Xavar [NGI] - PRZYJĘTY
Xavar [NGI] - PRZYJĘTY

1. Imię: Paweł
2. Wiek: 16
3. Prędkość Internetu:1 Megabit na sekundę
4. Twoje doświadczenie w Role Play: Cóż mogę powiedzieć…grałem już w wiele RPG-ów a jeżeli chodzi o samo RP to nie miałem okazji w nie zagrać. O samym systemie dowiedziałem się z waszego regulaminu. Gdzieś też przeczytałem, że ten system musi po prostu wejść w nawyk
5. Skąd dowiedziałeś się o Galaxy of Star Wars: Z forum http://www.kotor2.pl
6. Kontakt:
a) xfire: vatrus
b) e-mail: paweld1993@op.pl
7.Krótko o sobie.
Mam na imię Paweł. Obecnie zmierzam do liceum. Uwielbiam siedzieć przed kompem. Jestem zapalonym graczem i wielkim fanem SW. Hmm…co jeszcze..ah lubię też oglądać filmy, szczególnie sci-fi, komedie oraz filmy akcji ( sensacyjne, kryminalne itd. ). Jeżeli chodzi o muzykę to uwielbiam słuchać pop-u i moich ulubionych piosenek z różnych dziedzin. Lubię też grać w gry RPG, a moim pierwszym był KotOR. To tyle…;)

1. Staż w Jedi Knight : Jedi Academy: Około 5 lat z przerwami
2. Zakony/klany/organizacje, w których byłeś/byłaś: ZS (base), CE (base), BHG (mb2)
3. Szczególne osiągnięcia, w Jedi Knight : Jedi Academy: Raczej żadnych nie było
4. Twoja krótka historia gry w jk3:
No cóż…w JK3 zacząłem od singla. Po jego przejściu odinstalowałem grę bo nie wiedziałem jeszcze co to jest Multiplayer
5. Dlaczego chcesz dołączyć właśnie do Galaxy of Star Wars: Po kilku nie udanych RP z pewnym klanem, usłyszałem o was. Przeczytałem wasz regulamin itp. I dowiedziałem się, że dajecie warunki na odegranie jednego wielkiego RP. Użytkownicy forum http://www.kotor2.pl mówią, że to naprawdę świetna zabawa. Przeszedłem oba KotOR-y i chcę teraz naprawdę poczuć się jak w świecie SW. Z waszych postów wynika, że potraficie się zorganizować i jesteście miłymi ludźmi. Ogólnie chciałbym poczuć na własnej skórze jak to jest gdy się gra w RP. Mam nadzieję, że wspólnie spędzimy miło czas, grając.

