Roth Kalar (ŚM) - PRZYJĘTY

Obrazek

Co o mnie sądzisz?

Jestem na TAK
3
75%
Wstrzymuje się
1
25%
Jestem NIE
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 4

Awatar użytkownika
Rezo
OPJ - Adept
OPJ - Adept
Posty: 40
Rejestracja: 3 cze 2009, o 14:41
Imię Postaci: Aaron
Xfire: rezo95
GaduGadu: 2460273

Roth Kalar (ŚM) - PRZYJĘTY

Post autor: Rezo »

  • ObrazekObrazek
Obrazek

Obrazek- Część Ogólna


1. Obrazekmię:Mateusz

2. Obrazekiek:14

3. Obrazekoś o sobie:Lubię piłkę nożną, pisać różnego rodzaju dzieła literackie (od fraszek po opowiadania), jestem aktywny i często jestem online

4.Obrazekwentualny kontakt z tobą:X-fire=rezo95 GG=2460273 E-Mail=rezo95@o2.pl

5.Obrazekrędkość internetu:749



Obrazek- RPG i JK3

1. Obrazekwoje doświadczenie w Role Play.

W JK3 rok, ale dwa lata w GTA SA:MP na serwerach Role Play Real Life.

2. Obrazektaż w grze Jedi Knight 3: Jedi Academy.

Rok.

3.Obrazeklaczego do Świadomych Mocy?

Ponieważ nie toleruje podziału na dobro i zło. Dla mnie każdy jest dobry na swój sposób.

4. Obrazeklany, organizacje działające w JK3 w jakich byłeś. (Jeżeli nie ma - pomiń.)

|GK|, HoDS



Obrazek- Przedstawienie Twojej wirtualnej postaci

1. Imię postaci.

Roth

2. Wiek postaci.

26

3. Rasa postaci.

Zabrak

4. Rodzima planeta postaci.

Anzian

5. Wygląd postaci (opis zewnętrzny).

Wysoki, potężnej postury (co często uniemożliwia mu swobodne oddawanie uników). Jak każdy członek jego rasy posiada kolce na głowie. Ma charakterystyczną bliznę nad lewą brwią.

6. Historia postaci (Minimum: 300 słów)





Obrazek

Urodziłem się na Anzianie, małej planecie która można by rzec, była królestwem emigrantów. Nikt nie wie kto zamieszkiwał ją na początku. Przez wiele lat, na planete przylatywało coraz to więcej ludzi różnych ras. Niestety, a może i stety, Zabraków było tam bardzo niewielu, może dwa tuziny. Planeta była bogata w jeziora oraz lasy. Mój ojciec był kupcem, handlował pożywieniem natomiast matka... Do dziś nic o niej nie wiem. Tata powiedział mi tylko, że matka musiała nas opuścić, a gdy byłem starszy tata zaraz zmieniał temat. Ponieważ jak już wspominałem, był kupcem na planecie wielorasowej, często miał problemy z klientami. Wiele razy wracał do domu pobity, bez grosza w kieszeni. Postanowiłem zapisać się na nauki walki wręcz by bronić naszego dobytku. Szkolić miał mnie były żołnierz Karetoo - planety słynącej z doskonałych umiejętności bojowych. Powiadano, że ich żołnierze są wybrańcami Kristana, bożka który był czczony przez okoliczne planety.

-Witam - powiedziałem do Karetoończyka który bacznie się przyglądał walce dwóch ludzi.

-Zaraz... - odpowiedział były żołnierz nie odrywając wzroku od ringu.

Po dłuższej chwili walka się skończyła.

-A więc o co chodzi? - zapytał.

-Chciałbym nauczyć się walczyć - odpowiedziałem patrząc z ciekawością w jego oczy.

-A w jakim celu, młody? - zapytał ze śmiechem w głosie?

-Jestem Roth i chcę... Chcę występować w zawodach ku chwale planety - odpowiedziałem by ukryć prawdę. Wstydziłem się, że mój ojciec nie radzi sobię z ulicznymi ochłapami.

