemny aspekt, tak jak Sithowie nie są w stanie zaakceptować jej jasnych punktów.Doszedł do wniosku, że nie może dopuścić, by jego dekret się wypełnił. Jego plany, mogłby by jednak bardzo gwałtownie się skończyć. Zazdrośni mistrzowie Jedi zaczęli obawiać się jego potęgi, wyczuwali rosnące w nim wątpliwości.

Jako, że nie chciano by sytuacja z Kuobelaghiem kiedykolwiek się powtórzyła, wysłano najelepszych wojowników którzy mieli go zabić , a jego szczątki rozsypac w przestrzeni międzygwiezdnej. Sitrian padł w boju, gdzieś w ciemnościach Urutar, jednakże tam odnalazł go Zakapturzony wojownik. Zabrał go na Lethan, mutując jego komórki z Lethańskim pierwotniakiem mającym niesamowite zdolności regeneracyjne. Rany się zabliźniły, lecz długowłosy blondyn o niebieskich oczach, wizualnie zamienił się w obrzydliwą kreaturę. Tożsamość zakapturzonego, miała się dopiero ujawnić w następnych setkach lat. Sitrian Vo' powrócił, z nową tożsamością, ogłaszając się nowym Wielkim Lordem. Wykorzystał swoje wojenne umiejętności, by zebrać wystarczająco wielką armię by zagrozić zakonowi. Zmienił tożsamość na „Gligorax”, zbierając setki nowych wojowników cienia, wychodzących z ukrycia. Okazało się, że jest ich więcej niż sądzono. Kolejne wielkie wojny mocy trwały blisko 500 lat. Gligorax pielęgnował ciemną stroną, praktykując tez jej jasny aspekt. Jego najbliżsi uczniowie, którzy w niedługim czasie stali się jego niezwyciężoną gwardią czyniła podobnie. W historii, określało się ich mianem ' Oświeconych Sith'.Wielkie imperium jakie stworzył niegdysiejszy mistrz Jedi, opanowało niemal całą galaktykę. Na takim terytorium poprzestał, oddając się głównie medytacjom i swoim osobistym poszukiwaniom żywej mocy. Trop , zdawał się prowadzić tylko przez mityczną rasę Gro'an.Jego gwardia, odnalazła świetnie zachowane kompleksy Gro'ańskie w całej galaktyce. Trafili nawet na ślad Kryształowego Pałacu, nie mając pojęcia z czym się nawet zetkeli. Było jasne – ta budowla również została wybudowana przez legendarnych władców galaktyki. Gwardia jednak, natrafiła na coś jeszcze. Gdy omyłkowo został zniszczony pierwszy element ukrytego niegdyś bytu Kuobelagha, ten obudził się i odzyskał świadomość. Objawił się Sith jako półbóg, dawca mocy. W rzeczywistości władał tylko jej cząstką, ze źródła. Zawarł z Gligoraxem układ. Ten, będzie wypełniał jego wolę, a w zamian jego poplecznicy dostaną tyle mocy ile tylko zapragnął. Owy układ trwał przez dziesięciolecia. Porządek w imperium, zostaje zachwiany dopiero w roku 504 Wielkich Wojen Mocy. Gligorax, podzielił ogromne imperium na 3 okręgi, którymi władali jego najznamienitsi poplecznicy. Nad okręgami, była jedynie jego prawa ręka, Xuinet'be. Ten, zamarzył walczyć o tron starego imperatora. Ogłosil się nowym wielkim lordem, a trzej lordowie władający dwoma okręgami go poparli.Reakcja Gligoraxa była błyskawiczna, a jego elitarna gwardia zamordowała Xuinet'be i trzech wielkich lordów niesamowicie szybko. Nikt jednak nie przypuszczał, że tego właśnie pragnęli Jedi. Stary