1. Imię twojej postaci: Xavar
2. Wiek twojej postaci: 20 lat
3. Rasa twojej postaci: Człowiek
4. Miejsce urodzenia twojej postaci: Nar Shaddaa
5. Opis zewnętrzny: Spoglądasz na wysokiego i szczupłego bruneta. Ma około 180 cm wzrostu. Ma jasną cerę oraz krótki zarost. Jest ubrany w czarną szatę i buty.
6. Historia.
Nar Shaddaa. Znane też jako Księżyc Przemytników. Jeżeli jesteś uczciwą i dobroduszną istotą, powiesz: To istne piekło!. Jeżeli jednak jesteś przestępcą, który ma gdzieś wartości moralne i prawo a obchodzą cię jedynie kredyty, powiesz: To istny Raj!. Rodzina chłopca o imieniu Xavar należała do tych pierwszych. W dodatku rodzina ta pochodziła z niższych sfer. Prawdziwa wybuchowa mieszanka, szczególnie na Nar Shaddaa. Ojciec pracował w dokach jako mechanik, a matka jako kelnerka w spelunie: „Głodny Rancor”. Niestety pracodawca Alleny – matki Xavara – należał do tych drugich. Był członkiem organizacji przestępczej TREGO –wyłudzającej pieniądze i przemycającej narkotyki. Sam właściciel kantyny: „Głodny Rancor” o imieniu Zazig, który nie dość, że dawał Allenie małą pensję to jeszcze się na niej wyżywał a jeżeli mu się stawiała to zamykał ją w karczmie na noc. Przez to Xavar prawie w ogóle nie widział się z matką. Allena nie mogła się zwolnić. Zazig zagroził jej, że jeżeli matka Xavara odejdzie to jej pracodawca naśle na nią zbirów z TREGO. Pewnego dnia stało się jednak coś co miało zmienić życie Xavara i jego rodziny…na zawsze. Xavar miał wtedy 17 lat. Allena była w pracy po godzinach jak zawsze. Zmywała w tym czasie naczynia. Podszedł do niej Zazig.
- Szybciej, zdziro! – splunął jej w twarz
Kobieta nie zareagowała. Bała się Zaziga, który w dodatku po 3 porcjach soku z jumy był nieprzewidywalny. Zadzwonił komunikator.
- Pospiesz się! Zaraz tu wrócę – powiedział Zazig
Właściciel knajpy poszedł odebrać. Z głośnika odezwał się syczący głos Trandoshanina. Allena przestała zmywać, ukryła się za rogiem i zaczęła podsłuchiwać.
- Zazig? Pamiętasz jeszcze o naszym spotkaniu?
- Ahh..zupełnie zapomniałem..ja…
- Pamiętaj, że jeżeli nie przyjdziesz to stracisz się w oczach szefa. Chyba, że chcesz przestać być jego pupilem. To nasza największa transakcja i najbardziej poważany klient.
- Tak…tak. Oczywiście, że przyjdę.
- To pamiętaj…pod budynkiem Sherog…tam gdzie zawsze..
- Tak…owszem…już idę
Zazig wyszedł. Allena słyszała w jego głosie jakiś dziwny strach. Zaciekawiona poszła za nim.
- Może znajdę wreszcie jego słabość i uwolnię się od niego. – powiedziała do siebie
Budynek Sherog to opuszczona fabryka części do śmigaczy. Allena przycupnęła za skrzynią i oglądała spotkanie.
Zazig, Trandoshanin, Weequay i trzech ludzi w kapeluszach zaczęło rozmawiać.
- Gdzie towar? – zapytał przywódca ludzi w kapeluszach
- Gdzie kredyty? – spytał Zazig
Mafioso otworzył wielki kontener. W środku była cała masa kredytów.
- Przeliczone?
- Tak…dokładnie dwadzieścia milionów. Teraz pokażcie towar. Zaraz…co to?
- O co chodzi szefie?
- Słyszałem jakiś szmer… - mafioso zaczął rozglądać się po otoczeniu fabryki – Przeszukać teren…coś mi tu nie gra… - spojrzał spod kapelusza na Zaziga