-Hmm... Pomyślmy... Jesteś wysoki, ale gdzie ty masz mięśnie?! Zresztą nie ważne, przyjmuję Cię - odpowiedział drapiąc się po głowie.

-To kiedy zaczynamy? - zapytałem, nie mogąc się doczekać.

-Widzisz te ogromne koloseum? - spytał pokazując palcem.

-Tak, a bo co? - powiedziałem z obojętnością w głosie.

-Przebiegnij je do okoła cztery razy - odpowiedział z powagą.

-Żartujesz? - spytałem z przerażeniem.

-Biegiem! - wykrzyknął.

Po jakimś czasie udało mi się przebiec ten ogromny dystans. Nogi mnie bolały, ale wiedziałem, że nie mogę się poddać.

-I co? - powiedziałem z zaciśniętymi zębami.

-Dobra. Przyszykuj na jutro jakieś porządne buty i dobrze się wyśpij ponieważ idziemy na górę Takir - odpowiedział smarując ręcę dziwną maścią.

-Czyli na dzisiaj koniec? - spytałem uradowany.

-Tak, idz spać.

Rano wcześnie wstałem, zjadłem pyszne śniadanie które popiłem świeżą wodą, ubrałem buty i pobiegłem czym prędzej na salę. Mój "trener" czekał przed drzwiami wraz z dwójką młodych chłopaków.

-Jestem - rzekłem ssapany.

-Wreszcie, to są Bilgot oraz Karen. A teraz zamną. - powiedział wskazując w stronę góry Takir.

Po niecałej godzinie marszu, dotarliśmy na szczyt na którym stały trzy sterty kamieni po 6 w jednej.

-To jest wasze zadanie. Każdy z Was, ma przenieść sześć kamieni na dół. Wygrywa ten który zrobi to pierwszy. Obiecuję, że nagroda będzie sowita - powiedział z uśmiechem.

-Sześć kamieni? Przecież jedno zejście zajmuje godzinę! - odpowiedziałem z żalem w głosie.

Nagle spostrzegłem, że moi przeciwnicy już zaczeli nieść pierwszy kamień. Popędziłem co sił, żeby ich dogonić. Widząc, że nie mam szans uknułem w głowie morderczy plan. Odstawiłem kamień i pobiegłem na dół. Szybko dogoniłem Bilgota. Wziełem leżącą nieopodal gałąź i uderzyłem go z całej siły w plecy. Kamień który niósł nad głową, spadł miażdżąc mu nogi. Pobiegłem by gonić Karena, lecz nagle Bilgot mnie zawołał. Odwróciłem się i zamarłem. Moja ofiara trzymała w ręce tępy odłamek z głazu. Nim zdążyłem zrobić co kolwiek, cisnął nim w moją stronę. Miałem szczęście, że siła rzutu nie była zdolna zabić. Zostałem trafiony w czoło, tóż nad brwią. Do dziś mam w tym miejscu bliznę. Patrząc z pogardą na ofiarę mego mordu pobiegłem dalej. Biegłem zbyt głośno... Karen mnie usłyszał, ale idiota niast się bronić patrzył na mnie zdziwiony.

-Co ci się stało i gdzie twój kamień? - zapytał.

Popatrzałem gwałtownie w jego stronę myśleć co czynić dalej. Karen był bardziej zaawansowany w walce odemnie więc samobójstwem byłoby podjąć z nim bój. Jako, że byłem szybszy postanowiłem skłamać.

-Mistrz miał wypadek, pomóż! - wykrzyknąłem.

Pobiegłem pierwszy i zatrzymałem się przy swoim kamieniu. Gdy mój rywal zbliżył się do niego rzekłem.


-Żartowałem! - i podnosząc kamień popędziłem na dół.

Czas mijał, a ja byłem już przy 6 kamieniu. Karen również szybko się uwinął, lecz biegł dopiero po ostatni głaz. Stało się, wygrałem. Szczęśliwy szedłem spacerkiem do góry.