imperator, nie był w stanie w pojedynkę władać wielkim imperium. Zamieszanie, z powodu śmierci 3 wielkich lordów zostało wykorzystane przez Jedi, którzy rozpoczęli otwartą wojnę z wyznawcami Kuobelagha.Na wskutek wojen, galaktyka zostaje podzielona niemalże porówno, jednakże bitwy nie ustają. Obecny stan rzeczy, niesamowicie rozgniewał Kuobelagha, upatrując w Gligoraxie kwintesencje tego, czego nie chcial dla galaktyki. Obiecując potęge i władzę Hygenowi, każe mu stworzyć wielki kult 'Szarych Sith' których głównym zadaniem miało być przejęcie mocy z drugiego elementu i zajęcie miejsca Gligoraxa.Hygenowi, Kuobelagh daje tak dużą moc, jaką sam dysponował jeszcze za czasów gdy był Bintresem'qui. Szarzy sith, stali się więc kolejnym wielkim zagrożeniem dla imperium. Hygen, błyskawicznie znajduje element i zgodnie z oczekiwaniami Kuobelagha zamierza połączyć z nim swoją duszę. Rytuał przerywa Gligorax i jego gwardia, która niszczy element, na wskutek czego umiera sam przywódca szarych.Sithowie Gligoraxa osiągają jednak tylko połowiczne zwycięstwo. Przestają korzystać z mocy, nie czują jej. Wycofują się z galaktyki na kolejne lata, zamierzając zbadać przyczynę. Po 7latach poszukiwań, Dresden - Wielki Lord Sith - odnalazł nowe źródło mocy. Przynajmiej tak twierdził... Zorganizowano wyprawę, w której ostatni Sithowie w galaktyce wyruszyli aby odnaleźć owe źródło. Jak się okazało - jakaś siła, blokowała dostęp bezpośrednio do źródła. W rzeczywistości jednak, był to ostatni element duszy Kuobelagha, po zniszczeniu którego, sam półbóg wyszedł by na wolność. Tak też się stało. Wtedy też, nastała groza w całym wszechświecie, moc , jaka uwolniła się tego dnia – potrafiła by zniszczyć całe układy w kilka sekund. Gdy Kuobelagh wydostaje się z 'więzienia' natychmiast znika z powierzchni galakatyki. Nie ma informacji co robił przez kolejnych dziesięć lać, jednakże gdy powraca zamierza zrealizować swój stary plan. Wykorzystuje swój mit, na podstawie którego Gligorax stworzył Nowe Galaktyczne Imperium. Rząda, by stary imperator oddał mu tron, obejmując tym samym władzę nad wielką organizacją stworzoną przez Sitriana Vo'. Dysponując niewyobrażalną mocą, niszczy transportowce Jedi, którzy akurat przenosili się do nowej siedziby. W galaktyce, zostaje ich tylko garstka, znika jednak ich najważniejszy lider, Xarthes.Wtedy to, Kuobelagh zaczyna realizować swój wielki plan. Zaczyna od wytępienia wszelkich oznak jasnej ścieżki, jak i całej cywilizacji. Sithowie starego Imperatora, jak i same sługi Kuobelagha podbijają i dokonują rzezi na coraz to nowych planetach. Sielanka zostaje zakończona, gdy aura imperatora Gligoraxa przestaje być wyczuwalna w galaktyce. Sytuacja staje się napięta. Stara gwardia Imperatora, jak i spora część samego imperium zaczyna podejżewać Kuobelagha, o zamrodowanie ich ukochanego mistrza. Tworzą się pierwsze nielegalne konspiracje, mające obalić tyrana. Na jej czele stał Wielki Lord Travis, niegdysiejszy przyjaciel i uczeń Gligoraxa, obecna prawa ręka Kuobelagha.