Allena nie wiedziała co robić. Tamci mieli broń i mogli ją zastrzelić gdyby zaczęła biec. Dlatego zaczęła się czołgać. Nagle przed jej oczyma zobaczyła masywne buty. Spojrzała powoli do góry i ujrzała jednego z „kupujących”.
- Szefie! Mamy tu szpiega!
- Co?! Dawać mi tu ją!... – mafioso spojrzał na Zagiga – Ty! Pracujesz dla Sił Bezpieczeństwa Galaktycznego! Wasze TREGO to tylko przykrywka! Szybko…zabijcie ich!
- Nie! Poczekaj…my tylko… - Trandoshanin przerwał i padł martwy
Weequay wyjął wibroostrze i zabił jednego z mafiosów. Zagig wyjął blaster i dwoma celnymi strzałami posłał niedoszłych „klientów” na tamten świat. Allena zdążyła uciec w trakcie trwania strzelaniny.
- Cholera! Nasz najlepszy klient nie żyje! Poślij chłopców niech zabiją całą rodzinę tej zdziry!
Allena wbiegła do domu. Obudziła swojego męża i Xavara.
- Szybko! Wstawajcie i ubierajcie się! Lecimy stąd!
- Przecież nie mamy tylu kredytów – odparł mąż
Allena otworzyła worek.
- Zdążyłam wziąć tyle ile mogłam
- Ukradłaś to?! Kochanie przecież obiecaliśmy sobie, że będziemy żyć uczciwie…
- Wiem ale te kredyty należały do złych ludzi skarbie. Zresztą i tak by nas zabili!
- Co się stało?
Allena opowiedziała wszystko swojemu mężowi i synowi. Cała rodzina szybko się spakowała. Nagle usłyszeli pukanie do drzwi.
- Haloooooo!? Allena wiem, że tam jesteś. Otwórz, mam dla ciebie propozycję.
- To Zazig. Chcą nas zabić. – powiedziała szeptem Allena
- Nie mamy jak stąd wyjść, matko – odparł syn
- Zatrzymam ich. Wy uciekajcie przez okno. Zyskacie na czasie – powiedział Garim
- Nie! Garim, nie rób tego! Oni cię zabiją!
- Kocham was…bardzo was kocham…. – powiedział ze łzami w oczach Garim obejmując żonę i syna
- Pomogę ci – powiedział Xavar
- Nie…przed tobą jeszcze całe życie…idź z matką…spotkamy się w dokach…musicie…
Drzwi wyleciały z hukiem. Do pomieszczenia weszło 2 Trandoshan, Weequay i Zazig. Garim wyjął z szafy stary wibromiecz. Zaatakował zbirów. Weequayowi odciął głowę. Trandoshanin stracił rękę. Garim odepchnął go. Miał go już dobić gdy jego plecy przeszyło wibroostrze.
- Ojcze, nie!
- Ah…Allena…zapłacisz za to, że zniszczyłaś naszą transakcję. Przez ciebie nasze interesy nigdy nie wyjdą poza ten system!...Zabić ją!
- Nieee! – krzyknął Xavar
Wzbudził się w nim ogromny gniew. Jego ojciec nie żył…poczuł pragnienie zemsty. Wziął wibromiecz ojca i ciął nim Trandoshanina w brzuch. Ten kontratakował. Xavar zrobił unik i wbił przeciwnikowi, wibromiecz w plecy. Drugi z Trandoshan podniósł się z ziemi i wyjął paralizator. Xavar szybko odciął mu drugą rękę a następnie głowę. Padł strzał, słychać było diaboliczny śmiech. To był Zazig. Xavar podbiegł do rannej matki.
- U…Uciekaj…. – wydała ostatnie tchnienie Allena
- Haha! Nie martw się…niedługo będziecie razem…– nie przestawał się śmiać Zazig