-Trenerze, udało się - rzekłem szczęśliwy.

-Dobrze, poczekajmy na Karena i Bilgota - powiedział nieświadomy niczego.

-Bilgot chyba uciekł... Nie widziałem go... - odpowiedziałem zaniepokojony.

Nagle przybiegł Karen.

-Mistrzu, mistrzu! Bilgot nie żyje! Jego zwłoki leżą na środku drogi! - krzyczał z płaczem w oczach.

-Czego ryczysz?! Czy nie uczę Was by być twardym? Jeśli sobie nie poradzisz, zginiesz tak samo jak on - odrzekł zdenerwowany.

-Co z moją nagrodą? - przerwałem szybko.

-Chodz zamną, a ty wez ciało Bilgota, spotkamy się na sali - rzekł.

Gdy doszliśmy na salę, zagadał do mnie.


-Słuchaj, napiszę dla ciebie list polecający. Udasz się z tym na sąsiednią planetę, Tyringe. Mieszka tam mój przyjaciel, Terk. Jest on najlepszym nauczycielem sztuk walki jakiego znam. Przyjdz tu jutro rano, wcześnie. Załatwię ci transport - powiedział, patrząc mi w oczy.

-Dziękuję - powiedziałem wybiegając.

Pobiegłem do domu. Od czasu zbrodni, coraz mniej pragnąłem pomóc ojcu. Moim celem stała się sława...

Wstałem bardzo wcześnie, ubrałem się, ale nic nie jadłem. Przed salą stał mój były trener oraz jakiś pilot.

-No Roth, czeka Cię całkiem nowe życie. Mistrz Terk jest wymagający, ale skuteczny - rzekł.

-Ruszajmy - powiedział pilot wchodząc do kabiny.

Wszedłem do myśliwca i wyruszyliśmy. Nie pamiętam ile trawła podróż, ale tak na oko z trzy godziny i dwa kwadranse.

-Jesteśmy, wysiadaj - powiedział srogo pilot.

Wyszedłem cicho i podążyłem do budynku przed nami.

-Szukam Mistrza Terka! - wykrzyknąłem.

Podszedł do mnie mały mężczyzna, pochodzeniem przypominający człowieka.

-A dlaczego go szukasz? - rzekł.

-Mam tu list polecający - odpowiedziałem, podając mu świstek.

Mikrus przeczytał go.

-A więc witam w moich skromnych progach - wyszeptał.

Trenowałem pod okiem Terka przez dobry rok, poznałem pewnego osobnika, był on Kel'Dorem. Miał na imię Huno. Nie był on wyjątkowo dobry, mimo, że trenował u tego mistrza co ja. Wkrótce zostałem vicemistrzem na mistrzostwach między planetarnych. Wszystko szło dobrze do czasu gdy Huno złożył mi propozycję.

-Ten cały Terk i jego szkolenia są gówno warte! - wykrzyknął.

-Co? - spytałem ze zdziwieniem.

-Ano to, że blokuje nasz rozwój! - wykrzyknął tym razem z żalem w głosie.

-I co zamierzasz z tym zrobić? - pytałem rozkojarzony całym zajściem.

-Słyszałem o pewnej planecie, jest tam tajemnicze bractwo które trenuje wszystkich, niezależnie od rasy, poglądów i tak dalej, i tak dalej - powiedział zacierając ręce.

-Pewnie to tylko plotki - rzekłem z obojętnością.

-Nie zaszkodzi spróbować. To idziesz czy nie? - zapytał.

-No nie wiem... - zająkałem się.

-Daj spokój! Jesteś moim przyjacielem czy nie? - powiedział próbując wydusić ze mnie wyrzuty sumienia. Skutecznie...

-No dobra, tylko jak tam się dostaniemy? - zapytałem próbując powstrzymać go od tej decyzji.

-Mój brat jest handlarzem i ma swój wehikuł - powiedział szczęśliwy.

