OPJ - Seth Rience

Obrazek
Rience
Padawan
Padawan
Posty: 1
Rejestracja: 7 lut 2011, o 20:26

OPJ - Seth Rience [Przyjęty]

Post autor: Rience »



Obrazek
Obrazek

Imię: Łukasz
Wiek: 15
Coś o sobie: Uczeń gimnazjum III klasy, barwny człek nie lubiący chamstwa i wredoty kierowanej niczym więcej jak wredotą.
Zainteresowania: Neverwinter Nights, Star warsy, Uniwersum Alien vs Predator ;D i Saga Sapkowskiego zwana Wiedźminem.

Skąd dowiedziałeś się o GoSW?: Jakoś po drodze na ostrołęke, a tak poważnie to byłem na forum bodajże RJO była reklama ale pewien nie jestem.
Dlaczego chcesz dołączyć do GoSW?: Ponieważ czekam tylko na okazje do RP z tak barwnymi charakterami jak Goswianie.
Dlaczego chcesz dołączyć do Ostatniego Prakseum Jedi?: Ponieważ złe czyny wpędzają mnie w zakłopotanie i poczucie winy. Pozatym lubię Jedi za ten ich celibat.

Preferowany przez Ciebie tryb rozgrywki Role-Play: Sianie pożogi i mordobicie. Spokojne noce spędzone przy ognisku i opowieściach o mocy, barwne dialogi nie pozbawione humoru oraz walka na miecze świetlne.
Twoja aktywność podczas dni wolnych oraz dni roboczych: Zależy jak wypadnie, raczej aktywny jestem.
Twoja znajomość uniwersum Star Wars i świata GoSW: Byłem w Gosw pod nickiem Ent'u ;> Czytałem wtedy historię Gosw ,a co do Uniwersum SW to czytałem książki i oglądałem wszystkie filmy.
Twoja znajomość historii jasnej ścieżki: Powiem tak, nie mogłem nie przeczytać.
Twoja krótka historia rozgrywki w JK3: Najpierw przeszedłem singla ;C Potem base następnie przeszedłem na JA+ potem na Kotfa i znowu na JA+ wróciłem na Base i następnie OJP i zabawa w RP.

Kontakt: GG - 24970754
Xfire - rience69
e-mail - rience69@wp.pl

Obrazek

Imię i Nazwisko: Seth Rience
Wiek: 15
Rodzima Planeta:
Rasa:
Opis Charakteru: Człowiek o barwnym charakterze, nie lubiący zbytniego hałasu tworzonego przez ludzkie struny głosowe. Jest wygadany, często wesoły, na siłę stara się sprawiać wrażenie nigdy niczym nie przybitego chociaż często mu to nie wychodzi. Złe czyny przyprawiają go o ciężkostrawne poczucie winy. Cechuje go trzeźwość umysłu i niezwykły refleks.
Opis zewnętrzny: Chłopak ten ma krótkie kruczo czarne włosy, głębokie zielone oczy i szczery uśmiech które są jego znakiem rozpoznawczym. Na oko mierzy jakiś metr osiemdziesiąt, nie wyróżnia się raczej jakoś szczególnie z tłumu. Ma ładne rysy twarzy, męski podbródek i parodniowy zarost, jego głos jest ciepły i donośny raczej miły dla ucha.

Historia:
Szum w uszach był pierwszą rzeczą, która dotarła do otępiałego umysłu Rienca. Po chwili szum przemienił się w bolesne tętnienie, pulsujące wewnątrz głowy w takt wirujących pod powiekami tęczowych kręgów. Prawa dłoń chłopaka sięgnęła do pasa. Nozdrza zaatakowały intensywne zapachy lasu: pni, gałęzi, gleby, porządkując chaos myśli i przywracając sprawność umysłowi. Powoli, starannie szukając dłońmi oparcia, podniósł się na klęczki ostrożnie kręcąc bolącą głową. Mrówki bólu rozpełzły się też po karku. Otworzył oczy. Pulsowanie w okolicach obu skroni stało się nieprzyjemnie wyraźne, zupełnie jakby tętnice skroniowe tłoczyły ciecz o konsystencji błota. Przejechał dłonią po krótkich włosach i natrafił na źródło największego bólu - prawą stronę czoła, gdzie pojawił się guz, pokryty zakrzepłą krwią. Rience uniknął wstrząsu mózgu, ale miał kłopoty z utrzymaniem równowagi. Zaaplikował sobie z wiszącego przy pasie zasobnika środek przeciwbólowy. Pulsowanie w głowie natychmiast osłabło, a i ucho środkowe zaczęło wracać do równowagi.

Pierwszą rzeczą, której przyjrzał się dokładniej był hełm, ściągnięty przed chwilą z głowy. Białą konstrukcję z jakby owadzio zaprojektowanymi wizjerami szpeciło wgniecenie i siatka pęknięć. Miał szczęście. Ostatnim co pamiętał było nagłe uderzenie w pierś, które zmiotło go zza sterów prowadzonego skutera wprost na drzewo. Przy prędkości z jaką leciał powinno oznaczać śmierć.
W tym samym momencie, kiedy to sobie uświadomił odskoczyła ostatnia zapadka w przyblokowanej szokiem pamięci. Przypomniał sobie kim jest - Rience Seth, młody człowiek o duszy poszukiwacza przygód, - jednak nie wiedział co robi w tej leśnej głuszy rozciągającej się we wszystkie strony.