Xavar rzucił w niego wibromiecz. Trafił centralnie w krtań. Zazig zaczął pluć krwią aż wreszcie padł martwy. Xavar nie mógł w to uwierzyć…jego rodzice nie żyli. Stało się to tak szybko. Zdziwił go także fakt, iż zabił trzech uzbrojonych po zęby zbirów pomimo, że nie odbył żadnego szkolenia we władaniu wibromieczem. Nie mógł tego tak łatwo przepuścić organizacji TREGO. Wziął wibromiecz i ruszył na ulice Nar Shaddaa. W jakiejś ciemnej uliczce kupił cały worek materiałów wybuchowych i kilka granatów gazowych. Resztę kredytów pozostawił na to, żeby odlecieć z Księżyca Przemytników. Wpierw musiał wyrównać rachunki. Ruszył w miejsce wskazane mu przez sprzedawcę jako siedziba TREGO. Była to opuszczona kantyna. Gdy Xavar dotarł na miejsce wszedł tylnymi drzwiami. W pierwszym pomieszczeniu stało dwóch strażników.
- Słyszałeś o tej nowej Twi’lekańce? Pracuje jako striptizerka w kantynie: „Pod pijaną gizką”. Podobno nieźle kręci tyłkiem..hehe
- Jak się nazywa?
- Age’ratina czy jakoś tak. Twi’lekowie mają dziwne imiona.
Xavar przerwał ich rozmowę ścinając głowę najbliżej stojącego strażnika.
- Oż ty…Alar.. – drugi ze strażników leżał już w kałuży krwi
Xavar zakradł się pod drzwi prowadzące do centrum dowodzenia. Były zamknięte. Do wejścia potrzebny był zapis biometryczny oka. Wziął ciało jednego ze strażników i przyłożył jego głowę do panelu. Drzwi się otworzyły. W samym pomieszczeniu było około 7 osób. Założył maskę i rzucił granat gazowy. Słychać było tylko kasłanie. Xavar ruszył w kierunku głównego komputera. Już znał inne siedziby organizacji na całym Nar Shaddaa. W szczelinę wielkiego panelu włożył cyfronotes.
Trwa przesyłanie wirusa. Proszę czekać…|
Wirus został przesłany.|
Xavar ruszył do „magazynu” przyprawy. Rozlokował wszędzie ładunki. Po tym wyszedł z budynku. Wyjął detonator. Nacisnął przycisk i cały budynek stanął w płomieniach. Według informacji podanych przez sprzedawcę tu znajdował się główny magazyn przyprawy. Xavar usiadł na ziemi i wyjął swój cyfronotes.
Kontakt z głównym komputerem TREGO uzyskany…czekanie na dalsze instrukcje|
Uaktywnij program „Destrukcja”.|
Program „Destrukcja” aktywowany. Wszystkie komputery organizacji TREGO zostały przeciążone.|
TREGO nigdy się nie podniesie z takiego upadku…jednak została jeszcze jedna rzecz…Xavar ruszył do wieżowca z napisem: „TREGO”. Była to główna siedziba tejże organizacji. Xavar wszedł do budynku. Był włączony alarm przeciw intruzom, alerm przeciwpożarowy…wszystkie systemy zachowywały się jakby zwariowały. Ludzie biegali w tą i z powrotem nie wiedząc co robić. Xavar spokojnie szedł w stronę biura szefa…nikt go nie zatrzymywał.
- Nie! Powiedziałem nie!
- Ale szefie musimy się ewakuować!
- To…to niemożliwe! Najpierw nasza transakcja, później magazyn przyprawy został zniszczony a teraz komputery oszalały włącznie z moimi pracownikami! Czy to jakiś zły omen?
- Nie…to twoja śmierć….- powiedział Xavar z zaciśniętą pięścią
Przypomniał sobie twarze rodziców. Wzbudził się w nim wielki gniew…to ten człowiek był odpowiedzialny za śmierć rodziców Xavara. Wyjął wibromiecz i wbił go w serce przywódcy TREGO. Xavar poczuł niezwykłą ulgę. Jego zemsta się dopełniła. Wyszedł z wieżowca i ruszył do doków. Wsiadł do pierwszego lepszego statku i odleciał. Przez szybę spoglądał na ciągle zmniejszający się Księżyc Przemytników aż statek wskoczył w nadprzestrzeń. Opuścił Nar Shaddaa…na zawsze.
Ostatnio zmieniony 20 sie 2009, o 19:08 przez Shadow, łącznie zmieniany 1 raz.
- Skulldron
- NGI - Mroczny Lord Sith