W końcu dochodzi do zamachu. Kuobelagh, w pojedynkę niszczy większość jego członków. Wtedy też zrzeka się tytułu imperatora, zamierzając wytępić też całe imperium. Uznaje, że żadna żywa istota w galaktyce, nawet ta najbardziej godna zaufania nie nadaje się do jego nowego świata, i winna zginąć za jego idee.Eksterminacji unika część starej gwardi imperatora, z Travisem i Seicelem Kossem na czele.Wtedy też, okazuje się, kim w rzeczywistości są sługi Kuobelagha. Tyran, w martwe ciała pokonanych wrogów dawał cząstke swojej mocy, czyniąc z nich zwykłe marionetki. Podobną rzecz uczynił z samym imperatorem Gligoraxem jak i mistrzem zakonu , Xarthesem. Jakież było jego zdziwienie, gdy okazało się, że dając część mocy w ciała niedawnych przywódców, właściwie przywróci ich do życia. Dlaczego? Jak się okazało, byli potomkami mitycznych Gro'anach, których w całej galaktyce została garstka. To ostatecznie wyjaśniało długowieczność Gligoraxa, jak i jeden z wielu mitów, wedle którego ' Groanin jest mocą i to on nad nią panuje, a nie ona nim'. Gligorax i Xarthes, mimo szczerej nienawiści do siebie nawzajem zawiązali sojusz. Unikając starych wątpliwości, schematów i wrogości, zamierzają połączyć siły przeciw wspólnemu wrogowi. Zostaje założone przymierze, w skład rady której wchodzili najważniejsi członkowie zakonu i imperium. Przymierze zadomowiło się na Resta. Planecie głęboko związanej z postacią Sitriana Vo'. Przed wyprawą na Urutar, Resta po prostu zniknęło, a niedługi czas po nim sam Sitrian. Podejżewano, że mistrz Jedi celowo ukrył planetę, przed złem wojny. Tak też było w istocie.Gligorax ujawnił swoją tożsamość, wprowadzając odpowiednie koordynaty wszyscy znaleźli się na Resta, gdzie zaczęto przygotowywać się do wojny. Połączone siły Jedi i Sith stały się poważnym zagrożeniem dla Wielkiego Imperium Kuobelagha. W świątyni na Resta, Jedi i Sith dostawali mnóstwo zadań mających zdezorganizować wroga. Sam Kuobelagh nie ukrywał wściekłości , że nie może zlokalizować bazy sojuszu. Xarthes i Sitrian rozwiązali tajemnicę niewyczerpanych odziałów Kuobelagha. Cząstki swojej niewyczerpanej mocy, zaklinał do małych artefaktów. Same artefakty, rozesłał do innych wielkich metropolii - gdzie dzięki nim , wtapiano moc w ciała martwych żołnierzy, Jedi, czy Sith - tworząc z nich bezmyślne marionetki, wykonujące rozkazy Kuobelagha. Cel misji był oczywisty - zanim otwarcie wyruszy się na Kuobelagha, winno się wcześniej zniszczyć owe "fabryki". Tego właśnie zadania podjął się sojusz, błyskawicznie niszcząc 2 największe "fabryki". Co ciekawe - wśród "marionetek", spotykano starych przyjaciół. Np. Jedi - Boshi Unel'a, czy Sith - Gaarnka. W tym samym miesiącu, sojusz podjął się jednego z najtrudniejszych zadań w historii wojny. Sitrian sądził, że nie można pokonać Kuobelagha nie wiedząc tak naprawdę z czym się walczy. Twierdził, że tylko znając przeszłość - można stawić czoła przyszłości. Sojusz wyruszył na pustkowia Kryo'ran, gdzie według legend znajdował się grobowiec Kuobelagha. Ku zdziwieniu wszystkich - sama świątynia chroniona była przez "sługi Kuobelagha". Ostatecznie okazało się, że w trumnie leży Huriq'Laster, ojciec Kuobelagha który przed tysiącoma laty zginął z jego ręki. Otrzymali kolejne współrzędne miejsce gdzie odnaleźli Rudowłosą - którą była wielką miłością Kuobelagha. Zamknął ją tam kilka tysięcy lat wcześniej, obiecując że wróci. Razem mieli wielkie plany, chcieli uczynić galaktykę