-Powiadomię go i jutro wyruszamy - ciągnął dalej.

Huno spał w przeciwieństwie do mnie. Był moim przyjacielem, ale wiedziałem co tracę wyruszając z nim. To o co walczyłem, to do czego dochodziłem po trupach... Te nieczyste myśli przechodziły mi przez głowę, na szczęście zbliżała się godzina wylotu.

- Ua, a ty co nie śpisz? - powiedział przeciągając się.

-Nieważne, ruszamy? - spytałem.

Podróż była długa, chyba najdłuższa jaką przeżyłem. Jednak w końcu dolecieliśmy.

-Trzymaj się Gin - krzyknął do odlatującego brata.

-Dobra, chodzmy do knajpy, może tam coś więcej wiedzą - rzekł.

W knajpie stał starszy człowiek, z czarną czapką i Kel'Dor, barman. Huno podszedł do niego. Rozmawiali o czymś szeptem, coś usłyszałem, ale nic nie zrozumiałem, prawdopodobnie była to rozmowa w języku Kel'Dorianów.

-Wiem gdzie prawdopodobnie ich znajdę - powiedział szczęśliwy.

-Idz sam, ja się tu rozejrzę, czekam w knajpie - szepnąłem.

Mijały dni, a Huno nie wracał. Zacząłem się martwić.

-E, kelner. Pare dni temu rozmawiałeś tu z Kel'Dorem na temat tego tajemnego bractwa... - powiedziałem.

-Cii! Nie tak głośno - szepnął.

-Wiesz gdzie ich znajdę? - spytałem.

-Na pewno chcesz tam iść? Przecież twój kumpel nie wrócił... - rzekł zdenerwowany.

-GDZIE?! - wykrzyknąłem.

-Spokojnie, spokojnie. Za dwa Kerlingi dam Ci mapę z zaznaczonym punktem. - powiedział z uśmiechem na twarzy.

-Skąd zdobędę tą walutę? - zapytałem ze stoickim spokojem.

-Widzisz tego dziadka przy drzwiach? - spytał.

-No, a co? - odpowiedziałem.

-On prawdopodobnie je posiada, wyduś je z niego - szepnął.

-Grrr - warknąłem.

Czekałem spokojnie, aż staruch wyjdzie z knajpy i podążyłem za nim. Gdy przechodził przez najmniej zatłoczoną dzielnicę, powaliłem go. Myśl o ostatnim mordzie nie dała mi spokoju, więc postanowiłem, że nie zabijęgo... Ba! Ustanowię własny kodeks którym będę się kierował w życiu. Wróciłem do baru i podałem barmanowi dwa Kerlingi, a w zamian otrzymałem dużą mapę. Jako, że było ciemno postanowiłem pójść do gospody się przespać. Nie zdążyłem dojść, a już przekonałem się jakie mieszkają tu szumowiny. Zrobiłem coś bardzo dziwnego... Może kiedyś, w przyszłości, ktoś mi to wyjaśni. Otóż zaczepiło mnie trzech miejscowych bandziorów.

-Dawaj wszystko co masz - rzekł największy z nich.

-Tyle, że ja nic nie mam... - odparłem.

-A co to za mapa? Dawaj! - krzyknął.

Zaparłem się rękoma i nagle... poczułem jakby coś przechodziło mi przez rękę, a zbój odleciał... Jakbym go pchnął czymś nie widzialnym... Ale to nie koniec. Drugi rzucił się na mnie, pokonałem go w tradycyjny sposób z użyciem pięści. Jednak trzeci wyciągnął nóż. Jako, że byłem rozkojarzony i bezbronny zacząłem uciekać. Nagle biegłem coraz szybciej i szybciej. Po chwili nie było już nikogo za mną. Nie wiedziałem co się stało, ale byłem senny i musiałem wypocząć. Wyruszyłem do gospody.