- Posty: 71
- Rejestracja: 21 mar 2009, o 16:45
- Imię Postaci: Skulldron/Zoey
- Xfire: raven570
- GaduGadu: 8940709
Re: Xavar [NGI]
Byłbym na tak... ale coś mi nie pasuje... Mianowicie: Internet 54mb/s? Jeżeli to prawda i nieukrywasz nic, to byłbym na tak, ale jak narazie wywąchałem tu coś dziwnego... więc:
Część ogólna: + +
Historia: + + +
Sprawa z internetem: +
Jak narazie Wstrzymuje się... Nie moge twierdzić o tym zbyt wiele... Jeżeli to błąd to popraw... ale jeżeli prawda... Cóż... zobaczymy
Część ogólna: + +
Historia: + + +
Sprawa z internetem: +
Jak narazie Wstrzymuje się... Nie moge twierdzić o tym zbyt wiele... Jeżeli to błąd to popraw... ale jeżeli prawda... Cóż... zobaczymy
"Lece bo chceee, lece bo psionik goniiii mnieeee, czy są apteczkiii czy nieee, lece bo wciąż zabiiiić go chcę..." By Drey & Kosa
CD-Action \/3rgIL


CD-Action \/3rgIL


-
Dreydahh
- Technik

- Posty: 91
- Rejestracja: 13 kwie 2009, o 19:45
- Imię Postaci: Dreydahh
- GaduGadu: 6108891
- Lokalizacja: Słupsk
- Kontakt:
Re: Xavar [NGI]
Taak, neta to masz zajefajnego... zreszta nawet jesli takiego nei masz tylko masz jedna z tamtych liczb tez bedziesz bazo przydatny jako hoster ^^.
Historia calkiem, calkiem, ale uwazam ze troche przesadziles ze srodkami ktore nagle miales pod koniec, gdy niszczyles 'tergo'
Jestem na tak
Historia calkiem, calkiem, ale uwazam ze troche przesadziles ze srodkami ktore nagle miales pod koniec, gdy niszczyles 'tergo'
Jestem na tak
- Sworski
- NGI - Akolita

- Posty: 19
- Rejestracja: 2 sie 2009, o 18:27
- Imię Postaci: Khali
- Xfire: sworski1991
- GaduGadu: 9746901
Re: Xavar [NGI]
Historia mi za bardzo nie przypadła do gustu, dość dużo dialogów, no ale da się wczytać.
W JK ogólnie widać dużo już grasz to pewnie się wykoksisz ;d
Jestem na TAK
W JK ogólnie widać dużo już grasz to pewnie się wykoksisz ;d
Jestem na TAK

- Dzykk
- Posty: 27
- Rejestracja: 1 sie 2009, o 09:49
- Imię Postaci: Azah Raan
- Xfire: firebusterpl
- GaduGadu: 1858749
Re: Xavar [NGI]
Muszę się przyczepić przynajmniej 2 rzeczy:
1. Braki w przecinkach, aczkolwiek mało.
2. Ciągłe powtórzenia imienia Xavar.
Ogółem: podanie przyzwoite, historia ciekawa.
Więcej do dodania nie mam. Oczywiście, że na TAK.
1. Braki w przecinkach, aczkolwiek mało.
2. Ciągłe powtórzenia imienia Xavar.
Ogółem: podanie przyzwoite, historia ciekawa.
Więcej do dodania nie mam. Oczywiście, że na TAK.

- Skulldron
- NGI - Mroczny Lord Sith

- Posty: 71
- Rejestracja: 21 mar 2009, o 16:45
- Imię Postaci: Skulldron/Zoey
- Xfire: raven570
- GaduGadu: 8940709
Re: Xavar [NGI]
Dobra, widze że jest zmienione, w takim razie i ja zmieniam zdanie. Jestem na tak
"Lece bo chceee, lece bo psionik goniiii mnieeee, czy są apteczkiii czy nieee, lece bo wciąż zabiiiić go chcę..." By Drey & Kosa
CD-Action \/3rgIL


CD-Action \/3rgIL


- seicel koss
- NGI - Imperator

- Posty: 52
- Rejestracja: 12 kwie 2009, o 21:11
- Imię Postaci: Seicel Koss
- Xfire: seicel
- GaduGadu: 766115
- Kontakt:
Re: Xavar [NGI]
Witamy w Nowym Galaktycznym Imperium!
Zapoznaj się z zasadami oraz kodeksem.
Zapoznaj się z historią oraz raportami.
Ściągnij niezbędne pliki.
W najbliższym czasie Twoja postać zostanie wprowadzona do gry i zacznie żyć własnym życiem, a Ty staniesz się częścią świata Galaxy of Star Wars.
W najbliższym czasie Twoja postać zostanie wprowadzona do gry i zacznie żyć własnym życiem, a Ty staniesz się częścią świata Galaxy of Star Wars.
Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss
Są na to trzy sposoby: dobry zły i… i mój.
Imperator Seicel Koss
