lepszym miejscem. Nie chciała uwierzyć w to , co sojusz mówił jej o Kuobelaghu. Znikła -zostawiając wcześniej koordynaty na ostatnie miejsce.Sojusz odnalazł tam świątynie. Właśnie wtedy Dowiedzieli się z Holocronu, że Kuobelagh był Jedi. Jedi wyjątkowo odznaczającym się dobrem prowadzącym wielkie wojny z Sith, prawie niszcząc ich doszczętnie. Podczas medytacji jednak doszedł do wniosku, że zarówno ścieżka Jedi jak i Sith jest niszczycielska. Postanowił rozwiązać obie. Ponieważ Jedi na "rozwiązanie się nie zgodzili", rozpętał wojne galaktyczną. Chciał stworzyć nowy, lepszy świat. Wtedy sojusz zrozumiał - oni wcale nie walczą ze złą istotą. Wtedy to, Wielki Lord Travis przechodzi na stronę Kuobelagha, wydając lokalizacje Resta Kuobelaghowi. Zabija też Faveksa, jednego z najświetniejszych z starej gwardi imperatora. Wtedy podczas powrotu z misji, Sojusz jest świadkiem strasznego wydarzenia. Planeta Resta została wysadzona, atakowana. W Sitrianie coś pęka, i na jakiś czas znika z widnokręgu wojny. Reszta ląduje na jednym z księżycy Resta. Sitrian wraca, czyni Seicela nowym imperatorem - wiedząc że kolejnego dnia złączy się z Mocą. Sojusz rusza na ostateczną bazę Kuobelagha - gdzie zamiast władcy galaktyki spotykają Travisa.

Dochodzi do pojedynku Mistrza z uczniem - Gligorax brutalnie traktuje niewiernego, sam Travis jednak się nie broni - tłumaczy się,, że gdyby nie zdezerterował - sojusz nie wiedział by o słabościach Kuobelagha, nie wiedział by tez o jego lokalizacji. Okazało się , że Gro'anie są starsi niż myślano. Wielki kompleks , znajdował się na ukrytych terenach Goontil. Tam też, Kuobelagh wchłonąć chciał moc Gro'an. Doszło do wielkiego pojedynku - który ostatecznie zwyciężył sojusz, korzystając z informacji zdobytych na misjach i z własnych umiejętności. Podczas bitwy , bohaterską śmiercią umarł Connor "Xarthes" Cassus, i Sitrian "Gligorax" vo'. Sojusz został rozwiązany, a każda z frakcji odeszła we własną stronę.Miesiąc Gro'has, skończył czas wielkich niszczycielskich wojen. Galaktyka jest w zgliszczach, nastaje czas wielkiej odbudowy. Po wspólnych wojnach ramię w ramię, między zakonem a imperium po raz pierwszy w historii następuje pokój. Między członkami frakcji, nastąpiły miłości i przyjaźnie, zwolennicy odmiennych ideologi zaczynają patrzeć na siebie z szacunkiem. Wszystko trwa, przez kolejnych 10 lat,gdy to w całej galaktyce dochodzi do dziwnych wydarzeń. Powstaje Organizacja Bladego Półksiężyca, na czele której stoi legendarny lord sith, Travis. Buntuje się on przeciw imperium, działając na własną rękę. Odnajduje 20 najpotężniejszych istot w galaktyce, których zjednuje sobie. Z czasem, do organizacji dołącza Gro'anin, Zakapturzony wędrowiec, stary mistrz Gligoraxa i Scar Beal, jeden z członków rady Jedi. W imperium dochodzi jednak do jeszcze jednego rozłamu. Seicel Koss, nie wypełnia testamentu swojego mistrza. Odrzuca ścieżkę ' Oświeconych Sith', kontepmplując głównie ideologie Garr Donna. Sith po ponad paru tysiącleciach, ponowie stają się krwiożerczymi, często bezmyślnymi bestiami. Oświeconym, nie podoba się to. Dwoje z nich, Wielki mistrz Wagner i Veryus, zwolennicy ideologi Gligoraxa tworzą własną frakcję, Świadomych Mocy. Z czasem, dołącza się do nich wiele członków starego imperium. Konflikt narasta. Organizacja penetruje grobowce największych istot w galaktyce, od Hurlaq'ti, po Luor'raa,Garr Donna czy samego Ado Barra. Galaktykę opanowuje panika.