Mimo wczorajszych przeżyć, czym prędzej wybrałem się do miejsca zaznaczonego na owym papierze. W nagłówku pisało "Fondar"... Tak pewnie nazywa się ta planeta. Miejsce zaznaczone na mapie było otoczone drzewami. W powietrz było czuć zapach... paliwa? Jakby ktoś tu lądował... Gdy poszedłem dalej we wskazane miejsce zobaczyłem dym...
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Revel
ŚM - Świadomy
ŚM - Świadomy
Posty: 113
Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
Imię Postaci: Revel
Xfire: revel91
GaduGadu: 11786066
Lokalizacja: Letherman

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Revel »

Zdenerwowała mnie bardzo edycja bbcode, ale to głównie przez to że mam zły humor, ale i tak to irytująco wygląda.
Historyjka niezbyt długa, głównie dialogi - nie przepadam za tą formą. Fabuła? W miarę. Plusem jest fakt że wybrałeś inną rasę niż człowiek.
Minusem jest jednak że nie znalazłem nic o twojej wrażliwości na moc. Jeśli coś jednak przeoczyłem, uświadom mnie.

Wstrzymuje się - pozmieniaj, pousuwaj czy zrób z historią cokolwiek co ją poprawi. Jeśli mi się spodoba, będę na tak.
Awatar użytkownika
Faveks
NGI - Imperator
NGI - Imperator
Posty: 218
Rejestracja: 9 mar 2009, o 16:28

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Faveks »

Część I krótka, ale spełniła swoje zadanie. Druga także mało treściwa, ale na temat i nie ma potrzeby żebyś pisał więcej. Dodatkowym plusem jest to, że byłeś w HoDS, bo o ile znam Wagnera, to kogoś kto nie potrafi erpić, by nie przyjął. Historia, cóż tu mam mieszane uczucia. Z jednej strony dobra, klimatyczna, starannie napisana, ale jednak cholernie nie zgadza się z uniwersum Świadomych. Błędna nazwa planety, (której, nota bene, i tak już nie ma) imiona zerżnięte z Gothica (Bilgot, Huno), to trochę razi w oczy. Mimo to historia pokazała to, co miała pokazać, czyli, że potrafisz stworzyć w miare ciekawą fabułę, posiadającą jakikolwiek sens. Dlatego ode mnie: TAK. Powodzenia.
''Dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.''

''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''

Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.


Faveks
Awatar użytkownika
Rezo
OPJ - Adept
OPJ - Adept
Posty: 40
Rejestracja: 3 cze 2009, o 14:41
Imię Postaci: Aaron
Xfire: rezo95
GaduGadu: 2460273

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Rezo »

Przepraszam, ale ja starałem się wymyślić własne nazwy planet dlatego każde podobieństwo do oryginalnych nazw jest przypadkowa. Co do Gothica to Huno wybrałem dlatego, że mój bliski przyjaciel w JA miał podobny nick, a Bilgot z powodu braku pomysłu :).
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Veryus
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2009, o 19:44
Imię Postaci: Veryus Arsher
Xfire: Veryus
GaduGadu: 4237871

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Veryus »

W końcu moja kampania rekrutacyjna dla ŚM daje owoce xD.

Nie opisałeś wiele o sobie, jednak wystarczająco tyle by wiedzieć, że jesteś aktywną osobą, co się przyda. Wiem też, że jesteś kulturalny. Co do historii postaci... Z tą dużą czcionką nie wygląda na długą, jednak nie jest aż tak krótka. Zdaje mi się, że przewyższa minimum 300 słów. Sama fabuła jest zjadliwa, jednak nie dodałeś faktu wrażliwości na moc. To jest ważne, może dodać Ci ''punkt'' od innych. Jeżeli poprawisz te błędy, będę na Tak.
Awatar użytkownika
Revel
ŚM - Świadomy
ŚM - Świadomy
Posty: 113
Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
Imię Postaci: Revel
Xfire: revel91
GaduGadu: 11786066
Lokalizacja: Letherman

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Revel »

Jeśli masz takie zdanie u innych, to do mojego TAK brakuje Ci dodania faktu wrażliwości na moc.