Jakieś dźwięki zaczęły się przebijać poprzez las. Najwyraźniej ktoś go zawzięcie ściga. Szybko dotarło do niego, że choć nie pamięta co się dzieje, to musi jak najszybciej zwiewać. Ruszył się z wielkim trudem, lecz gdy już wstał, szło już gładko. Adrenalina się obudziła nabudowywana poprzez liczne nadchodzące zza pleców Rienca dźwięki. Tempo biegu chłopaka wzrosło na szczyty jego możliwości. Biegł nie łapiąc tchu, tracąc chwilami równowagę, jednakże szybko i zwinnie powracał do dalszej ucieczki. Boom! Gdzieś około trzech metrów od nóg chłopaka coś wybuchło. Fala uderzeniowa nie dosięgła go jednak na tyle mocno, aby go przewrócić. Kr-rzęst! Kawałek kory od drzewa się oderwał w wyniku strzału z blastera. Rience już tracąc wszelkie siły powoli zwalniał, coraz bardziej wyczerpany, ranny, otoczony… W pewnej chwili nagle zaprzestał ucieczki. Stanął nasłuchując. Z przodu - dźwięki. Ruszył gwałtownie w lewo. Równie gwałtownie zahamował. Dźwięki! Pobiegł w prawą stronę. ” Dobra decyzja…” pogratulował sobie Rience. Cechowała go trzeźwość umysłu i nadzwyczajny refleks, jakby profesjonalnego łowcy…
Chłopak już nie dawał rady. Coraz bardziej rozmazywał mu się widok przed oczami, a na dodatek teren był niezwykle trudny, wręcz przełajowy. Wraz z każdym krokiem Rience’a zwykła roślinność lasu zamieniała się w bujną, wilgotną i niesprzyjającą człowiekowi.
-Pieprzyć to. – stwierdził zatrzymując się i nasłuchując.
Ku zdziwieniu chłopaka, dźwięki pogoni jakby się zatrzymały. Przeistoczyły się w odgłosy walki! Coś stanęło im na drodze, a Rience nie mając sił do dalszej ucieczki przysiadł i wykorzystał moment. Nagle dźwięki strzałów zostały przytłumione przez dziwny według Rienca szum jakby lasera przecinającego powietrze. Rience czekał. Walczył co prawda z ciekawością, ale czekał, musiał odpocząć.

Dźwięki jakiejkolwiek pogoni czy choćby walki wkrótce ucichły. Rience przeglądał swe rany, powierzchownie próbował coś z nimi zrobić, by być zdolnym chociażby do ponownej ucieczki. Miał już zebrać siły i powoli wstawać, aby wydostać się z bagna w jakie wpadł. Jednak dostrzegł bystrym wzrokiem chwilowy ruch w zaroślach oddalonych o jakieś trzydzieści metrów. Rience stanął w bezruchu. Czas się zatrzymał, powietrze zgęstniało. Chłopak nie odrywał oczu od podejrzanych zarośli. Już miał się odwrócić, gdy dokładnie z tamtego miejsca wyłoniła się czarna postać. Z każdym krokiem można było zauważyć coś nowego. Osoba ta była przyodziana w czarne szaty, twarz była okryta ciemną bandaną, tylko oczy błyskały białym płomieniem. Całe światło docierające do lasu teraz nie mogło się przebić przez korony drzew. Wszystko zastygło w miejscu.
- Cz-czego chcesz? – wydusił Rience chrząkając krwią.
Czarna postać chwyciła za pas, odparowała gest pociągnięciem miecz świetlnego przecinając powietrze o centymetry od oczu przybitego do drzewa chłopaka. Czerwone ostrze powędrowało do góry, aby powrócić z wielką siła.
Mocarne pchnięcie zostało powstrzymane przez drugie ostrze o zielonym kolorze.
- Jedi… - wykrztusił cicho Rience.
Przez niespełna dziesięć sekund toczyła się walka pomiędzy świdrującymi laserami, aby zakończyć się wiązką elektryczną wystrzeloną z dłoni czarnej postaci. Jedi jednak powstrzymał błyskawicę, skupiając się i koncentrując moc w dłoniach, poczym wyrzucił ją z potęgowaną siła prosto w serce mrocznego Jedi.
To był ostatni obraz, który był dany zobaczyć Rience'owi tego dnia. Zemdlał, zdany na łaskę tajemniczego wybawcy...



Awatar użytkownika
Faveks
NGI - Imperator
NGI - Imperator
Posty: 218
Rejestracja: 9 mar 2009, o 16:28

Re: OPJ - Seth Rience

Post autor: Faveks »

Historia jest bardzo oryginalna, mało dowiadujemy się o Twojej postaci, wrażliwość na moc jest słabo uwydatniona, sama treść bardzo mała, ale...podoba mi się. Byłeś już wcześniej w GoSW co znaczy, że masz umiejętności, aby grać tutaj teraz. TAK
''Dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży.''

''Dopóki nie skorzystałem z Internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów''

Mam jedną ważną ceche. Jeśli nie umiem czegoś zrobić, potrafię znaleźć ludzi, którzy zrobią to za mnie.


Faveks
Awatar użytkownika
Vosurate
Imperator
Imperator
Posty: 113
Rejestracja: 5 maja 2010, o 16:06

Re: OPJ - Seth Rience

Post autor: Vosurate »

+ Część ogólna
+ Opis charakteru i wyglądu postaci
+ Ciekawa i treściwa historia
- Niewiele informacji o samym życiu postaci, kim był Rience, czym się zajmował, czy miał żonę, dzieci itp.
- Nikła wzmianka o wrażliwości na moc.

Ogółem przychylam się na tak, jak zwykle błogosławieństwo Ravista mam więc...

Gratulacje!
Twoje podanie do frakcji Ostatniego Prakseum Jedi zostało zaakceptowane i zostałeś przyjęty na okres próbny
Witamy w Galaxy of Star Wars!

Zgłoś się do lidera frakcji by uzyskać dalsze informacje dotyczące wprowadzenia Twojej postaci.

Zablokowany

Wróć do „Rekrutacja”