Wtedy to, Lider organizacji wraz z największymi swoimi uczniami udają się kompleksu Gro'an na Goontil, by dokończyć to czego nie był w stanie Kuobelagh. Travis zamierza wywołać tak potężny impuls mocy, który mógłby 'otworzyć' źródło mocy Gro'an. Był pewien, że Gligorax nie umarł, ale jak Gro'anin wtopił się w nie. Dochodzi do kolejnego rozejmu, między imperium, zakonem a świadomymi mocy. Przymierze odnajduje członków organizacji i przerywa rytuał. Wtedy to ma miejsce jedna z największych bitew w dziejach. Ku rozpaczy, okazuje się, że rytuał się powiód a ze źródła wyłania się Gligorax. Zamiast okazania wdzęczności, morduje członków organizacji. Uważa, że rytuał był katastrofalny dla calej galaktyki, a ją samą wkrótce czeka zagłada. Wtedy to, odchodzi.Travis, poległ chwile wcześniej, nabijając się na ostrze swojego syna, jednego z mistrzów Jedi, Ravista. Wypowiedział znamienne słowa, „jaki ojciec , taki syn”, wydając ostatnie tchnienie. Mówi się, że jego szczątki Gligorax pochowal osobiscie, w jednym z grobowców na Kryo'ran.
Po burzliwych czasach wielkich wojen mocy, zmaganiach się z ambicjami wielkich lordów, Kuobelaghiem, czy Organizacją Bladego Półksiężyca, w galaktyce zapanował spokój. Po raz pierwszy, od czasów buntu słynnego Garr Dona, nie toczono żadnych wojen.
Było wiele powodów. Z jednej strony, ludzie byli nimi zmęczeni, a po przerzedzeniu galaktyki przez Kuobelagha, borykano się z lokalnymi planetarnymi problemami i nawet nie myślano o ekspansjach czy kłótniach z innymi. Liczebność istot w galaktyce zdecydowanie się zmniejszyła, a zatem testament Kuobelagha chcąc nie chcąc – wypełnił się i to przez jego działanie, doprowadził do ładu i pokoju który – jak myślano – miał nastać już na zawsze.
Powód drugi, to Seicel Koss, najważniejszy z uczniów Sitriana ' Gligoraxa' Vo, który zmonopoliozwal sobie cały znany świat. Korzystając z rosnącej niechęci republiki do jasnej ścieżki, w swym słynnym wystąpieniu jako gość wyjątkowy przed senatem, zaanektował ją w pokojowy sposób, ogłaszając się nowym Wielkim Kanclerzem, łącząc stanowisko władcy republiki i imperium, kończąc wojny galaktyczne raz na zawsze.
Nastąpił rozwój, jakiego nie było przez ostatnie tysiąclecia. Seicel, zrezygnował z dawnego układu gospodarczego, zainicjowanego przez Gligoraxa, a mianowicie o podzielenie świat na okręgi. Dysproporcje między planetami były zbyt ogromne, więc zmniejszył kapitał inwestowany w planety o statusie wysokim, by przekazywać je planetom które od zawsze borykały się z wewnętrznymi problemami. Bynajmniej, nie wynikało to z dobrego serca.
Seicel, wiedział, że dobre czasy kiedyś miną, wróg kiedyś się pojawi,a w przypadku scentralizowanych sił na danych planetach, jego wielkie imperium jakkolwiek silne jest teraz, podbije bez trudu. Zdecydowany rozwój reszty planet, miał rozwiązać ten problem.
I rozwiązał. W galaktyce dawno nie było tak dobrze, pierwszy konflikt pojawił się jednak na stopie prawodawczej. O tyle, jak planety takie jak Kryo'ran, Illarg, czy Vorgan od wieków należały do imperium i przyzwyczajone były do panujących praw, o tyle dla planet republikańskich były nie do przyjęcia i zbyt restrykcyjne. Dlatego też, mimo zdecydowanemu progresowi gospodarczemu, rosła niechęć do Imperium i samego Seicela, gdzieniegdzie powstawały nawet konspiracyjne organizacje, które jednakże zostały tak błyskawicznie jak i brutalnie dekonspirowane.