I proszę Cię, nie używaj nigdy dużych, pogrubionych czcionek przy pisaniu historii!
Awatar użytkownika
Rezo
OPJ - Adept
OPJ - Adept
Posty: 40
Rejestracja: 3 cze 2009, o 14:41
Imię Postaci: Aaron
Xfire: rezo95
GaduGadu: 2460273

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Rezo »

Jest nowa wersja :).
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Revel
ŚM - Świadomy
ŚM - Świadomy
Posty: 113
Rejestracja: 19 kwie 2009, o 21:15
Imię Postaci: Revel
Xfire: revel91
GaduGadu: 11786066
Lokalizacja: Letherman

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Revel »

XD Spodziewałem się czegoś bardziej spektakularnego, ale i tak mi się to podoba xD Jestem na TAK
Awatar użytkownika
Veryus
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2009, o 19:44
Imię Postaci: Veryus Arsher
Xfire: Veryus
GaduGadu: 4237871

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Veryus »

Cóż, poprawiłeś wątek z wrażliwością na moc i niektóre błędy wypisane przez innych. Teraz jestem na Tak.
Reseken
ŚM - Astrid
ŚM - Astrid
Posty: 27
Rejestracja: 13 kwie 2009, o 09:28
Imię Postaci: Reseken
Xfire: reseken
GaduGadu: 10609349

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Reseken »

Nie mam ochoty na długie rozpisywanie się, więc po prostu Tak
Awatar użytkownika
Phil
Posty: 26
Rejestracja: 12 kwie 2009, o 21:43

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Phil »

Jak dla mnie masz talent do pisania opowiadań, z tym, że nie wiem czy użycie nowych nazw planet przejdzie, ale dla mnie jest wporządku. Podoba mi się to, że grasza jedną z moich ulubionych ras. Jestem na TAK
"This is where the fun begins"
"I have a bad feeling about this"
"I don't think so"


Phil Wogni
Awatar użytkownika
Liga/Darxul
ŚM - Fenker
ŚM - Fenker
Posty: 161
Rejestracja: 13 kwie 2009, o 11:09
Imię Postaci: Darxul
Xfire: liga997
GaduGadu: 10018175
Lokalizacja: Łabiszyn

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Liga/Darxul »

Ja tam wolę dialogi :) Na TAK
Fenker Darxul
Wagner
ŚM - Wielki Mistrz
ŚM - Wielki Mistrz
Posty: 104
Rejestracja: 7 mar 2009, o 20:59
Imię Postaci: Arhael
Xfire: wagnerthenecromancer
GaduGadu: 4549862

Re: Roth Kalar (ŚM)

Post autor: Wagner »

No cóż, pozostała moja kolei. Oczywiście jestem na TAK i to z wielu powodów. Historia moim zdaniem zawiera w sobie unikalność, wątki, które nie były jeszcze użyte. Dodatkowe dialogi bardziej budują całokształt opowiadania przez co miło i z zaciekawieniem się czyta.
Oprócz wszystkiego tego co wymieniłem, jest to dość zaufany człowiek. Odgrywał w [GK] a także [HoDS] dlatego nie mam wątpliwości, że poradzi sobie w naszym środowisku erpiących.

___________________________________
Gratulujemy!
Roth Kalar zostaje przyjęty do frakcji "Świadomi Mocy" i dopuszczony do próby otrzymania rangi "Nowo przybyły" . Zapoznaj się ze wszelkimi rzeczami jakie musisz ściągnąć by móc z nami grać. Przeczytaj także najważniejsze informacje o frakcji do której chcesz wstąpić. Jeżeli korzystasz z komunikatora X-FIRE, zapisz się TU.
Data próby to: 4-5 Czerwca 2009 roku.

- Informacje o "Próbie początkowej".
__________________________________
Obrazek
Mistrz Wagner
ClanLeader frakcji "Świadomi Mocy".
... i od niedawna WGM (Wielki GameMaster)
Zablokowany

Wróć do „Rekrutacja”