Seicel zdecydowanie wykonał wszystkie swoje obietnice przedwyborcze, przedstawione w senacie – nie było wojen, nie było nie porządku, nie było bezładu. Tylko rozwój i progres. Republika jednak nie wykonała swojego – zaakceptowania jego zasad.
Próbowano go obalić, tak demokratycznie, jak demokratycznie go wybrano. Skończyło się na tym, że senatorowie zostali wymordowani, ( poza senatorem Hujaliem, który zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach) a senat rozwiązany. Niewdzięczna nienawiść do persony wielkiego imperatora rosła.
Wśród Sith, Koss również nie miał tyle popleczników, ile mogło by mu się wydawać. Szczególnie po plotkach, wedle których Gligorax miałby powrócić, a Seicel ukrywa jego istnienie jego dawnymi uczniami. Sytuacje pogorszyła też bratobójcza walka, z Lordem Travisem. Oskarżano Seicela, że sam stworzył organizację Bladego Półksiężyca, która w rzeczywistości miałą być tylko powodem by podstępem zniszczyć wielkiego i kochanego lorda. Wydawało się więc, że wielkie imperium Seicela, w rzeczywistości było tylko kolosem na glinianych nogach.

Jednakże Seicel Koss, jako imperator doskonale sobie radził. Spiskowcy zostali błyskawicznie uciszani, a rozwój następował szybciej niż mogło by się wydawać. Samego Seicela jednak, zajmowało zupełnie co innego.
Seicel, zorganizował wielką wyprawę na Edipse - która nie spędzała snu z powiek tysiącom badaczy. Nie wiadomo gdzie Seicel zdobył nań koordynaty, lecz jasne było, że nikt nigdy nie był tak blisko centrum galaktyki. Nim Koss zdążył cokolwiek znaleźć, pojawił się nowy wróg. Tajemniczy Przybysz z równie potężną jak i liczną armią najpierw zdobył Illarg, zdziesiątkował większość floty Kossa podporządkowując sobie nieznane układy. Reakcja młodego imperatora była błyskawiczna a tajemniczy przybysz zaczął ponosić pierwsze straty. Nie wiadomo czy poniósł by porażkę czy zwyciężył by, gdyby nie reakcja Jedi.
Pod wodzą Seicela były zarówno armie republikańskie, jak i imperialne, w związku z czym - gdy naruszono konstrukcje tajemniczego statku który niszczył każdą flotę którą nań wysłano - Tajemniczy Przybysz stał się bezbronny. Pech chciał, że senat tylko na to czekał.

Zorganizowano tajne zebranie, na którym Naera - córka Scara Beala, wbrew poleceniom rady Jedi postanawia obalić Seicela jako kanclerza, typując siebie na nową władczynię republiki.
Od tego dnia, Seicel Koss musi zmagać się zarówno z armią nieprzyjaciela jak i wojną domową. Po 3 latach ostatecznie przegrywa, zostając pojmany na Vorgan. Przybysz jednak daje mu wybór. Seicel ma zostać jednym z jego mrocznych lordów, wiążąc go tym samym tajemnym rytuałem, dzięki któremu ten nigdy nie będzie mógł go zdradzić. Młody Sith na to przystaje, a Tajemniczy Przybysz ogłasza się nowym imperatorem, Senetiusem.
Okazuje się dużo brutalniejszy od Kossa, oraz dużo silniejszy. Wielu twierdzi, że styl walki sugeruje prywatne nauki Gligoraxa. Czy to prawda? Czas pokaże. Jasne jest jednak to, że Senetius stwarza Bractwo Mrocznej Ścieżki, w skład którego wchodzi cała jego gwardia, na dźwięk której cała galaktyka opuszcza swe domostwa.
Historia Ciemnej Ścieżki
Galaxy of Star Wars © 2006-2011Autor: Gligorax











